Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 20 września. Imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty
25/01/2019 - 20:00

Wszystkie ręce na pokład. W Łącku też chcą podhalańczyków

To już prawdziwa ofensywa. Kto żyw zbiera podpisy po apelem poparcia dla inicjatywy powrotu na Sądecczyznę 1 pułku strzelców podhalańskich. Zbierają starsi, zbierają młodsi, zbierają mieszkańcy Nowego Sącza i okolicznych miejscowości. Do akcji przyłączyła się też gmina Łącko.

-To oczywiste, że 1 pułk strzelców podhalańskich powinien wrócić na Sądecczyznę – mówi wójt Łącka Jan Dziedzina.  – Powodów jest bardzo wiele i naprawdę można długo o tym mówić i nie ma tu hierarchii ważności, choć pewnie najbardziej istotne są uwarunkowania historyczne.  

Czytaj też Od powrotu podhalańczyków do Nowego Sącza może zależeć małżeńskie szczęście

Ale równie ważne, dodaje Dziedzina - są przyczyny natury ekonomicznej, bo stacjonowanie takiej jednostki to po prostu konkretne miejsca.  Poza tym to prestiż i nobilitacja nie tylko dla Nowego Sącza, ale całej Sądecczyzny, do której należy gmina Łącko. Z jednostką czujemy się związani, bo przecież ludzie stąd służyli w szeregach podhalańczyków.

Kiedy tylko ruszyła akcja zbierania podpisów pod apelem poparcia dla inicjatywy powrotu 1 pułki strzelców podhalańskich, mieszkańcy gminy chętnie ja poparli.

Jak dodaje Jan Dziedzina, podpisy były zbierane w parafiach i nie tylko, bo informacja rozeszła się też pocztą pantoflową.

- Ja sam taki podpis złożyłem w imieniu gminy.

[email protected]  fot.archiwum







Dziękujemy za przesłanie błędu