Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 września. Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny
przewiń w dół
Data Publikacji: 
01/02/2016 - 13:20

Sądecki spowiednik świętych narodzony dla nieba


1 lutego mija 53. rocznica śmierci (+ 1963) ojca Józefa Andrasza SJ pochodzącego z naszego Wielopola.

Dzień ten jest wigilią święta Ofiarowania Pańskiego. W to święto w trakcie swojego 72-letniego, ziemskiego żywota, ojciec Józef złożył swoje ostatnie śluby.
Z osobą wspomnianego jezuity wiąże się wiele bardzo symbolicznych dla Polaków i Kościoła dat, jak choćby dzień jego narodzin 16 pażdziernika (1891).
Nie jest to przypadkowe, bo i osoba nie jest przypadkowa. W  Nadzwyczajnym Roku Miłosierdzia warto przypomnieć  że jest on naszym rodakiem (urodzonym w Wielopolu, Chrzest św. w Wielogłowach) – Apostołem Bożego Miłosierdzia.
Jak zauważył  ojciec Stanisław Sikora OFMConv – kustosz relikwii bł. Anieli Salawa,  o ojcu Andraszu zrobiło się ostatnio głośno, jako tym, który był pierwszym i… ostatnim kierownikiem duchowym, spowiednikiem świętej siostry Faustyny.
Nie wspomina się, że zanim spotkał siostrę Faustynę był on kierownikiem duszy i spowiednikiem  błogosławionej Anieli Salawa.
Rok po święceniach, w  1920 Opatrzność zetknęła go z błogosławioną Anielą Salawa,  której życie w wielkim cierpieniu powoli dobiegało końca. W materiałach z drugiego procesu beatyfikacyjnego Anieli są zeznania jej przyjaciółki, do której się żaliła na spowiednika, który wprowadził  jej duszę w straszny zamęt. Łudząco podobnie brzmi ten opis do  skarg na posługę niektórych księży siostry Faustyny z "Dzienniczka".
Przyjaciółka Anieli zeznaje dalej, że obiecała jej i podeszła o pomoc do jezuitów na Kopernika w Krakowie, do ojca Andrasza (z narracji zeznań  widać że już wcześniej był znany obu kobietom).
Ojciec Andrasz praktycznie w początku posługi  kapłańskiej  wykazywał się wielkim duchem Bożym.  Na pewno miały na to wpływ autorytety, z jakimi się zetkną jako młody chłopak.
W Nowym Sączu początkiem XX wieku należał do Sodalicji Mariańskiej prowadzonej przez legendarnego jezuitę, ojca Franciszka Gawlińskiego, który był kapelanem więziennym w naszym mieście jak i opiekunem wielu grup działających przy kościele.
Praktyką Towarzystwa Jezusowego, do którego wstąpił Józef Andrasz był tzw. anioł nowicjatu, starszy kolega z seminarium. Dla niego tym "aniołem", był Edmund Elter, późniejszy prowincjał jezuitów, profesor etyki na Gregorianum w Rzymie.
Jeden z ojców redemptorystów  w zeznaniach procesowych mówi, że unikał podczas spowiedzi Anieli rozmów co do jej stanów, wizji mistycznych. Poleca komisji zapytać o to ojca Andrasza, o którym mu wiadomo, że sprawy mistyki są mu bliskie i on służył pomocą Anieli w tych sprawach.
Ojciec Andrasz bardzo precyzyjnie i pięknie kreśli w zeznaniach osobowość  wtedy sługi Bożej Anieli Salawa. Miała opinię  wśród innych ojców z Kolegium na Kopernika jako głęboko wierzącej, cierpliwie znoszącej swoje cierpienie (rak żołądka, stwardnienie rozsiane). W skromnej "piwniczce" zawsze były świeże kwiaty przy ołtarzyku, gdzie ojciec Andrasz stawiał Najświętszy Sakrament podczas spowiedzi chorej. Odwiedzającym ją, udzielała się od niej duża pogoda ducha.
Dzisiaj do tej zwykłej kiedyś sprzątaczki w kościele ojców franciszkanów przy placu Wszystkich Świętych w Krakowie przychodzą modlić się w sprawach naukowych – profesorowie i studenci.
Ojciec Andrasz był tłumaczem literatury mistycznej, ascetycznej. W prowadzonej przed wojną przez niego Bibliotece Życia Duchowego wydano ponad 60 tomów literatury.
W czasie kiedy Polska była "w proszku," wydawano i czytano takie rzeczy. Separowanie się  dzisiaj osób konsekrowanych od tematu mistyki, głębokiego życia duchowego powoduje, że osoby świeckie, które takich dróg  poszukują trafiają na  yogę, New Age różnych Maciejów.
Szacuje się, że w Polsce wydaje się rocznie 2 000 000 000 (miliardy) złotych na różne "zboczenia ludzkiego serca i duszy",  jak we wstępie do "Modlitwy mistycznej" Maumignego  pisał w latach 20 -tych ubiegłego ojciec Andrasz. To ostre zdanie tyczyło się wtedy teozofii - pseudonauki, z której wyrósł lucyferianizm  oraz  Nev Age, z tego nurtu garściami czerpią współcześni zwodziciele.
Potrzeba świętych, światłych kapłanów, którzy nas poprowadzą do Boga. Musimy zmienić nasze proporcje - więcej się za nich modlić niż o nich mówić.
Coraz więcej osób modli się o świętość kapłanów przez wstawiennictwo ojca Andrasza. Modlitwa taka powstała na Sądecczyżnie  i ma pozwolenie władzy duchownej na jej rozpowszechnianie. W wielu parafiach rozgorzał kult ojca Andrasza,  ma on trwały charakter. Prowincjał jezuitów- ojciec Jakub Kołacz podjął decyzję o wszczęciu procesu beatyfikacyjnego ojca Jozefa Andrasza.
Ojciec Józef Andrasz może zostać "wielkim świętym"...
Trudno sobie wyobrazić zbliżające się Światowe Dni Młodych w Krakowie, gdyby ojciec Andraszw 1943 roku nie wprowadził  stałego nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia w tym miejscu i nie wystawił do publicznej czci obrazu Jezu Ufam Tobie.
Błogosławiona Aniela Salawa,  święta siostra Faustyna to nie jedyne święte które prowadził ojciec  Andrasz.  
Cdn.
Sądecki Pielgrzym
Ps. Materiały związane z błogosławioną Anielą Salawa udostępnił ojciec Stanisław Sikora OFMConv




Komentarze Facebook