Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 kwietnia. Imieniny: Jarosława, Marka, Wiki
02/04/2024 - 08:55

W wodach mineralnych jest moc, która leczy wielochorobowość

Balneologia jest we współczesnej medycynie dziedziną mniej popularną od innych, choć tak samo uprawnioną, jak pozostałe. Dziedziną, można powiedzieć, niszową. A szkoda. Metody leczenia, na których opiera się ta dyscyplina są niezastąpione w leczeniu wielu schorzeń przewlekłych. Balneologia to numer jeden w leczeniu wielochorobowości.

Właściwości wód leczniczych zbawienne dla organizmu człowieka znane są od…starożytności. Już wtedy leczono nimi różne schorzenia. Nie tylko wody lecznicze, ale także lecznicze błoto (borowina), krioterapia i inne metody są wykorzystywane w lecznictwie również i teraz. Między innymi stanowią podstawę balneologii.

Justyna Kafel-Wituszyńska jest lekarzem specjalizującym się w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej. Pracując w Ośrodku Sanatoryjno – Wypoczynkowym „Lwigród” w Krynicy – Zdroju na co dzień widzi, jakie zbawienne skutki ma balneologia w leczeniu wielu przewlekłych schorzeń pacjentów.

Pani doktor, dlaczego wybrała pani balneologię? Jest to specjalizacja, na którą decyduje się mało młodych ludzi, wybierających na dobre i na złe ten trudny, ale wyjątkowy zawód?

- Balneologia już od najmłodszych lat, można powiedzieć „kiełkowała” w mojej głowie. Jako mała dziewczynka dokładnie czytałam etykiety ze składem wód mineralnych. Sprawdzałam, która z tych wód ma najwięcej składników mineralnych. Szczególnie interesowały mnie wody uzdrowiskowe. Co roku z rodzicami wyjeżdżałam do Krynicy – Zdroju i Piwnicznej – Zdroju, ale też i innych miejscowości uzdrowiskowych w Polsce. Dlatego też zainteresowanie do balneologii mi zostało. Później już, podczas studiów medycznych zaczęłam interesować się rehabilitacją, czyli specjalizacją, która jest ściśle związana z balneologią. Na stażu podyplomowym poznałam ordynatora, który napisał pracę doktorską o właściwościach wód leczniczych, dostępnych w Krynicy – Zdroju. Jego praca mnie bardzo zafascynowała. Był to czas, kiedy stałam przed wyborem specjalizacji. I padło na balneologię, która jako dziedzina medycyny jest fascynująca. Balneologia to możliwość leczenia pacjentów, przede wszystkim z grupy senioralnej, a ja takich uwielbiam.

Pacjenci zaliczani do tej grupy to w zdecydowanej większości pacjenci zmagający się z różnymi chorobami, to pacjenci z wielochorobowością…

- Zazwyczaj tak jest. Pracując w oddziale chorób wewnętrznych z pododdziałem geriatrii, seniorzy wpisali się w moje życie zawodowe. Tak też było, gdy pracowałam później w różnych przychodniach oraz w sanatorium.. I tak też było w przypadku wyboru mojej specjalizacji. Od początku wiedziałam, czułam to instynktownie, że musi to być specjalizacja związana z leczeniem seniorów. Wybrałam balneologię, bo w przypadku tej specjalizacji mogłam mieć kontakt z pacjentem – seniorem, ale kontakt szerszy. Jestem przysłowiową gadułą i lubię z pacjentem porozmawiać. W przypadku gdybym wybrała geriatrię nie zawsze byłoby to możliwe, bo część pacjentów tzw. geriatrycznych to przypadki ciężkie. Z tymi pacjentami trudno jest się komunikować.

Z jakimi pacjentami przyjeżdzającymi do sanatorium styka się pani na co dzień? Jakie przywożone schorzenia dominują?

- Najczęściej są to pacjenci mający problemy związane z układem kostno-stawowym. Są to między innymi pacjenci chorujący na chorobę zwyrodnieniową stawów, czy na reumatoidalne zapalenie stawów, ale nie tylko. Przyjeżdżają pacjenci cierpiący na inne przewlekłe choroby: cukrzycę, nadciśnienie. Mamy stany po urazach, takich czy innych operacjach. Są to pacjenci naprawdę w różnymi schorzeniami.

Mówi się, że współczesna balneologia leczy wielochorobowość…

- Współczesna balneologia to szeroki zakres zabiegów leczniczych, które możemy zadedykować danemu pacjentowi w zależności od jego schorzeń. Ogromną popularnością cieszą się kąpiele borowinowe czy wykorzystywanie borowiny do leczenia miejsc chorobowo zmienionych. Borowina to nic innego jak popularne błotko. Dzięki swoim właściwościom, dzięki substancjom aktywnym znajdującym się w tym błotku leczy. Przenikając przez skórę dochodzi do zwiększenia ukrwienia danego miejsca chorobowo zmienionego. Substancje lecznicze wraz krwią docierające do takiego miejsca i wywołują efekt przeciwzapalny, przeciwbólowy i odprężający. Pacjent wychodząc z kąpieli borowinowej jest najpierw bardzo zmęczony, ale po pewnym czasie zaczyna czuć się lepiej.

Balneologia to nie tylko zabiegi z wykorzystaniem słynnej borowiny. To także zabiegi z wykorzystaniem wód leczniczych…

- Balneologia to przede wszystkim leczenie wodą leczniczą. To hydroterapia (masaże wirowe kończyn), ale także kuracja pitna wody leczniczej o różnych właściwościach. Jeśli chodzi o Krynicę – Zdrój to ogromną popularnością cieszy się woda „Jan”, „Zuber” i „Słotwinka”. W zależności od schorzenia pacjenta, zlecamy w formie kuracji inną wodę.

Wiele osób nie wie, że pijąc taką czy inną wodę leczniczą sami mogą poprawić swoją kondycje zdrowotną. O tym pisze pani między innymi w swojej książce pt. „Sanatorium ludzkich serc”…

- Bardzo ważne jest uświadomienie pacjentów, co sami w domu mogą zrobić dla swojego zdrowia, dla poprawy swojej kondycji fizycznej, ale też psychicznej. To było moim celem, gdy pisałam tę książkę. Jest to powiązanie porad medycznych, zaleceń lekarskich z historiami 12 kuracjuszy…

Cała rozmowa z doktor Justyną Kafel-Wituszyńską w materiale filmowym.

([email protected], fot. IM), © Materiał chroniony prawem autorskim.







Dziękujemy za przesłanie błędu