Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 26 września. Imieniny: Cypriana, Justyny, Łucji
19/05/2017 - 17:40

Wypadł z drogi, nie żył, cudem przywrócono go do życia. Piekielna DK-75

Do dramatu doszło 19 maja w Tęgoborzy na drodze krajowej DK-75. 70-letni mężczyzna zasłabł za kierownicą, stracił panowanie na autem, które wpadło do rowu. Mimo że dłuższy czas nie można było przywrócić czynności życiowych – żyje.

Jako pierwsi restytuowali go strażacy, którzy na miejsce zostali wezwani dokładnie o godzinie 15.46. - Nie było czynności życiowych, ale mężczyzna był restytuowany do przyjazdu pogotowia ratunkowego, które pojawiło się już o godzinie 16.00 – mówi oficer dyżurny Komendy Powiatowej PSP w Nowym Sączu.

Zobacz też: Nie żyje 17-latek przygnieciony traktorem. To on kierował pojazdem

Przy przekazaniu go ratownikom medycznym czynności życiowych nadal nie było, po drodze karetka się zatrzymywała, co dowodzi, że o życie mężczyzny intensywnie walczono. Auto, którym jechał 70-latek to opel astra na rejestracji KNS. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że opel nie uderzył w inny pojazd.

Zobacz też: Zwłoki kobiety w przydrożnym rowie. Kilkadziesiąt metrów od domu

O godzinie 19.20 oficer dyżurna KMP w Nowym Sączu przekazała nam dobre wieści - mimo wszystko 70-latek przeżył! Jest w szpitalu.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.

Jeden człowiek własnymi rękami zbudował kamienny most. Ta historia ze Znamirowic nad Jeziorem Rożnowskim, mogłaby się stać kanwą dramatu. Słyszeliście o tej historii? Obejrzyjcie nasz reportaż:






Dziękujemy za przesłanie błędu