Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
02/11/2018 - 19:55

Gmina Łukowica od kilku dni żyje aferą. Co wydarzyło się na półmetku wyborów?

Afera wyborcza w gminie Łukowica w pełni. Sprawa trafiła do sądu w trybie wyborczym. O co poszło? Kto ma rację? I jakie mogą być konsekwencje tego zdarzenia...

31 października został opublikowany na łamach portalu limanowa.in artykuł „Czesława Rzadkosz mimo przegranej zostanie w urzędzie?” Redakcja serwisu stwierdza, że

„jeden z kandydatów ubiegających się o stanowisko wójta zaproponował Czesławie Rzadkosz stanowisko w urzędzie gminy. Prawdopodobnie chodzi o stanowisko wicewójta bądź doradcy wójta” -Następnie jawnie pada nazwisko kandydata, który to zaproponował. Czy tak jednak na pewno było?

Chwilę później na stronie internetowej gminy Łukowica zostaje zamieszczona informacja w sprawie sprostowania artykułu:

-W powyższym zakresie moja wypowiedź została zmanipulowana, a jedyną intencją wypowiedzianego komentarza było przekazanie informacji o tym, iż z racji mojego doświadczenia w dalszym ciągu chciałabym pracować na rzecz mieszkańców i podejmować inicjatywy obywatelskie. – pisze w oświadczeniu pani wójt Czesława Rzadkosz

- Jednocześnie chciałabym podkreślić, iż jest mi przykro, że moje imię jest używane w tych dniach do kampanii wyborczej, na co nie wyrażałam i nie wyrażam zgody- dodaje pani wójt

Oświadczenie opublikował również kandydat na wójta Bogdan Łuczkowski:

- Oświadczam, że powyższe informację są nieprawdziwe, artykuł ten jest manipulacją dziennikarską w celu wpływu na opinię publiczną i przedstawienie w złym świetle mojej osoby jako kandydata na wójta. W związku z tym stanowczo zaprzeczam wszystkim informacjom, które dotyczą mojej osoby i ukazały się w powyższym artykule- pisze Bogdan Łuczkowski

Zapowiada również złożenie wniosku do sądu w trybie wyborczym. W dniu dzisiejszym wniosek do sądu wpłynął, o czym poinformował na swoim profilu na Facebooku pan Łuczkowski.

Co na to wszystko portal limanowa.in? Zamieścił pełen zapis rozmowy z Czesławą Rzadkosz, w którym pani wójt mówi:

„Tak, ale to nie publicznie, to do pana tylko.”

Czy w takim razie serwis miał prawo opublikować tę rozmowę, czym zresztą wywołał niemałą sensację w gminie Łukowica. O tym jaka jest prawda w najbliższych godzinach rozstrzygnie sąd.

[email protected] FOT: Bogdan Łuczkowski

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu