Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 18 czerwca. Imieniny: Elżbiety, Marka, Pauli
15/06/2024 - 08:05

Czarny scenariusz na wakacje. Trzeba będzie rezygnować z wyjazdu na urlop?

Około czterdziestu godzin tygodniowo, tyle przez większa część roku pracuje statystyczny Polak. Dla odzyskania sił i psychicznego resetu potrzebny jest dłuższy najlepiej wakacyjny wypoczynek. Okazuje się jednak, że blisko połowa Polaków nie jest pewnych, czy będzie ich stać na wybranie się w podróż. Czy oznacza to, że w tym roku urlop spędzimy w domach?

Zarobki idą w górę, ale rosną koszty życia

Od wielu lat obserwujemy stałe podwyższanie średniego wynagrodzenia. Według danych GUS w marcu 2024 roku wyniosło ono 8408,79 zł brutto, co stanowiło wzrost o 12 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.

- W teorii powinno to oznaczać, że Polacy są coraz zamożniejsi. Niestety, tak samo jak rosną zarobki, zwiększają się również koszty życia. To sprawia, że w portfelach pozostaje tyle samo lub nawet mniej pieniędzy. Zaledwie 46 proc.  osób jest w stanie odłożyć część zarobków na nagłe wydatki  czy wakacje. Potwierdza to również raport zajmującej się windykacją firmy Intrum. -  Zgodnie z nim 53 proc.  badanych deklaruje, że może być zmuszonych zrezygnować z kosztownych wyjazdów - mówi Agnieszka Siemieniuk, eksper Intrum.  

Czytaj też Czeka nas kolejna demolka domowych budżetów. To podrożeje w sklepach od lipca  

Jakie wydatki czekają nas na wakacjach?

Popularnym środkiem transportu jest samochód. Jednak, żeby dojechać nim na urlop potrzebne jest paliwo. Zgodnie z notowaniami portalu e-petrol średnia cena benzyny 95 w maju tego roku w Polsce wynosiła 6,62 zł za litr. Tymczasem według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego zaledwie trzy lata temu cena paliwa wynosiła 5,44 zł za litr.  Przy wyjazdach zagranicznych trzeba pamiętać również o cenach w innych krajach. W Niemczech za litr benzyny zapłacimy średnio 7,71 zł, w Hiszpanii 7,20 zł, a we Włoszech nawet ponad 8 zł. Do tego dochodzą też koszty opłat drogowych, takich jak przejazd autostradą czy zakup winiet. Wzrost cen wpływa także na koszty biletów autobusowych i lotniczych. Oznacza to, że i ten typ dojazdu do miejsca wypoczynku może stanowić finansowe wyzwanie.

Czytaj też Bankowe konta, domy, mieszkania, działki i samochody. Bierzemy pod lupę majątek sądeckich posłów  

Nocleg również nie jest tani

 Według analizy przygotowanej przez jeden z banków, średnia cena w miesiącach wakacyjnych dla dwóch osób w 2023 roku w Sopocie wyniosła 500 złotych za noc. Tygodniowy pobyt to więc koszt blisko 3500 zł za samo zakwaterowanie. Często jest to kwota przekraczająca możliwości finansowe przeciętnej osoby – wylicza Siemieniuk.

Podobnie sytuacja ma się podczas urlopu za granicą. Potwierdzają to dane z Revolut Travel Report. W roku 2020 Polacy wydawali w innych krajach średnio 1650 zł. W 2023 roku kwota ta wzrosła do 2380 zł. Biorąc pod uwagę rosnące ceny, w tym sezonie możemy spodziewać się kolejnych podwyżek wydatków.

Mimo rosnących cen Polacy chcą oszczędzać. Potwierdzają to dane z raportu „Plany finansowe Polaków na 2024 r.” zrealizowanego dla BIG InfoMonitor. Według nich 40 proc. badanych planuje odkładać pieniądze. Czy chęć oszczędzania oraz rosnące koszty podróży oznaczają więc, że w tym roku Polacy nie wybiorą się na urlop? Niekoniecznie. Podróże owszem mogą pochłonąć dużo środków finansowych. Są jednak sposoby, by odpoczywać nie wydać na to fortuny.

Czytaj też Topowe firmy, w których Polakom pracuje się najlepiej. Wśród zwycięzców jest firma z Nowego Sącza. Trafili na podium!  

Jak oszczędnie podróżować?

Można się wybrać  na urlop poza sezonem wakacyjnym,  czyli lipcem i sierpniem. W tych miesiącach jest największy ruch, a co za tym idzie najwyższe ceny. W maju, czerwcu, a także wrześniu i październiku pogoda w Europie jest zadawalająca, a ceny dużo niższe. W przypadku Bułgarii, Albanii czy Turcji za tygodniowy pobyt ze śniadaniami i obiadokolacjami zapłacimy nawet mniej niż 1500 złotych.

Jeśli jednak ktoś  stawia urlop w lipcu lub sierpniu, warto wybrać na tańsze kierunki. Zgodnie z danymi Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata średnia cena wycieczki all inclusive w sierpniu 2024 w Portugalii, Włoszech i Hiszpanii kosztowała ponad 6 tys. złotych. Tymczasem Egipt, Albania, Bułgaria i Tunezja to koszt poniżej 3 tys. złotych, a wypoczynek może być równie udany.

Wyjazdy zorganizowane kosztują więcej niż te, które zaplanowane  samodzielnie. Przed wyjazdem warto zajrzeć  portfela i zastanowić się, jak dużo można wydać. Następnie trzeba  zabrać w podróż odliczoną kwotę, którą chcemy przeznaczyć na wydatki i nie przekraczać jej. Policzmy również koszty dojazdu samochodem i zobaczmy  czy nie taniej wyjdzie  dotarcie na miejsce na przykład  pociągiem. Warto nie ograniczać się do nocowania w hotelach. Często tańszym rozwiązaniem może być wynajęcie mieszkania. Najtaniej wyjdzie nocowanie na polu namiotowym, a sam taki nocleg może być atrakcją.

Ceny posiłków w restauracjach w miejscach turystycznych, są wysokie. Rachunek za obiad dla dwóch osób może wynieść nawet i kilkaset złotych. Dlatego dużo rozsądniejszą opcją  jest samodzielne gotowanie posiłków. Pozwoli to jeść nie tylko oszczędnie, ale też i zdrowo.

Czytaj też Są już do wzięcia duże pieniądze dla par i małżeństw. Rząd ma na to 2,5 miliarda złotych

Podróże wcale nie muszą dużo kosztować

Polacy zarabiają więcej, jednak przez rosnące wydatki zostaje im w portfelach mniej pieniędzy. Dodatkowo koszty wakacji również idą w górę. Coraz więcej więc osób decyduje się na rezygnację z wyjazdów urlopowych. Nie ma jednak potrzeby, by to robić. Podróżować można oszczędnie. To pozwoli odpocząć, bez równoczesnego nadwyrężania budżetu domowego. ([email protected]) fot. jm







Dziękujemy za przesłanie błędu