Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 kwietnia. Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki
02/04/2024 - 15:25

Walczą z ruchomą ziemią, która zabiera drogę. Co już udało się zrobić na zniszczonej DK 28?

Kolejne wieści z placu boju. Bo chyba tylko to określenie dobrze obrazuje zmaganie się drogowców z osuwiskiem, które zniszczyło i wyłączyło z użytku fragment DK 28 w Kasinie Wielkiej. Co już się udało zrobić? Co jest jeszcze do wykonania?

29 maja zeszłego roku na odcinku DK 28 w Kasinie Wielkiej pojawiły się liczne pęknięcia wzdłuż asfaltu, które jednoznacznie świadczą o tym, że uaktywniło się tutaj osuwisko – szczeliny mają do 15 m długości i szerokości od kilku do ok. 20 cm. Specjaliści z GDDKiA natychmiast podjęli decyzję o wytyczeniu objazdów.

Już dzień później do prac przystąpili geolodzy i inspektorzy nadzoru budowlanego, którzy mieli ustalić przyczyny osuwiska i zadecydować, w jaki sposób należy zabezpieczyć ten teren.

Czy z tym osuwiskiem da się wygrać? 

Nowy Sącz: już jutro zaczyna się remont ulicy Barbackiego. Zobacz objazdy

Już w lipcu Kacper Michna, rzecznik GDDKiA przekazał kolejne informacje w tej sprawie. - Podpisaliśmy z PKN Projekt umowę na przeprowadzenie badań geotechnicznych i wykonanie ekspertyzy osuwiska w Kasinie Wielkiej na zamkniętym odcinku DK28. Wyniki tych badań poznamy końcem listopada. Wartość prac to 543 tysiące złotych. 

Badania osuwiska obejmowały te geofizyczne, prowadzone w formie tomografii elektrooporowej (ERT) i metodą sejsmiczną (MASW lub SRT). Pierwsze badanie polegało na zamontowaniu w gruncie elektrod i sprawdzeniu, jaki opór podłoże stawia prądowi elektrycznemu. Metoda sejsmiczna z kolei dała pomiar i analizę, jak sztucznie wygenerowane fale sejsmiczne przenoszą się w.

Badania te dostarczyły – a wykonano podczas nich łącznie 350 metrów odwiertów o głębokości ponad 20 metrów - informacji pozwalających na wstępną ocenę, na jakiej głębokości znajduje się płaszczyzna poślizgu, czyli płaszczyzna, po której przesuwa się osuwisko. Dzięki temu będzie można zaprojektować odpowiednią głębokość wierceń.

- Na podstawie przeprowadzonych badań wykonawca przygotuje ekspertyzę oceniającą zakres i charakter osuwiska. Ekspertyza będzie też wskazywała, w jaki sposób należy docelowo zabezpieczyć to miejsce, by można było wyremontować i ponownie udostępnić kierowcom drogę – zastrzegał Michna. Potem sprawy potoczyły się lawinowo.

Zatrzymują ziemię

Szczegółowy raport był gotowy już w listopadzie. - Okazało się, że osuwisko sięga około dwanaście metrów poniżej jezdni. To na tej głębokości jest tak zwana płaszczyzna poślizgu osuwiska. Jego długość to około dziewięćdziesiąt metrów – opisuje Michna. - Materiały przekazaliśmy wojewódzkiemu inspektorowi nadzoru budowlanego, który na tej podstawie wydał z końcem stycznia decyzję o nakazie odbudowy drogi. Ta decyzja i dobre warunki atmosferyczne pozwalają nam na rozpoczęcie prac na osuwisku jeszcze zimą – zapowiedział rzecznik zastrzegając jednocześnie, że naprawa DK28 w Kasinie Wielkiej będzie realizowana w trzech etapach. Taki podział pracy jest konieczny ze względu na wielkość osuwiska i jego ciągłą aktywność.

Teraz Michna komunikuje: - zakończyliśmy pierwszy etap prac na osuwisku w Kasinie Wielkiej na drodze krajowej nr 28. Teren został ustabilizowany i przygotowany do rozpoczęcia kolejnego etapu związanego z palowaniem terenu. Wbiliśmy już 49 gwoździ, a wbijemy jeszcze 96 betonowych pali.

W pierwszym etapie naszym zadaniem było wzmocnienie terenu, żeby mógł tam w ogóle wjechać ciężki sprzęt. Drogowcy ściągnęli nawierzchnię jezdni i warstwę ziemi o łącznej grubości około 2 m. - Wbiliśmy pionowo w grunt wzdłuż północnej krawędzi osuwiska 25 gwoździ o długości 16 metrów i średnicy 3,2 centymetrów. Następnie połączyliśmy te gwoździe zbrojeniem (tzw. zbrojenie oczepu) i je zabetonowaliśmy – obrazuje przedstawiciel GDDKiA.  

Nowy Sącz: MZD unieważnił przetarg na Radziecką i Tłoki. A miał być chodnik i trasa rowerowa

- W tak powstałą ścianę, we wcześniej przygotowanych miejscach, wbiliśmy pod kątem 45 stopni kolejne 24 gwoździe o maksymalnej długości 22 m. Dzięki temu powstała konstrukcja, która stabilizuje teren osuwiska i pozwala na przygotowanie się do palowania gruntu. To ważne dla bezpiecznego prowadzenia prac, bo wykonująca je palownica waży 80 ton – opowiada dalej.

Co teraz?

Jak informuje Michna, w drugim etapie prac w grunt pod przyszłą drogą zostanie wbitych w trzech rzędach łącznie 96 pali o średnicy 80 cm i długości 20 m. - Te pale będą tak długie, gdyż muszą zostać zakotwiczone w stabilnym podłożu znajdującym się pod płaszczyzną poślizgu osuwiska. To na nich – a nie, jak dotąd, na gruncie - będzie opierać się naprawiona droga. W dużym uproszczeniu można więc powiedzieć, że w Kasinie Wielkiej powstanie niemal 100 metrowa „estakada”, której podpory będą przysypane ziemią, a widoczna będzie tylko sama jezdnia.

Trzecia faza prac to budowa na wbitych palach żelbetonowego „rusztu”, który można też określić mianem żelbetonowej kratownicy. To właśnie bezpośrednio na tym „ruszcie” zostanie odbudowana zniszczona przez osuwisko droga. Dodatkowo skarpa zostanie na odcinku ok. 120 m zabezpieczona koszami gabionowymi. Powstanie też odwodnienie, które będzie odprowadzać wody gruntowe do przepustu pod drogą. ([email protected] Fot.: GDDKiA) © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu