Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 12 sierpnia. Imieniny: Hilarii, Juliana, Lecha
31/07/2019 - 13:05

Co dalej ze śmieciami w Nowym Saczu? Wóz, albo przewóz

Ostatnia nadzwyczajna sesja Rady Miasta Nowego Sącza nie przyniosła, niestety przełomu w sprawie śmieciowego patu. Radni odrzucili projekt prezydenta dotyczący rozwiązania problemu zagospodarowania odpadów komunalnych z terenu Nowego Sącza.

Prezes Zarządu spółki NOVA Krzysztof Krawczyk zapewnił wtedy, że „kryzys śmieciowy”, na wzór włoskiego, znanego sprzed kilku lat, na razie nam nie grozi. Zadeklarował, że w sierpniu śmieci będą odbierane i, że postara się, aby tak się stało w kolejnych miesiącach.

Problem kondycji finansowej spółki, która znajduje się w bardzo trudnej sytuacji oraz zasad jej dalszego funkcjonowania, jak również kwestia dofinansowania miasta do zbyt małego ryczałtu za odbieranie i zagospodarowanie śmieci nadal jest nierozwiązany. Na przedostatniej (zwyczajnej) sesji radni zobligowali prezydenta Ludomira Handzla do przedstawienia propozycji rozwiązania tego nabrzmiałego problemu.

Przypomnijmy, że informacja o bardzo trudnej sytuacji finansowej, w jakiej znajduje się miejska spółka NOVA wybrzmiewa dosadnie podczas ostatnich sesji. Okazuje się, że każdego miesiąca generuje 569 tys. złotych straty.

Lekarstwem na to, aby nad Nowym Sączem nie unosiło się widmo, że śmieci mogą być nieodbierane z terenu miasta jest projekt, jaki przedstawił radnym prezydent Ludomir Handzel. Co znalazło się w jego propozycji?

Otóż, zaproponował on przesunięcie subsydiów, czyli dopłat miejskich ze spółki Sądeckie Wodociągi do spółki Nova. 

Pomysł został zawarty w przygotowanym projekcie uchwały dotyczącej uchylenia uchwały z 2018 roku w sprawie ustalenia dopłaty do taryfy za zbiorowe zaopatrzenie w wodę oraz do taryfy za zbiorowe odprowadzanie ścieków od 1 stycznia do 31 grudnia br.

Jak czytamy w projekcie uchwały spółka Sądeckie Wodociągi otrzymuje z budżetu miasta dopłatę do taryfy za wodę oraz odbiór ścieków komunalnych. W tym roku miasto jej wysokość skalkulowało na poziomie 11 mln złotych.

- W ubiegłym roku spółka Sądeckie Wodociągi osiągnęła prawie 7 mln złotych zysku – powiedział portalowi „Sądeczanin.info” wiceprezydent Artur Bochenek. – Miasto zobowiązało się uchwałą do zapłaty blisko 11,5 mln złotych za 2019 rok za to, aby taryfy za wodę i nieczystości ciekłe były dla mieszkańców na tym samym poziomie. W Sądeckich Wodociągach miasto ma prawie 50 proc. udziałów, dlatego też uważamy, że zysk z Sądeckich Wodociągów powinien być częściowo przeznaczony na to, aby utrzymać obowiązujące stawki za wodę i śmieci. Uważam, że Sądeckie Wodociągi poradzą sobie przy zysku 7 mln złotych. Te trzy miliony złotych, które chcemy przekazać spółce NOVA chcieliśmy przeznaczyć na to, aby opłaty za zagospodarowanie śmieci nie zostały podwyższone.

W projekcie wspomnianej uchwały zawarta jest propozycja przesunięcia subsydiów (dopłat miasta do wody) ze spółki Sądeckie Wodociągi do Spółki NOVA – począwszy od września br. w kwocie 570 000 złotych (plus VAT – czyli 45 600 zł). W wyniku tej operacji Sadeckie Wodociągi otrzymają  dofinansowanie z budżetu miasta Nowego Sącza  na 2019 rok na poziomie  prawie 8 mln złotych, a spółka NOVA – ponad 3 mln złotych.

W przypadku odrzucenia propozycji prezydenckiej przez radnych, spółka Nova będzie musiała podnieść dotychczasowe opłaty za odbiór odpadów do kwoty 17 zł za odpady segregowane i 34 zł za odpady niesegregowane miesięcznie (od 2015 roku opłata za śmieci segregowane wynosi 7,50 zł od osoby, zaś za niesegregowane 13 zł).

Pomysł przedstawiony przez prezydenta Handzla, po długiej, miejscami bardzo burzliwej dyskusji, nie zyskał jednak aprobaty sądeckich radnych.

Część radnych domagała się bardziej szczegółowych informacji na temat kondycji finansowej spółki i wypracowywanych przez nią zysków. W wypowiedziach niektórych z nich przewijała się obawa, że jeśli rada przyjmie rozwiązanie zaproponowane przez gospodarza miast to może skutkować to dla mieszkańców podwyżką cen za wodę oraz odbiór ścieków.

Za przyjęciem projektu tej uchwały głosowało 10 radnych, przeciw było również 10. Jeden radny wstrzymał się od głosu, zaś jeden był nieobecny w momencie głosowania. Tak, więc Rada Miasta na razie odrzuciła projekt zaproponowany przez prezydenta Handzla.

W związku z taką decyzją radnych, Artur Bochenek zgłosił wniosek o rozszerzenie porządku obrad o punkt dotyczący wprowadzenia projektu uchwały w sprawie ustalenia stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalenia stawki opłaty za pojemnik o określonej pojemności, czyli podwyższenia cen opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Radni odrzucili jednak prośbę o rozszerzeniu porządku obrad o ten punkt.

Wiceprezydent wniósł zatem o wyznaczenie terminu kolejnej nadzwyczajnej sesji. Ta odbędzie się w piątek. Początek o godz. 15.

W porządku obrad znalazły się – jeszcze raz dwa wspomniane projekty uchwał. Jedna dotycząca pomysłu prezydenta Ludomira Handzla, a druga dotycząca propozycji podwyżek cen za odbiór odpadów komunalnych.

[email protected], fot. spółka NOVA.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)