Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
05/03/2019 - 10:40

Płoną trawy na Sądecczyźnie. Strażacy mają pełne ręce roboty

Sądeccy strażacy mają pełne ręce roboty. Od kilku tygodni niemal codziennie wyjeżdżają gasić pożary suchych traw. Od początku roku do dnia dzisiejszego odnotowali aż 129 wyjazdów. To ponad połowa wszystkich interwencji związanych z pożarami. Do których gmin są najczęściej wzywani?

Do tej pory w statystykach na niechlubnym pierwszym miejscu jest gmina Podegrodzie, gdzie strażacy aż 28 razy gasili pożary traw. Nieco mniej, bo 22 razy wyjeżdżali do gminy Stary Sącz i 20 razy do gminy Chełmiec. Aż 18 razy strażacy interweniowali na terenie Nowego Sącza, 9 razy w gminie Muszyna, 8 razy w gminie Rytro i Piwniczna oraz 6 razy w gminie Łącko. Do tej pory żadnej interwencji nie odnotowali jedynie w czterech gminach: Krynica-Zdrój, Nawojowa, Łabowa i Łososina Dolna.

- Wypalanie suchych traw jest zabronione oraz karalne – przypominają strażacy.

Wczorajszy dzień (4 marca) i miniona noc były również bardzo pracowite dla strażaków. Aż 21 razy wyjeżdżali gasić pożary traw. Interweniowali w Nowym Sączu na ulicy Gorczańskiej, Dunajcowej i Węgierskiej, a także w Siołkowej, Stary Sączu, Suchej Strudze, Chochorowicach, Białej Niżnej, Moszczenicy Niżnej, Boguszy, Podrzeczu, Myślcu, Biczycach, Głębokim, Piwnicznej, Rogach oraz dwukrotnie w Rytrze i Gostwicy.

- Wypalanie traw przynosi więcej szkody niż pożytku. Dawniej było takie przekonanie, że trzeba wypalać suchą trawę. Wierzono, że w ten sposób użyźnia się glebę i naturalnie oczyszcza po zimie suche resztki. To jest nieprawda. W trawach znajduje się wiele pożytecznych robaków i owadów, które giną od ognia. Ponadto niszczymy rośliny, a chwasty i tak przeżyją - mówiła w rozmowie z Sądeczaninem Anna Majdan, prezes Fundacji Rozwoju Sądecczyzny.

- Nie ma żadnych zalet wypalania traw. Takimi ludźmi kieruje chyba chęć niszczenia przyrody i niewiedza. Dodatkowo jest mnóstwo zagrożeń. Można się poparzyć, a nawet zginąć, nie wspominając już o tym, że uśmiercamy taką zwierzynę, jak jeże lisy i gady. Giną zwierzęta i rośliny objęte ścisłą ochroną  – dodaje.

RG [email protected] Fot. PSP Nowy Sącz / OSP Stary Sącz







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)