Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 28 maja. Imieniny: Augustyna, Ingi, Jaromira
przewiń w dół
Data Publikacji: 
31/12/2015 - 12:20

Chciałby dawać nadzieję chorym na raka


Michał Kociołek wygrał walkę z rakiem mózgu i postanowił o tym napisać książkę. O swoim projekcie opowiedział podczas spotkania w Centrum Informacji Turystycznej w Nowym Sączu.

1 grudnia 2012 roku Michał Kociołek zapamięta do końca życia. To data jego ponownych narodzin, kiedy w tarnowskim szpitalu obudził się po długiej operacji. Miesiąc wcześniej zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy mózgu, glejaka trzeciego stopnia o sporych rozmiarach sześć na osiem centymetrów. Choroba przyszła nieoczekiwanie, kiedy po przykrych życiowych doświadczeniach (wspomina nawet, że chciał popełnić samobójstwo) zaczął cieszyć się dobrą pracą. Był akurat we Wrocławiu, kiedy miał napad padaczkowy, zwiastujący chorobę układu nerwowego. Od szokującej diagnozy do operacji minął miesiąc, Michałowi nie dawano dużych szans na przeżycie i polecono pożegnać się z najbliższymi.

Od operacji minęły trzy lata, potem była długa radio i chemioterapia, a na końcu dobra wiadomość, że z rakiem wygrał. Teraz postanowił o tym napisać. Książka „Życie – projekt w trakcie realizacji” ma formę rozmowy, którą z Kociołkiem przeprowadziła Dorota Wolanin, harcmistrz i blogerka, autorka fabularyzowanych wspomnień „Anioły Mojego Dzieciństwa”. 72-stronicowy wywiad jest już po adiustacji i autorzy szukają wydawcy. Dlaczego zdecydował się napisać książkę o walce z chorobą?

W 2014 roku poszedłem na pielgrzymkę tarnowską, żeby podziękować Bogu za życie. Podczas drogi do napisania książki namówił mnie ksiądz, któremu opowiedziałem swoją historię. Przekonał mnie, że moją opowieścią mogę zmotywować innych do walki z chorobą – mówi Michał.

Tak trafił do Doroty Wolanin, która pomogła nadać formę jego opowieści.

W książce nie ma żadnych łzawych historii, bo Michał taki nie jest. Michał trafił do mnie na Trzech Króli. Był tym czwartym zbłąkanym królem, który nie dotarł do stajenki. Wdaje mi się, że w Michale jest właśnie to, co było w Mędrcach ze Wschodu, którzy podążali za śwuatłem do Boga – mówi Dorota Wolanin.

***

Jeśli ktoś chciałby pomóc Michałowi w wydaniu i promocji książki, to podajemy jego adres mailowy: [email protected].

(JB)
Fot. JB





Komentarze Facebook