Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 17 października. Imieniny: Antonii, Ignacego, Wiktora
09/10/2019 - 15:15

PiS i Wybieram Nowy Sącz: razem z radą, czy osobno. Co się dzieje?

Puste krzesła zajmowane podczas sesji przez radnych połączonego teraz klubu PiS i „Wybieram Nowy Sącz” wyraźnie rzucały się w oczy w trakcie spotkania o Karcie Nowosądeczanina zwołanego przez prezydenta Ludomira Handzla w sądeckim ratuszu. Zaproszenie na spotkanie, podczas którego można było podyskutować o karcie, która ma obowiązywać od 1 stycznia 2020, i zadać związane z nią pytania, przyjęli jedynie radni dwóch klubów w radzie – Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Nowosądeckiej.

Dlaczego radnych połączonego klubu PiS – „Wybieram Nowy Sącz” nie było na tym spotkaniu? „Bunt”, dyscyplina klubowa? Takie głosy można było usłyszeć w kuluarach tego spotkania.

Wokół Karty Nowosądeczanina i zawirowań związanych z koniecznością jej druku, jest w ostatnich dniach w mieście wyjątkowo głośno.

Przypomnijmy, że sądeccy radni nie będą debatowali nad nią na nadzwyczajnej sesji, o co zabiegał prezydent, ale na sesji zwyczajnej, która została zwołana na 15 października. Projekty uchwał w tej sprawie znalazły się już w porządku obrad.

Mimo to prezydent Ludomir Handzel zorganizował przed sesją spotkanie informacyjne dla radnych w sprawie Karty Nowosądeczanina, bo uznał, że będzie to doskonała okazja do rozmów na ten temat, nad stanem zaawansowania prac.

Przypomnijmy, że Karta Nowosądeczanina jest sztandarowym projektem prezydenta Ludomira Handzla i Koalicji Nowosądeckiej.

Na spotkaniu pojawili się radni dwóch klubów: Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Nowosądeckiej. Nie było natomiast ani jednego radnego z połączonego od niedawna klubu PiS – „Wybieram Nowy Sącz”.

W oczy wyraźnie rzucało się kilka pustych krzeseł, gdzie zazwyczaj siedzą radni PiS i klubu „Wybieram Nowy Sącz”. Pustką świeciło także Prezydium rady.

Na zadawane pytania radnych odpowiadali prezydent Ludomir Handzel, jego zastępca Artur Bochenek oraz przewodniczący Zespołu do Spraw Wprowadzenia Karty Nowosądeczanina Jacek Żelasko i wiceprzewodnicząca Anna Bednarczyk-Maśko. 

- Zespół powołany przeze mnie do stworzenia projektu Karty Nowosądeczanina zakończył swoje prace – powiedział prezydent Ludomir Handzel. – Jak dobrze Państwo wiecie wystąpiliśmy do przewodniczącej Rady Miasta o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta, która miała być w całości poświęcona temu projektowi. Zrobiłem tak, ponieważ jest to projekt, który docenia mieszkańców Nowego Sącza i nie warto by był rozpatrywany między szesnastą, a siedemnastą godziną obrad. Ten temat trzeba przedyskutować spokojnie i merytorycznie.

Prezydent wspomniał, że trzeba wziąć pod uwagę to, że jest bardzo długi czas oczekiwania na same nośniki Kart Nowosądeczanina.

- Ta sytuacja powoduje, że termin wprowadzenia Karty Nowosądeczanina 1 stycznia 2020 roku może być zagrożony. Niestety są takie osoby, które chcą storpedować ten projekt, jednak mam nadzieję, że determinacja konstruktywnych radnych i pracowników Urzędu Miasta, będzie na tyle mocna, że uda się nam wprowadzić Kartę Nowosądeczanina – dodał prezydent.

Radni, którzy wzięli udział w spotkaniu mieli możliwość zadania wielu doprecyzowujących pytań do Karty Nowosądeczanina. Ma ona wejść, teoretycznie, w życie od nowego roku.

Co ta krata ma gwarantować osobom płacącym podatki w Nowym Sączu?

Darmową komunikację miejską i parkingi przez pierwsze 90 minut. Każda karta będzie wyposażona w czip i przypominać plastikową kartę bankomatową. W przyszłości będą ona mogła służyć na przykład jako karta rabatowa, czy darmowa wejściówka na basen.

Aby karta mogła wejść w życie od początku przyszłego roku, to już teraz, i to niezwłocznie, musi zostać wdrożona odpowiednia procedura przetargowa. Jeśli się ona opóźni, to obiecany termin może się przesunąć.

Merytoryczna dyskusja na temat Karty Nowosądeczanina wywiązała się między obecnymi na sali radnymi Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Nowosądeckiej.

Dlaczego radnych koalicyjnego klubu PiS i „Wybieram Nowy Sącz” nie było na spotkaniu z prezydentem?

O wyjaśnienie poprosiliśmy Iwonę Mularczyk, przewodniczącą rady miasta.

- Jeśli chodzi o zwołane przez prezydenta miasta spotkanie, to informacja o nim wpłynęła do biura rady w poniedziałek – wyjaśnia przewodnicząca Iwona Mularczyk. – Tę informacje przekazałam radnym. Następnego dnia już zaczęły pracować komisje i na nich między innymi była omawiana Karta Nowosądeczanina.

