Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 10 sierpnia. Imieniny: Bianki, Borysa, Wawrzyńca
25/11/2019 - 16:25

Minął rok od zwolnień w sądeckim magistracie. Sąd pracy miał pełne ręce roboty

Minął już rok od czasu objęcia władzy przez prezydenta Ludomira Handzla i błyskawicznych zwolnień większości dyrektorów wydziałów w Urzędzie Miasta, a także w części podległych miastu jednostkach. Sąd Pracy w Nowym Sączu miał w tym czasie pełne ręce roboty. Do tej pory z dziewięciu spraw oddanych do sądu przez zwolnione osoby, dwie nadal się toczą.

W pierwszych tygodniach urzędowania nowe władze miasta dokonały zmian kadrowych w urzędzie i niektórych podległych mu jednostkach na niespotykaną dotychczas skalę. Zwolnieni zostali praktycznie wszyscy dotychczasowi dyrektorzy wydziałów w Urzędzie Miasta i niektórzy szefowie jednostek podlegających miastu. Urzędnicy tracili pracę z dnia na dzień

Pierwsze zwolnienia zaczęły się już praktycznie w pierwszych dniach po zaprzysiężeniu nowego prezydenta i powołania na stanowisko wiceprezydenta Artura Bochenka. Od razu odbiły się echem w Nowym Sączu.

Czytaj także: Były wypowiedzenia. Teraz byli urzędnicy poszli do Sądu Pracy!

Urzędników zwolniono bez konieczności świadczenia pracy. Ich obowiązki przejęli inni pracownicy, a oni, przez okres trwania trzymiesięcznego wypowiedzenia pobierali z budżetu miasta wynagrodzenie. Zwolnione z pracy osoby nie dały za wygraną. Większość z nich, jak już pisaliśmy wystąpiło do sądu przeciwko urzędowi miasta.

Na taki krok zdecydowało się w sumie dziewięcioro zwolnionych, albo odwołanych osób. Pozwy z powództwa cywilnego zostały złożone do Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Sądu Rejonowego w Nowym Sączu.  Pierwsze rozprawa odbyła się już w styczniu tego roku.

Jak dowiedział się portal Sądeczanin.info przed Sądem Pracy (Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych) prowadzonych było dziewięć postępowań.

- Były to postępowania o przywrócenie osoby do pracy, a także o odszkodowania. Jedna sprawa dotyczyła wypowiedzenia warunków pracy (chodziło o sytuację, gdy pracownik został przeniesiony z jednego stanowiska na drugie wbrew swojej woli – przyp. red.) – mówi sędzia Dominik Skoczeń, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.  – Z dziewięciu spraw dwie jeszcze się toczą, w tym jedna o odszkodowanie. Termin tej ostatniej jest wyznaczony na 29  listopada. Toczy się też sprawa o wypowiedzenie warunków pracy.

Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika sądu z siedmiu już zakończonych spraw pięć zakończyło się zawarciem przez obie strony ugody mediacyjnej. - Treść zawartych ugód oczywiście nie może być ujawniona - dodaje sędzia Skoczeń.

Co się dzieje z taką ugodą? Trafia do sądu i postępowanie kończy się umorzeniem. Kolejna sprawa zakończyła się zawarciem ugody przed sądem. Jeszcze jedna sprawa o przywrócenie osoby do pracy zakończyła się w pierwszej instancji wyrokiem, ale obecnie, jak nas poinformował rzecznik prasowy sądu toczy się w tej sprawie postępowanie apelacyjne.

[email protected], fot. IM.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)