Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 28 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Kariny, Lesława
19/07/2017 - 13:20

W Pasażu Wokulskiego cuchnie jak w wychodku. Mieszkańcy mają dość

- Ten zaułek służy menelom za toaletę! Bardzo proszę o nagłośnienie problemu, musi się wreszcie znaleźć na to jakaś recepta. Taki apel do redakcji "Sądeczanina" wystosowała Czytelniczka, która zwraca uwagę na to, co dzieje się w pasażu Wokulskiego. Smród jaki stamtąd bije utrudnia życie mieszkańcom.

Zabytkowa część centrum miasta, wyremontowana kilka lat temu reprezentacyjny deptak, idealne miejsce dla turystów, aby spacerować i zwiedzać... Oddalając się jednak o kilkadziesiąt kroków od Jagiellońskiej, docieramy do Pasażu Wokulskiego. Nazwa literacka, ale miejsce cuchnie jak wychodek.

Zobacz też: Chodnikowa ofensywa na osiedlu Millenium

Pracownicy pobliskich sklepów, klienci restauracji, przechodnie, wszyscy w upalne dni  muszą znosić obrzydliwy fetor wydzielający się z korytarza kamienicy. Z prośbą o interwencję zwróciła się do naszej redakcji pani Teresa, mieszkanka dzielnicy Stare Miasto. Codziennie tamtędy wraca i obchodzi ją to, co dostrzega.  

- To jest wręcz nie do opisania! W upalne dni fetor wydziela się z pasażu, dociera też do restauracyjnego ogródka, trudno wyobrazić sobie jedzenie w takich warunkach. To może wręcz zagrażać zdrowiu ludzi. To nie jest nowa sprawa, ciągnie się to już od lat i niestety nic się z tym nie dzieje. Bardzo proszę o nagłośnienie problemu, musi się wreszcie znaleźć na to jakaś skuteczna recepta – skarży się nasza Czytelniczka.

- Nieważne czy jest dzień, czy noc, ale często można tam spotkać pijanych. Urządzają sobie tam libacje, strach w ogóle przechodzić, nie mówiąc już o tym smrodzie. Przesiadują w przejściu, innym razem za rogiem kamienicy, aby z Jagiellońskiej nie było ich widać. Ktoś powinien coś z tym zrobić - grzmi pani Teresa, domagając się interwencji.

Miejce mające być wizytówką miasta, oszpecone jest w skandaliczny sposób. Co można zrobić, aby rozwiązać ten śmierdzący problem? Zapytaliśmy o zdanie przewodniczącego zarządu osiedla Stare Miasto.

Zobacz też: Kto i po co rozkopał skwer przy Kolejowej?

- Staż miejska oraz policja patrolują to miejsce tak często, jak tylko mogą. Należy zaznaczyć, że reagują również na wszystkie zgłoszenia od mieszkańców, podejmując niezbędne interwencje. Ja ze swojej strony deklaruję, że bacznie przyjrzę się temu problemowi i dołożę wszelkich starań, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie - powiedział nam Przemysław Gawłowski, członek Rady Miasta.

Jednorazowe wysprzątanie feralnego miejsca, czy przepędzenie miłośników tanich napojów alkoholowych, z pewnością nie zabezpieczy "Pasażu Wokulskiego" przed ponownym zanieczyszczeniem lub zdewastowaniem. Częste partole staży miejskiej oraz policji, regularne wizyty służb sprzątających, to chyba jedyne co w krótkim czasie można przedsięwziąć, aby doprowadzić to miejsce do porządku. Sprawdzimy.

Michał Śmierciak (m.smierciak@sadeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu