Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
10/06/2013 - 11:19

Składkowy festyn rodzinny. Tak się bawi Mochnaczka Niżna!

W niedzielę (9 czerwca) w Mochnaczce Niżnej odbył się III Festyn Rodzinny "Radosne Dzieci". Ciekawostką jest to, że mieszkańcy sami fundują sobie i organizują tę imprezę a przy tym świetnie się bawią.
W tym roku zagrał Zespół „Rewerss” z Nowego Sącza. Atrakcją festynu był występ dzieci w sztuce "Spóźnione bociany, do którego przygotowały małych aktorów nauczycielki ze Szkoły Podstawowej w Mochnaczce Niżnej. Były również zawody sportowe, w których udział wzięły dzieci oraz ich mamy. Wspólnie bawiły się trzy pokolenia: dzieci, rodzice i dziadkowie.
Dzięki uprzejmości Dariusza Setlaka - mieszkańca Mochnaczki Niżnej, najmłodsi mogli przejechać się bryczką zaprzęgniętą w kucyki, co było dla nich nie lada frajdą.Tańce i animacje sceniczne uatrakcyjniło dwóch klaunów. Zapleczem gastronomicznym zajęły się gospodynie z Mochnaczki Niżnej oraz prężnie działająca Szkolna Rada Rodziców. - Za każdym razem podczas zabaw i imprez plenerowych możemy liczyć na takie znakomite potrawy jak bigos, grochówka, uczta serowa, ciasta i inne wypieki, sałatki, podpłomyki ze smalczykiem i napoje, które z wielkim zapałem i sercem przygotowują mieszkanki. W tym roku Koło Łowieckie "Jeleń" zafundowało nam gulasz z dziczyzny, który serwowany prosto z kuchni polowej był po prostu wyborny – zachwala Agnieszka Sawicka, sołtys Mochnaczki Niżnej.
Okoliczni przedsiębiorcy wspierają hojnie lokalny festyn. Agnieszka i Grzegorz Świątkowscy, właściciele piekarni podarowali napoje, chleb i cukier do waty cukrowej, Aneta i Marek Hopej dołożyli kiełbasę i mięso do bigosu, właściciele firmy "Ogorzały" podarowali ogromną ilość słodyczy dla dzieci.
Największą atrakcją wśród najmłodszych była wata cukrowa z sołeckiej waciarki, zakupionej ze składki zorganizowanej wśród mieszkańców. Dzieci nie płaciły za watę cukrową ani grosza. Zabawa trwała do późnego wieczora. - Dzięki wielkiemu zaangażowaniu społeczności naszej wsi w organizację tego typu imprez, możemy cieszyć się zabawą i wspólnie biesiadować przy syto zastawionych stołach. Chciałam podkreślić, że podczas festynów nic nie sprzedajemy i nie zarabiamy. Wszystko jest gratis i to jest wyjątkowe – cieszy się sołtys Agnieszka Sawicka.
(Red)

Zdjęcia Agnieszka Sawicka
 






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)