Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 22 września. Imieniny: Maury, Milany, Tomasza
02/10/2018 - 20:40

Marsz Różowej Wstążki. Rak piersi można zwalczyć i nadal cieszyć się życiem

Barwny korowód sądeczan przeszedł dzisiaj po południu ulicami Nowego Sącza. W dorocznym Marszu Różowej Wstążki brały udział kobiety po amputacji piersi, członkinie stowarzyszeń i organizacji pomagających i wspierających panie, które zmagały się z chorobą nowotworową, bądź są nadal w stałym leczeniu, a także ich rodziny. Nie zabrakło także mężczyzn solidaryzujących się z kobietami, które chcą zamanifestować, jak ważna jest profilaktyka raka piersi.

Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi. Marsz Różowej Wstążki będący promocją zdrowego stylu życia i szeroko pojętej profilaktyki raka piersi wyruszył tradycyjnie spod Miejskiego Ośrodka Kultury przy Alei Wolności, przeszedł ul. Długosza, Jagiellońską i dotarł na płytę sądeckiego rynku. Kilkudziesięcioosobową grupę uczestniczek i uczestników prowadzili motocykliści na „stalowych rumakach” z Forum Sądeckich Motocyklistów MOTOSACZ.pl i zespół regionalny działający przy Zespole Szkół nr 1 w Nowym Sączu.

Każda osoba, która brała udział w dzisiejszym marszu miała przypiętą do ubrania różową wstążeczkę. Nie obeszło się oczywiście bez różowych akcentów: balonów, apaszek, kapeluszy i innych różowych gadżetów.

Marsz Różowej Wstążki zorganizowały: Stowarzyszenie Kobiet do Walki z Rakiem Piersi Europa Donna, Stowarzyszenie Sądeckie Forum Kobiet, Nowosądeckie Stowarzyszenie Amazonek im. Heleny Włodarczyk.

Każdy z uczestników idący w różowym korowodzie na sądecki rynek dawał jasno do zrozumienia, że rak piersi można zwalczyć i nadal cieszyć się życiem. Wśród maszerujących przeważały jednak zdecydowanie panie. Wśród nich były kobiety – Amazonki, które zmagały się z chorobą i wygrały tę walkę.

Jedną z takich osób była Małgorzata Karwala działająca w Zarządzie Stowarzyszenia Kobiet do Walki z Rakiem Piersi „Europa Donna”. Pani Małgorzata chodzi na Marsze Różowej Wstążki regularnie od kilku lat.

- W 2013 roku zachorowałam na raka piersi - opowiada pani Małgorzata. - Było to już w okresie, kiedy należałam do stowarzyszenia. To, że byłam już w tym czasie członkinią stowarzyszenia okazało się dla mnie zbawienne. Pozwoliło mi przetrwać trudny dla mnie czas. Miałam wsparcie rodziny, koleżanek ze stowarzyszenia. Lekarze odjęli mi lewą pierś, potem przeszłam intensywne leczenie. Za mną magiczne pięć lat. Teraz na miejscu odjętej piersi mam już zrekonstruowaną pierś. Jestem wdzięczna lekarzom z Nowego Sącza i Krakowa, bo dzięki nim teraz z państwem rozmawiam.

Pani Małgorzata opowiada, że kiedy dowiedziała się, że ma raka piersi najpierw nie mogła uwierzyć, a potem radziła sobie z olbrzymim stresem pokrywając strach namiastką humoru. Bardzo szybko, jak mówi wzięła jednak sprawy w swoje ręce i zaczęła działać w wyścigu o swoje zdrowie.

- W przypadku, gdy kobieta dowiaduje się, że zdiagnozowano u niej raka piersi powinna o tym otwarcie mówić: mam raka. - dodaje Małgorzata Karwala. - Błędem jest zamykanie się w czterech ścianach. Co roku uczestnicząc w marszu wspieram kobiety. Stowarzyszenie „Europa Donna”, do którego należę, ma właśnie taki cel. Mówimy, jak istotna jest profilaktyka. Drogie dziewczęta, drogie panie – badajmy się. U kobiet, które nie ukończyły trzydziestego roku życia nowotwór jest zazwyczaj bardzo agresywny. Róbmy USG piersi, róbmy mammografię. Same badajmy sobie regularnie piersi. W przypadku, gdy wyczujemy jakąś niepokojącą zmianę, nie czekajmy na to, że może ona zniknie. Jak najszybciej udajmy się do lekarza. Trzeba też mieć świadomość, że nie każdy guz jest rakiem. Jest wiele guzów łagodnych. Niektóre z nich usuwa się, a niektóre monitoruje pod kontrolą lekarza.

Dzięki postępowi medycyny wiele pacjentek ze stwierdzonym rakiem piersi przechodzi tzw. operację oszczędzającą. Część kobiet po odjęciu piersi decyduje się również na jej rekonstrukcję, tak, jak zrobiła to właśnie pani Małgorzata.

Pożywką dla rozwoju raka piersi jest w dużej mierze stres. To czynnik sprzyjający zachorowaniu - potwierdza wiele Amazonek.

- Drogie dziewczyny, kobiety apeluję o to, aby się badać - mówi Małgorzata Stankowska. - Niejednokrotnie panie stronią od badań, bo paraliżuje je strach: Co zrobię, gdyby coś niepokojącego  u mnie wykryją. Ten lęk trzeba przełamywać. Rak piersi nie tylko dotyka kobiet, ale także mężczyzn. Dlatego trzeba mówić o tym głośno. Rak piersi jest numerem jeśli chodzi o nowotwory diagnozowane u kobiet. Dlatego tak istotna jest profilaktyka.

Krystyna Kronenberger przyznaje, że rak piersi diagnozowany jest niestety u coraz młodszych kobiet. Każda kobieta będąca po 40 roku życia powinna wykonywać mammografię, a młodsze – badanie USG piersi.

Wśród uczestniczek Marszu Różowej Wstążki były również kobiety zdrowe, które wspierały tą szczytną akcję.

Marsz Różowej Wstążki z każdym rokiem cieszy się coraz większą popularnością. Co roku liczba uczestników jest coraz większa. Jest o tym przekonana prezeska  Nowosądeckiego Stowarzyszenia Amazonek im. Heleny Włodarczyk Krystyna Kronenberger.

- Marsz Różowej Wstążki – to marsz kobiet świadomych swojej kobiecości i zdrowia. Myślę, że każda świadoma kobieta powinna się przyłączyć do takiego marszu. W gronie uczestników są osoby, które pokonały chorobę, osoby, u których ktoś w rodzinie choruje, albo chorował na raka piersi i osoby zupełnie zdrowe.

[email protected], Fot. IM.

Marsz Różowej Wstążki. Rak piersi można zwalczyć i nadal cieszyć się życiem




Marsz Różowej Wstążki 2018
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu