Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 stycznia. Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany
12/01/2021 - 08:10

Sebastian Pitoń. Kim jest i co zapowiada w czasach pandemii

- Jeśli rząd nie zmieni swoich decyzji dotyczących zamknięcia hoteli, restauracji i kumulacji ferii, turystyczna branża już się nie podniesie. I dotyczy to nie tylko Krynicy, także Podhala. Ludzie inwestowali, pozaciągali kredyty, których teraz nie mają z czego spłacać. To się może skończyć ulicznymi strajkami i zamieszkami. - Taki czarny scenariusz z końcem listopada kreślił Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej, zrzeszającej branżystów Sądecczyzny. Ta wizja właśnie się spełnia? Górale zagrozili buntem, który może się rozlać na cały kraj.

- Żadna tarcza finansowa,  ani pierwsza, druga trzecia czy kolejna nie jest w stanie zrekompensować wszystkich strat przedsiębiorców ani z branży turystycznej, ani z innych branż. Zawsze będą tacy, którzy są niezadowoleni. Nasza partia Porozumienie od początku była za tym, żeby gospodarki nie zamykać, a jeśli już, to w bardzo ograniczonym zakresie. Wicepremier Jarosław Gowin postulował, żeby po 18 stycznia, po zakończeniu kwarantanny narodowej, jak najszerzej otworzyć polską gospodarkę, do czego będziemy namawiać naszych koalicjantów – powiedział w rozmowie z „Sądeczaninem” Michałowski.   

Przypomnijmy, że w poniedziałek Jarosław Gowin zapowiedział, że do samorządów gmin górskich trafi blisko miliard złotych. O szczegółach   tej kolejnej tarczy finansowej mówił  Krzysztof Głuc, prezes Porozumienia Jarosława Gowina w Nowym Sączu. Pieniądze mają trafią do gmin już w pierwszym kwartale tego roku.

Czytaj też Finanse sądeckich gmin w ruinie. Rządowi emisariusze przywieźli pomoc

-  W sposób pośredni  stanowi to wsparcie dla przedsiębiorców, bo dzięki temu samorządy będą mogły oferować biznesowi pewne ulgi, takie jak na przykład zwolnienie z podatku od nieruchomości. - To – jak tłumaczył polityk - może być do osiemdziesięciu procent wartości tego podatku za wszystkie miesiące pierwszego kwartału tego roku. Tę utratę samorządowych dochodów w osiemdziesięciu procentach zrefunduje państwo – dodał Głuc.

Na jakie sumy mogą liczyć samorządy? – Dofinansowanie z programu wyniesie 40 procent, średniorocznej wartości wydatków na inwestycje w latach 2016-2020. Na jedną gminę przypadnie nie więcej jednak niż 8 milionów złotych.

Gminy będą mogły wydać pieniądze na przedsięwzięcia związane inwestycje związane z inwestycjami, w szczególności na budowę, rozbudowę, przebudowę i modernizację infrastruktury turystycznej oraz komunalnej niezbędnej do świadczeni i rozwoju usług turystycznych, co pozwala na utrzymanie aktywności lokalnej gospodarki.(jagienka.michalik@sadeczani.info)  fot. Twitter Jagna Marczułajtis







Dziękujemy za przesłanie błędu