Przewodnicząca napomknęła również, że wczoraj wystosowała do prezydenta miasta pismo w tej sprawie.

- Wszystkie projekty uchwał, które trafiają do mnie, są przekazywane do poszczególnych komisji merytorycznych. W trakcie obrad takie projekty są wtedy omawiane szczegółowo. Zapewniam, że i nad tym projektem uchwały członkowie komisji będą się drobiazgowo pochylać. Zawsze zapraszam pana prezydenta do udziału w komisjach i uważam, że są one tym miejscem, gdzie należy rozmawiać o projektach uchwał, które mają być przyjęte przez radę. Sesja jest już zwołana na 15 października i ten punkt zapewne znajdzie się w porządku obrad.

Dlaczego radni PiS i klubu „Wybieram Nowy Sącz” byli wielkimi nieobecnymi podczas spotkania zwołanego przez prezydenta Ludomira Handzla?

- Chcę podkreślić jeszcze raz bardzo mocno. Płaszczyzną rozmów do omówienia projektów uchwał są, moim zadaniem, komisje merytoryczne rady – odparła przewodnicząca Iwona Mularczyk.

Co na to radny Michał Kądziołka z klubu PiS - "Wybieram Nowy Sącz”?

- Absolutnie nie jest to żaden „bunt” – mówi radny Kądziołka. – Jest to, można powiedzieć realizacja pewnego kalendarza. Jest ustalony termin sesji. Wiadomo, że ten punkt, o który wnioskował prezydent będzie ujęty w porządku obrad. Nad projektem uchwały pracują komisje rady przygotowują opinie merytoryczne w tej sprawie. Moim zdaniem wyznaczanie odrębnego spotkania jest dyblowaniem się tego tematu, dublowaniem tego, z czym zapoznamy się podczas posiedzeń komisji. Jeśli ten temat jest tak pilny, jak to mówi prezydent, to nic nie stało na przeszkodzie, aby podczas ostatniej nadzwyczajnej sesji ten właśnie projekt wszedł do porządku obrad. Moim zdaniem było to czysto pi – ar – owe spotkanie, po to, aby przykryć inne tematy w mieście. Osobiście liczyłem, że Karta Nowosądeczanina będzie wcześniej wprowadzona. Podczas kampanii wyborczej byliśmy „karmieni” obietnicami, że wszystkie rozwiązania są przygotowane, że pomysły są przemyślane. Prezydent Kartą Nowosądeczanina wygrał wybory. Więc, co stało na przeszkodzie, żeby te procedury rozpocząć wcześniej. Życzyłbym sobie więcej merytoryki, a nie pi – ar – u.

Co na to Tadeusz Gajdosz (klub Koalicji Obywatelskiej)?

- Spotkaliśmy się, aby przedyskutować założenia Karty Nowosądeczanina. Nasz klub jest przekonany do niej. Można zapytać: dlaczego nie było na sali radnych PiS, dlaczego to spotkanie „zbojkotowali”?

Radny Jakub Prokopowicz (klub Koalicja Nowosądecka) również ubolewał nad tym, że na spotkaniu z prezydentem zabrakło radnych połączonego klubu PiS i „Wybieram Nowy Sącz”.

- Przykro, że koledzy nie chcieli skorzystać z zaproszenia prezydenta miasta. Naprawdę można było w jego trakcie dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Padło kilka propozycji, w którym kierunku powinien iść rozwój Kraty Nowosądeczanina. Myślę, że są bardzo ciekawe. Liczę na to, że koleżanki i koledzy z klubu PiS – „Wybieram Nowy Sącz” zagłosują na najbliższej sesji za wprowadzeniem tej karty. Ubolewam, że ten termin – 1 stycznia 2020 może być zachwiany. Nie chodzi tylko jedynie o druk kart, ale także o system informatyczny, który musi być wdrożony, sprawdzony, przetestowany. Mam nadzieję, że przesunięcia terminu wejścia w życie Karty Nowosądeczanina nie będzie, chociaż harmonogram jest bardzo napięty.  

Jak poinformował wczoraj prezydent zespół pracujący nad Kartą Nowosądeczanina zakończył już swoje prace i przedstawił koncepcję. Jak podkreślił gospodarz miasta - największe koszty związane z wprowadzeniem karty dotyczą komunikacji miejskiej. Według wyliczeń wyniosą one 4 mln złotych. Wyraził również nadzieję, że w głosowaniu dotyczącym wdrożenia karty nikt nie będzie się sprzeciwiał. A jak będzie? Przekonamy się w połowie października.

[email protected], fot. IM.

Dlaczego radnych klubu PiS - wybieram Nowy Sącz nie było na spotkaniu w sprawie Karty Nowosądeczanina?




Puste krzesła zajmowane podczas sesji przez radnych połączonego teraz klubu PiS i „Wybieram Nowy Sącz” wyraźnie rzucały się w oczy w trakcie spotkania o Karcie Nowosądeczanina zwołanego przez prezydenta Ludomira Handzla w sądeckim ratuszu
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu