Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 18 sierpnia. Imieniny: Bogusława, Bronisława, Ilony
12/05/2018 - 10:05

Azjata chciał sprzedawać mięso w Nowym Sączu. Musi wrócić do Chin

Przyjechał z Chin do Nowego Sącza. Chciał handlować mięsem przez internet. Czujność urzędników i pograniczników zrujnowała mu plany. Będzie musiał wrócić do swojego kraju.

Obywatel Chin przyjechał do Nowego Sącza na wczasy. Wcale jednak nie miał zamiaru wypoczywać. Udał się do Delegatury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Nowym Sączu. Próbował załatwić zezwolenie na pobyt i pracę na terytorium Polski. Pracownicy urzędu natychmiast powiadomili pograniczników.

Zobacz też Biegał z butlą gazową wokół domu. Groził, że się zabije

Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili kontrolę legalności pobytu cudzoziemca. Okazało się, że przebywał w Polsce na podstawie ważnego paszportu oraz wizy Schengen, wydanej przez Republikę Włoch w celach turystycznych. Tego typu dokumenty uprawniały go wyłącznie do turystycznego przemieszczania się po krajach Unii Europejskiej.

Mężczyzna mieszkał w jednym z sądeckich hoteli. Na początku tłumaczył, że przyjechał do Nowego Sącza, aby odwiedzić znajomych. Nie potrafił jednak określić kogo. Nie znał imion, nazwisk i adresów.

W trakcie dalszej rozmowy przyznał się, że gdy był jeszcze w Chinach, od znajomego otrzymał numer telefonu do obywatela Polski, który miał mu załatwić pracę na terenie Nowego Sącza. Jego praca miała polegać na handlowaniu mięsem przez internet. Azjata będzie musiał opuścić Polskę. Jakby tego było mało, przez 12 miesięcy nie będzie mógł wjechać do krajów strefy Schengen.

RG [email protected], Fot. KOSG

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu