Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 23 czerwca. Imieniny: Albina, Wandy, Zenona
przewiń w dół
Data Publikacji: 
19/05/2017 - 19:40

Wypadł z drogi, nie żył, cudem przywrócono go do życia. Piekielna DK-75


Do dramatu doszło 19 maja w Tęgoborzy na drodze krajowej DK-75. 70-letni mężczyzna zasłabł za kierownicą, stracił panowanie na autem, które wpadło do rowu. Mimo że dłuższy czas nie można było przywrócić czynności życiowych – żyje.

Jako pierwsi restytuowali go strażacy, którzy na miejsce zostali wezwani dokładnie o godzinie 15.46. - Nie było czynności życiowych, ale mężczyzna był restytuowany do przyjazdu pogotowia ratunkowego, które pojawiło się już o godzinie 16.00 – mówi oficer dyżurny Komendy Powiatowej PSP w Nowym Sączu.

Zobacz też: Nie żyje 17-latek przygnieciony traktorem. To on kierował pojazdem

Przy przekazaniu go ratownikom medycznym czynności życiowych nadal nie było, po drodze karetka się zatrzymywała, co dowodzi, że o życie mężczyzny intensywnie walczono. Auto, którym jechał 70-latek to opel astra na rejestracji KNS. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że opel nie uderzył w inny pojazd.

Zobacz też: Zwłoki kobiety w przydrożnym rowie. Kilkadziesiąt metrów od domu

O godzinie 19.20 oficer dyżurna KMP w Nowym Sączu przekazała nam dobre wieści - mimo wszystko 70-latek przeżył! Jest w szpitalu.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info


czerwcowy miesięcznik Sądeczanin




Komentarze Facebook