Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 marca. Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
08/01/2019 - 11:40

Adamczyk przyjechał po torach czyli suspens w piekielnej operze mydlanej

Ostatni rok to ciągłe opowieści różnych polityków, o tym, że teraz to już budowa nowej linii kolejowej Kraków – Podłęże – Piekiełko to już ruszy z kopyta. Było to jak nudna telenowela, która sprowadzała się do przepychanek między dwoma konsorcjami walczącymi o wart dwieście milionów przetarg na wykonanie dokumentacji inwestycji. Wydawało się, że będzie to trwać w nieskończoność, ale jeszcze przed nowym rokiem nastąpił zwrot akcji.

Wiadomość, że po zakończeniu przetargowej wojny Polskie Linie Kolejowe mogą sfinalizować umowę na wykonanie dokumentacji na inwestycji ze zwycięskim konsorcjum Egis Rail, została obwieszczona tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Teraz pijarowcy ministerstwa  infrastruktury i budownictwa postanowili w ciągnącej się blisko rok nudnej telenoweli zrobić suspesns. Szef resortu Andrzej Adamczyk razem z prezesem PLK Ireneuszem Merchelem zajechali do Piekiełka ni to pociągiem, ni to drezyną, żeby umowę uroczyście podpisać. Towarzyszyła im świta złożona z marszałka Małopolski, wojewody i lokalnych parlamentarzystów.

Czytaj też No ludzie kochani! Czy do tego w Nowym Sączu potrzebny jest aż sam premier?

 

- To niezwykle ważny etap ogromnej inwestycji, która ma znaczenie dla regionu, Polski oraz komunikacji międzynarodowej mówił szef resortu. - Jest kluczowa dla rozwoju regionalnego. Będzie to najdłuższa nowa linia kolejowa w Polsce od kilkudziesięciu lat. To kolejny dowód na to, że z determinacją dążymy do celu, jakim jest bezpieczna, komfortowa i punktualna polska kolej – dodał Adamczyk.

 Czytaj też Kolej Podłęże-Piekiełko: dlaczego ten przetarg może potrwać do końca świata

Wtórował mu marszałek Witold Kozłowski, który podkreśla, że to doskonała wiadomość dla mieszkańców Małopolski, od lat czekających na realizację tej inwestycji.

- Podpisana dziś umowa to znaczący krok i nowe możliwości dla rozwoju kolei nie tylko w naszym regionie, ale także w Polsce i Europie– mówił z kolei Kozłowski a prezes Polskich Linii Kolejowych Ireneuszem Merchelem dodał, że zawarta umowa jest największą w historii polskiej kolei pod względem zakresu.

Nowa trasa będzie wymagała między innymi budowy 58 km nowych linii kolejowych, 11 tuneli, 8 estakad, 20 mostów, ponad 30 wiaduktów - wyliczał Merchel. -  Zmodernizowana zostanie 75-kilometrowa istniejąca linia między Chabówką a Nowym Sączem - dodał.

Kolejne etapy inwestycji są związane z modernizacją istniejącej linii kolejowej nr 104 pomiędzy Chabówką a Nowym Sączem oraz budowy nowej trasy, łączącej Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną.

Czytaj też Z Nowego Sącza do Warszawy w trzy godziny? Chcą budować nową linię kolejową

Jak informuje PLK, według przeprowadzonych w ramach studium analiz, realizacja inwestycji umożliwi wygodne i bezpieczne podróżowanie na trasie Kraków – Zakopane, w czasie krótszym niż 2 dwie godziny, a na odcinku Kraków Główny – Nowy Sącz, poniżej jednej godziny. 

Inwestycja znacząco wpłynie także na transport towarów koleją. Rozbudowana sieć stworzy korzystne warunki dla przewozów między południem a północą Europy na osi Bałtyk – Bałkany – Morze Czarne i odciąży mocno eksploatowane linie towarowe Górnego Śląska. Ale droga do nowej trasy jest jeszcze daleka. Kolejne etapy inwestycji będą realizowane sukcesywnie, aż do roku 2027.

[email protected] fot. UMWM

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku