Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 27 listopada. Imieniny: Franciszka, Kseni, Maksymiliana
02/10/2020 - 13:00

Puścić tiry na DK 75 i na Muszynkę? Przedsięwzięcie zupełnie pozbawione sensu

Przeciwnicy puszczenia Doliną Popradu ruchu tranzytowego tirów na przejście graniczne Piwniczna-Zdrój – Mniszek cały czas stoją na stanowisku, że przejście ciężarowe powinno być uruchomione w Muszynce w gminie Krynica-Zdrój. Co na to burmistrz Piotr Ryba? – To przedsięwzięcie zupełnie pozbawione sensu.

Puścić tiry na DK 75 i na Muszynkę? Przedsięwzięcie zupełnie pozbawione sensu

Jak wyjaśnia na wstępie burmistrz Piotr Ryba studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego, w którym zdjęto rezerwę gruntów pod przebudowę DK 75 w kierunku na Muszynkę uchwalono już w styczniu zeszłego roku.

Burmistrz nie ukrywa jednak, że takie studium czy nawet dokument wagę cięższy, czyli plan zagospodarowania przestrzennego w sytuacji gdy drogę i tak by chciano przebudować – na mocy porozumienia między państwami Polską i Słowacją na mocy spec ustawy ponad głowami lokalnych – samorządów – i tak niewiele by pewnie dało.

Dlaczego rada podjęła decyzję o zdjęciu rezerwy? Już w 2009 roku gdy GDDKiA przedstawiła pięć wariantów budowy obwodnicy Krynicy-Zdroju wszystkie zostały stanowczo i skutecznie oprotestowane przez społeczność aż 4 miejscowości: Tylicza, Mochnaczki Wyżniej i Mochnaczki Niżnej oraz Muszynki.

Zobacz też: Tiry? W Rytrze jest rezolucja, w Starym Sączu ludzie wyjdą protestować na ulice

Ta sama grupa równie mocno lobbowała w 2018 roku gdy wyłożono do wglądu wspomniane już wyżej studium. Jej głos miał znaczący udział w podjęciu ostatecznej decyzji o zdjęciu rezerwy gruntów pod przedsięwzięcie.

Co było głównym argumentem? Nowa nitka DK 75 miała biec równolegle do starej w odległości nie większej niż 200 metrów.– Obok siebie, jedna zaraz koło drugiej, biegłyby dwie drogi – obrazuje burmistrz. Tereny mieszkańców, w tym pola uprawne, w wielu miejscach zostały by przecięte nową drogą dosłownie na pół.

Poza tym wchodziły w grę względy związane z ochroną środowiska – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zwróciła uwagę, że w pobliżu są siedliska lęgowe orlika krzykliwego i występują wilki.

Zobacz też: „TIRY na tory!” Dziś bój o Piwniczną z projektantami obwodnicy uzdrowiska

Inna sprawa – co mocno podkreśla Ryba – że obwodnica w niczym nie odbarczyłaby samej Krynicy-Zdroju. 90 procent aut, które tu docierają z zewnątrz to auta osobowe, które z obwodnicy by nie korzystały, bo i tak wszyscy z Krzyżówki jechaliby prosto na Krynicę. Jeśli chodzi o auta ciężarowe, to niemal wszystkie związane z okolicznymi rozlewniami wód mineralnych i siłą rzeczy przez miasto przejeżdżać będą.

A co najważniejsze – o tranzycie międzynarodowym tirów w oparciu o DK 75 nie ma żadnej mowy, bo po stronie słowackiej droga krajowa jest dopiero w odległości kilkunastu kilometrów od przejścia granicznego w Muszynce i Słowacy nie mają najmniejszego zamiaru tego zmieniać. – Tym samym obwodnica po naszej stronie urywałaby się w szczerym polu. Całe to przedsięwzięcie nie miałoby żadnego sensu – podsumowuje samorządowiec. ([email protected] fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu