Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 30 listopada. Imieniny: Andrzeja, Maury, Ondraszka
03/10/2022 - 11:45

Będzie zmiana w liczeniu emerytur w przyszłym roku. Wszystko przez inflację

W ostatnich miesiącach zaczynała się stabilizować, ale we wrześniu inflacja znowu przyspieszyła. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 17,2 proc. rok do roku. Najbardziej od lutego 1997 roku. Co będzie dalej? Inflacja nie wykazuje żadnych oznak hamowania, oceniają eksperci. Czy to dlatego rozważana jest "kwotowo-procentowa" waloryzacja emerytur w przyszłym roku?

Spośród głównych kategorii towarów i usług najszybciej drożały we wrześniu nośniki energii  czyli gaz, prąd i  opał. Ich ceny wzrosły o 44,2 proc. rok do roku, po zwyżce o 40,3 proc. w sierpniu. Jak oceniają ekonomiści, to prawdopodobnie przede wszystkim efekt skokowych podwyżek cen opału. Do przyspieszenia inflacji przyczyniły się też ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które podskoczyły we wrześniu o 19,3 proc. rok do roku, po zwyżce o 17,5 proc. w sierpniu. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny wzrosły o 1,7 proc.

– Inflacja nie wykazuje żadnych oznak hamowania – mówi na łamach „Rzeczpospolitej” Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. -  Przedsiębiorstwa wciąż mają możliwość przerzucania rosnących kosztów produkcji na ceny detaliczne i są w stanie chronić marże w warunkach wyhamowującego, choć wciąż mocnego popytu.  

Jak wskazuje ekspert, opanowanie inflacji wymaga wyraźnego schłodzenia popytu. Ekspansja fiskalna oraz pakiety rządowe łagodzące społeczne koszty inflacji będą podtrzymywały przestrzeń do ochrony zysków i przerzucania rosnących kosztów produkcji na ceny detaliczne – dodaje Maliszewski.

Czy rządowym pakietem łagodzącym społeczne koszty inflacji ma być  wysoka waloryzacja emerytur w przyszłym roku?  Ta tegoroczna była rekordowa, bo każde świadczenie emerytalne wypłacane co miesiąc wzrosło od marca  o 7 proc,. ale  wysoka waloryzacja nie była efektem dobrej  kondycji polskiej gospodarki, ale wysokiej inflacji.

- Szacujemy, że najniższa emerytura wyniesie od marca 2023 r. ponad 1500 zł brutto. Rozważamy zastosowanie waloryzacji kwoto-procentowej z gwarantowanym minimalnym wzrostem - poinformował wiceminister rodziny Stanisław Szwed cytowany przez serwis interia.pl.

Dlaczego ten przelicznik jest korzystniejszy?  Przy waloryzacji kwotowo-procentowej rząd ustala bowiem pewien minimalny próg podwyżki - to konkretna kwota i co najmniej o nią zwiększa się emerytura. W przypadku waloryzacji procentowej nie można na to liczyć i jeśli ma się małe świadczenie, to i o stosunkowo niewiele złotych ono wzrasta.

W tym roku - w przeciwieństwie do trzech wcześniejszych lat - w Polsce przeprowadzona została waloryzacja procentowa, a nie kwotowo-procentowa.

Wskaźnik waloryzacji  ma być znany pod koniec stycznia przyszłego roku, jednak według rządowych prognoz wyniesie 13,8 proc. - Rozważamy zastosowanie waloryzacji kwoto-procentowej z gwarantowanym minimalnym  brutto -  powiedział Szwed. Obecnie minimalna emerytura wynosi 1338,44 zł brutto.

Wyższa emerytura oznacza, że w przyszłym roku wzrosną też trzynastki i czternastki. Wedle zapewnień wiceministra,  ich wypłata  przebiegnie na tych samych co dotychczas zasadach.

- Ostateczna decyzja w sprawie czternastek zapadnie, gdy rząd przyjmie projekt. - Jesteśmy jednak przygotowani na podobne rozwiązania jak w tym roku - kryterium dochodowe na poziomie 2900 zł i zasada złotówka za złotówkę. Wypłata czternastek także byłaby na przełomie sierpnia i września -  powiedział wiceminister rodziny.([email protected]) fot. jm







Dziękujemy za przesłanie błędu