Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
26/06/2016 - 22:10

Święto PTT „Beskid” na Radziejowej. Gapa z „Sądeczanina”

Ostatnia niedziela czerwca każdego roku jest oficjalnym świętem Oddziału Beskid PTT w Nowym Sączu. Jest to związane z rocznicą pierwszej wycieczki zorganizowanej 1 lipca 1906 roku.

Nie byłoby tego świętowania gdyby nie determinacja Macieja Zaremby, który 26 lat temu doprowadził do reaktywowania PTT w Nowym Sączu, zdelegalizowanego w 1950 roku przez ówczesne władze. Tradycją jest, że nie świętujemy w salach konferencyjnych, tylko wybieramy się w tym dniu trasą pionierów sądeckiej turystyki z Piwnicznej na Radziejową, a później przez  Halę Konieczną schodzimy do Rytra.

Ostatnia upalna niedziela nie zniechęciła Sądeczan do wyjścia w góry. Na najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego przybyło kilkadziesiąt osób, a wśród nich seniorzy, młodzież i dzieci.

Historyczne świętowanie było połączone z inną ważną uroczystością. Na Radziejowej ślubowanie przewodnickie złożył kolejny młody przewodnik PTT,
Paweł Groński. Ślubowanie odebrali: prezes Wojciech Szarota, szef Koła Przewodników Łukasz Musiał oraz przewodnik wycieczki Jerzy Gałda. Paweł otrzymał też insygnia przewodnickie, tzw. blachy.

Po tym ważnym wydarzeniu zeszliśmy na Halę Konieczną, aby wspólnie zasiąść przy ognisku. Cóż by to było za świętowanie, gdyby zabrakło świątecznego jadła. O pyszne ciasta zadbały nasze Panie,  a nasz oddziałowy kucharz Jan Puchała w tym skwarze serwował znakomity kapuśniak przyozdobiony zieleniną  z sądeckiej ekologicznej pokrzywy. Oczywiście nie mogło zabraknąć kilku patelni tradycyjnej jajecznicy i śpiewu.

Świętowanie jubileuszu to poważna sprawa, ale przydarzył się nam też zabawny epizod. Jedna z koleżanek tak była zafascynowana krajobrazem i soczystą zielenią okolicznych lasów, że poszła sobie a grupa sobie. Wszystko jednak dobrze się skończyło. Po konsultacji telefonicznej z zaprzyjaźnionym "goprowcem" odnalazła  grupę i na jajecznicę zdążyła. Takie zabawne historie też tworzą klimat naszych wycieczek.
Zbigniew Smajdor, fot.: Józef Bartkowski

Od redakcji:

Zagubiona na wycieczce „owieczka” to naturalnie red. Agnieszka Michalik z „Sądeczanina”, a „zaprzyjaźniony goprowiec” to jej redakcyjny kolega, który tak pokierował telefonicznie „akcją ratunkową”, aby gapa zdążyła na jajecznicę.

Święto PTT „Beskid” na Radziejowej




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu