Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 13 kwietnia. Imieniny: Artemona, Justyny, Przemysławy
31/03/2021 - 16:00

Ostatnia droga Andrzeja Krupczyńskiego: „Ten dzień jest tak pogodny jak on”

- Ten dzień pogrzebu jest tak pogodny, jak pogodny był Andrzej – mówili znajomi i przyjaciele, którzy przyszli pożegnać Andrzeja Krupczyńskiego. Jednak urna z jego prochami wystawiona w cmentarnej kaplicy podczas żałobnego nabożeństwa napawała wszystkich ogromnym smutkiem.

czytaj Nie żyje Andrzej Krupczyński. Śmierć zabrała go dziś rano 

- Śmierć przychodzi nagle i niespodziewanie. Dlatego dziś trzeba sobie zadać pytanie czy jesteśmy gotowi na spotkanie z Chrystusem. To nawiązanie do czytanej ewangelii o sługach  czekających na powrót Pana – mówił w kazaniu ksiądz  Andrzej Mulka, twórca wydawnictwa „Promyczek”, z którym współpracował Andrzej Krupczyński.

Bardzo chciałem być na tym pogrzebie, bo mam wobec świętej pamięci Andrzeja wielki dług wdzięczności – mówił kapłan.

- Wszyscy podziwiali jak fantastycznie przeczytał Ewangelię w tłumaczeniu księdza Jakuba Wujka opowiadającą o Bożym Narodzeniu. Mam w swoim archiwum wiele fantastycznych podziękowań  za szopkę jubileuszową i ten wspaniały głos, który pozwalał najmłodszym poznawać historię Bożego Narodzenia.

Jak zachowam go w mojej pamięci? Niewiele mówił, ale jak się odezwał, to wiedział, kiedy się odezwać, wiedział co powiedzieć i jak powiedzieć. I kiedy mówił, wzbudzał  szacunek i chciało się go słuchać.

Andrzej Krupczyński zmarł we wtorek rano. Ostatnio chorował, ale nikt nie spodziewał się jego nagłej śmierci.

- Ciągle nie mogę w to uwierzyć, że już go nie ma – mówi Renata Pasiut , dziennikarka radia RMF Maxxx. – Znałam go od czasów szkoły średniej. W drugim ogólniaku uczył mnie muzyki. W szkole prowadził też kabaret. Uczniowie go uwielbiali, bo był bardzo wesoły i niesamowicie łagodny. Miał też rewelacyjne pomysły.

Czytaj też Zachowało się poruszające nagranie z nieżyjącym Andrzejem Krupczyńskim [WIDEO]

- Potem nasze drogi zbiegły się w Radiu Echo, w pierwszej lokalnej rozgłośni, gdzie razem pracowaliśmy i gdzie Andrzej przez jakiś czas był zastępcą redaktora naczelnego. To były nasze początki dziennikarskiej pracy. On jako jeden z nielicznych miał doświadczenie, bo przez wiele lat pracował w Radiu Kraków. Nigdy się na nas nie denerwował, mimo naszych licznych wpadek. Był jak najlepszy, łagodny ojciec, bardzo go lubiliśmy – dodaje Renata Pasiut. - Teraz trzeba się będzie na zawsze pożegnać.

Andrei Krupczyński  przez ostatnie lata mieszkał w Gródku nad Dunajcem, ale spoczął w Nowym Sączu na cmentarzy komunalny. Przez wiele lat był związany z Radiem Kraków, był też dziennikarzem Radia Echo i Radia Galicja. Potem na stałe związał  się z kulturą. Przez kilka lat zarządzał Centrum Kultury w Krynicy, potem został dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Gródku. Od dziesięciu lat kierował tamtejszą szkołą  muzyczną. (jagienka.michalik@sadeczanin.info) fot.jm

Pogrzeb Andrzeja Krupczyńskiego




Fot. Sadeczanin.Info






Dziękujemy za przesłanie błędu