Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 21 maja. Imieniny: Jana, Moniki, Wiktora
przewiń w dół
17/04/2018 - 15:15

Cudem uszli z życiem! Nowosądeczanin zaatakował współlokatorów nożem

Sądeczanin, który wraz z dwoma mieszkańcami Nowego Sącza przebywał w delegacji pracując dla firmy budowlanej w Biskupicach pod Wieliczką, chciał pozbawić kolegów życia.

Mamy oficjalne potwierdzenie, że coś takiego się wydarzyło. - Funkcjonariusze ustalili przebieg zdarzenia, z którego wynikało, iż w wynajmowanym przez pracowników budowy mieszkaniu doszło do sprzeczki pomiędzy nietrzeźwymi lokatorami. Jeden z nich 39-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego wyciągnął nóż i zadał kilkanaście ciosów swojemu 23-letniemu koledze również mieszkańcowi powiatu nowosądeckiego. Inny z domowników 36-latek, chcąc stanąć w obronie kolegi również został zaatakowany przez mężczyznę odnosząc obrażenia ciała - dowiedzieliśmy się od policji w Wieliczce.

Starszy aspirant Piotr Michniak z Komendy Powiatowej nie zdradził więcej szczegółów tego zajścia. Wiemy natomiast, że agresor jest zatrzymany i co mu grozi. - Mężczyźnie zostały przedstawione zarzuty usiłowania dokonania dwóch zabójstw tj. z art. 148 Kodeksu Karnego.  Zastosowano wobec niego tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy. Grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż lat 8 do dożywotniego pozbawienia wolności włącznie - przedstawiono nam sytuację, w jakiej znajduje się agresor.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jednak nieco więcej, niż ujawniają funkcjonariusze z komendy w Wieliczce. Z informacji tych wynika, że agresor mieszka przy ulicy Sienkiewicza w Nowym Sączu, natomiast poszkodowani to bracia rezydują przy Długosza. Znali się dobrze, pracowali razem na wyjazdach w firmie budowlanej z Rabki-Zdrój. Feralnego wieczoru pili alkohol, aż jeden z nich rzucił się na kolegę.

Według naszych informacji, zanim został obezwładniony, zadał piętnaście ciosów nożem ciężko raniąc ofiarę. 23-letni mężczyzna z poważnymi obrażeniami ciała trafił do szpitala, a tam podczas operacji ratującej życie okazało się, że niezbędne jest usunięcie jednego z organów wewnętrznych. Nieoficjalne wieści wskazują na nerkę, a poważnie uszkodzona miała byś również śledziona.  Drugi z poszkodowanych również ucierpiał, został dotkliwie ranny próbując obronić przed atakami młodszego brata.

Na miejscu po chwili zjawili się inni pracownicy tej samej firmy mieszkający w sąsiedztwie, którzy pomogli w opanowaniu sytuacji. Napastnika ujęli policjanci z Gdowa ze wsparciem funkcjonariuszy z Wieliczki. Poszkodowani trafili do szpitali w Krakowie, gdzie w walce o ich życie niezbędne były operacje.

MŚ ([email protected]). Fot. ilustracyjne archiwum sadeczanin.info