Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 26 września. Imieniny: Cypriana, Justyny, Łucji
11/07/2018 - 13:55

​Mieszkaniec Nowego Sącza pobity i okradziony w Hiszpanii

Przewodnik turystyczny pochodzący z Nowego Sącza został okradziony i pobity w Barcelonie. Mężczyzna przebywał w szpitalu. Jak na razie hiszpańska policja nie schwytała sprawców.

Sebastian, przewodnik turystyczny pochodzący z Nowego Sącza,  został zaatakowany przez nieznanych sprawców. Do zdarzenia doszło w czwartek nad ranem pod klubem nocnym w Barcelonie. Do Polaka podeszło trzech mężczyzn, prawdopodobnie Marokańczyków, którzy próbowali go okraść. Pan Sebastian nie chciał tak łatwo oddać swych rzeczy złodziejom i stawiał opór, co skutkowało licznymi obrażeniami na ciele mężczyzny.

Jedyne co pamięta, to dwa uderzenia w twarz, potem stracił przytomność. Poszkodowanego po jakimś czasie znaleźli przechodnie, którzy pomogli mu dostać się na komisariat policji, gdzie opowiedział o tym, co mu się przydarzyło. Jak na razie hiszpańska policja nie schwytała sprawców, sam poszkodowany nie potrafił zidentyfikować podejrzanych.

Zobacz też Uchodźca z Syrii zatrzymany na krakowskim lotnisku.Chciał dostać się do Holandii

Polski przewodnik został zabrany do szpitala, było bowiem podejrzenie złamania szczęki. Na szczęście,do większych urazów oprócz poobijanej twarzy, pleców i nóg nie doszło. Jak mówi sam poszkodowany, miał wielkie szczęście, bowiem niektórzy Marokańczycy znani są z tego, że noszą przy sobie noże.

- Mieszkam w Barcelonie już od kilku lat. Podobno mieszka tu wielu bandytów, ale taka sytuacja zdarzyła mi się po raz pierwszy. Oprócz pobicia sprawcy zabrali także mój telefon i portfel - mówi pan Sebastian, obecnie przebywający na zwolnieniu chorobowym z powodu odniesionych obrażeń.

Karolina Kosiba, Fot. Ilustracyjna Sądeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.

Jeden człowiek własnymi rękami zbudował kamienny most. Ta historia ze Znamirowic nad Jeziorem Rożnowskim, mogłaby się stać kanwą dramatu. Słyszeliście o tej historii? Obejrzyjcie nasz reportaż:






Dziękujemy za przesłanie błędu