Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 19 października. Imieniny: Michaliny, Michała, Piotra
19/09/2018 - 11:00

9. TAURON Festiwal Biegowy: w Biegu Kibica rywalizowali o Łososińskie Jabłka

Kibice. Są obecni na wszystkich biegach, od tych mierzących kilkaset metrów po deptaku, przez Życiową Dziesiątkę, Koral Maraton po Bieg Siedmiu Dolin. Dopingują, zdzierają gardła, zagrzewają do walki, podają napoje, schładzają zawodników wodą, czasem nawet tańczą lub śpiewają. Bez nich Festiwal Biegowy nie miałby tak wyjątkowej atmosfery.

Bieg Kibica to ostatni bieg, zamykający TAURON Festiwal Biegowy. Odbył się w niedzielę 9 września o 15. Start  miał miejsce z bramy startowej numer 2 na Bulwarach Dietla a metą stała się brama numer 1 na Deptaku krynickim. Dystans to zaledwie 600 metrów, można go było przebiec, przetruchtać lub po prostu przejść.

Każdy, kto podczas Festiwalu Biegowego wspierał zawodników na trasie lub mecie mógł wziąć udział w tym biegu. Bieg miał otwartą formułę, a wpisowe to tylko 9 zł. Była to najlepsza okazja dla swoich bliskich biegaczy, którzy (jeszcze) nie biegają by poczuć emocje towarzyszące uczestnikom zawodów i zobaczyć, jak to wszystko wygląda z drugiej strony. 

Bieg rozegrano w trzech seriach: rodzinno-młodzieżowej, pań i panów. Pierwszą z nich wygrał nastoletni Igor Kasprowicz ze Skarżyska. – Wcześniej dziś kibicowałem mojemu trenerowi Rafałowi Czarneckiemu, który wygrał maraton – opowiedział nam po dobiegnięciu do mety. Jestem z niego niesamowicie dumny. Mnie też dobrze trenuje, skoro udało mi się teraz być najszybszym. W następnych seriach na pewno będą mocniejsi ode mnie, więc nie zachowam pierwszego miejsca open, ale oby było jak najlepiej.

I rzeczywiście, w trzeciej serii pierwszy do mety dobiegł jego nieco starszy klubowy kolega Szymon Szymański, zostając najszybszym zawodnikiem Biegu Kibica. – Byli mocni biegacze i dobre czasy, więc jestem zadowolony – powiedział. Ale najbardziej się cieszę z dzisiejszego sukcesu naszego trenera.

- Kibicujemy reprezentacji Polski, a ja poza tym zawsze kibicuję mojemu mężowi, który wczoraj pobiegł 64 km - opowiadała Katarzyna Herman, która dobiegła do mety wraz z małżonkiem Ireneuszem i jednym z dwóch synków, podczas gdy drugi czekał na mecie. – Wcześniej wystartowałam w Biegu Kobiet i razem z dzieciakami w Biegu w Krawacie.

- Pierwszą połowę dystansu biegło mi się lekko – wspominał swój wczorajszy ultramaraton jej mąż – ale potem kolano odmówiło posłuszeństwa i do końca musiałem być ostrożny, jednak udało się zmieścić w limicie.

Na Biegu Kibica spotkaliśmy również znanych nam dobrze Roberta Łopucha i Słowaka Ladislava Marasa, którzy właśnie wyszli z bankietu festiwalowych ambasadorów. – Oj, ciężko było biec po bankiecie – śmiał się Laco. – Tak, ledwo daliśmy radę – potwierdził Robert - łatwiej by było pobiec maraton przed bankietem niż 600 metrów po. No i po tylu wcześniejszych biegach nogi już ciężkie, dobrze że to już koniec biegania!

Wśród panów najszybsi byli: Szymon Szymański (2:15), Daniel Mikielski (2:17) i Michał Setlak (2:27).
Najlepszymi paniami zostały: Kasia Kmieć (2:41), Agnieszka Misiak (2:47) i Monika Kornobis (2:49).

Pełne wyniki: TUTAJ

Każdy uczestnik biegu mógł na mecie posmakować soczystych jabłuszek, przywiezionych przez partnera biegu firmę Zelsad. Gmina Łososina Dolna położona jest w sąsiedztwie Jeziora Rożnowskiego i rzeki Dunajec, na wschodnich krańcach Beskidu Wyspowego. Sady owocowe zajmują w niej obszar ponad 1000 ha, w tym 650 ha to właśnie sady jabłoniowe.

Partnerami biegu byli Gmina Łososina Dolna oraz dwie firmy z terenu gminy SSH Łososina (Łososina Dolna) oraz Grupa Producentów Owoców ZELSAD Sp. z o.o. z Tęgoborzy. Upominki oraz symboliczne trofea w postaci jabłka wręczali wójt gminy Stanisław Golonka oraz przedstawicielka firmy Zelsad Magdalena Mróz.

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Partnerzy Sądeckiego Biegu Niepodległości 1918 m