Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 18 czerwca. Imieniny: Elżbiety, Marka, Pauli
31/03/2023 - 10:20

Z Limanowej idą w nocy ponad 50 kilometrów, żeby spotkać Boga

Przewyciężają samych siebie, własne słabości, ból, bezsilność, wszystko po to, żeby doświadczyć szansy spotkania z Bogiem. Po raz kolejny z limanowskiej bazyliki wyruszą uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

Z roku na rok przybywa w Limanowej tych, którzy w ten bardzo osobisty sposób chcą przeżyć tajemnicę śmierci Chrystusa, odkupiciela ludzkich win. Uczestnicy tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wyruszą dziś  spod bazyliki po nabożeństwie o godzinie dziewiętnastej.

Do wyboru są  trzy rasy. Niebieska, której patronuje  święty Jan Pawła II,  liczy 36 kilometrów. Wiedzie przez  Sowliny, Koszary, Tymbark, Piekiełko potem przez  Kisielówkę, Rupniów, Pasierbiec,  Rozdziele, Laskową, Jaworzną i Mordarkę.

Druga, zielona, ma długość 45 kilometrów. Jej patronką jest  błogosławiona Karolina Kózkówna.  Prowadzi przez Jabłoniec, Golców, Przełęcz pod Ostrą, Cichoń, Przełęcz Słopnicką, Mogielicę, Przełęcz Rydza-Śmigłego, Łopień,  Tymbark, Paproć.

Jest też licząca 55 km trasa żółta, która podobnie jak dwie poprzednie, zaczyna się w Limanowej, a kończy w Sanktuarium Maryjnym w Ludźmierzu.

Wierni pokonają wybraną trasę w nocy, medytując nad  męka Chrystusa. – To daje czas na refleksję i spotkanie z Bogiem – można usłyszeć o tych, którzy mieli okazję uczestniczyć w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. - To także wewnętrzna podróż, która pozwala spojrzeć w głąb siebie i uczy pokory, zwłaszcza podczas kryzysów na trasie. Choć ta nasza droga bywa trudna i  bolesna, daje szansę na duchowy rozwój  i na spotkanie Boga Żywego – podkreślają. ([email protected]) fot. KB







Dziękujemy za przesłanie błędu