Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 kwietnia. Imieniny: Alfa, Leonii, Tytusa
20/04/2022 - 15:00

Zabiła siebie i dziecko? Śledczy ujawniają wstrząsającą treść listu pożegnalnego

Mieszkańcy Gnojnika wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się wczoraj wydarzyło w ich miejscowości. Na jednej z prywatnych posesji znaleźli w studni zwłoki matki i jej pięciomiesięcznego synka. Jak się okazało, kobieta zostawiła w domu list pożegnalny, w którym podała przyczyny swojego zachowania.

Policjanci wspólnie z prokuratorem ustalają przyczyny i okoliczności tragedii, która w miniony wtorek wydarzyła się w sąsiednim powiecie brzeskim. Tak jak już informowaliśmy, na jednej z prywatnych posesji w Gnojniku, mieszkańcy znaleźli zwłoki kobiety i jej pięciomiesięcznego dziecka. Ich ciała znajdowały się w studni.

Zobacz też Zostawiła list pożegnalny. Ciało matki i niemowlęcia znaleźli w studni

Kobieta z dzieckiem wyszła z domu przed południem. Miała udać się na szczepienie. Gdy długo nie wracała, zaniepokojona matka, mąż i brat, próbowali skontaktować się z nią telefonicznie. Niestety jej telefon milczał. Zaczęli jej szukać. W znajdującej się w pobliżu domu studni, znaleźli ubrania kobiety. Natychmiast powiadomili służby ratunkowe, które już po kilku minutach zjawiły się  na miejscu. Niestety na ratunek było za późno.

Strażacy po wypompowaniu wody ze studni, w której znajdowały się zwłoki matki i jej dziecka, na dnie znaleźli telefon komórkowy kobiety i zapiski dotyczące wizyt lekarskich jej synka.

Wszystko wskazuje na to, że doszło do samobójstwa rozszerzonego, że kobieta razem z dzieckiem wskoczyła do studni. Raczej nie był to nieszczęśliwy wypadek, bo studia była odpowiednio zabezpieczona drzwiczkami.

Jak przekazał dzisiaj rzecznik tarnowskiej prokuratury, w domu, w którym mieszkała kobieta, został znaleziony ręcznie pisany list, w którym wytłumaczyła przyczyny swojego zachowania.

- Z treści listu wynika, że kobieta miała depresję. Obawiała się, że jej synek może być w przyszłości osobą niepełnosprawną, z czym ona nie może się pogodzić – powiedział Polsatowi Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

W najbliższych dniach, w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum w Krakowie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok kobiety i jej dziecka. Jak na razie jednak nic nie wskazuje na to, aby do śmierci matki i dziecka miał się ktoś przyczynić. Cały czas jednak trwa śledztwo i prokuratura bada wszystkie możliwości. ([email protected] Fot. Małopolska Alarmowo, PSP Brzesko)







Dziękujemy za przesłanie błędu