Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 15 grudnia. Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny
przewiń w dół
Data Publikacji: 
31/07/2017 - 08:30

Siedem powodów wojny

(z pozycji walki o spokój)

Napisałem felieton z wierszem, przeszedłem się z psami, zjadłem jajecznicę z jajek kur od sąsiada. I mię olśniło. Powinniśmy, powinien polski rząd wypowiedzieć wojnę Brukseli. Mamy takie atuty, uwaga, wyliczam!

Po pierwsze morale. W tym zawsze byliśmy mocni. Czy najeżdżając Przemyślidów czeskich, czy waląc w bramy Kijowa, czy zgrabnie zabierając Litwinom Podlasie i Wołyń (1569). I tak dalej, i tak bliżej… Morale jak na skale.

Po drugie partyzantka. No więc Kmicic na czele Tatarów. To byli muzułmanie, ale trzymani przez Kmicica za brody, jak należy innowiercom. No więc konfederacja barska, moja ulubiona, bo blisko chałupy. No więc te spiski w XIX wieku, po których Sybir się okazywał uniwersytetem polskiego inteligenta. Powinna się ukazać taka praca: zesłanie w głąb Rosji jako motor awansu naukowego dla Tomasza Zana, Józefa Kowalewskiego, Aleksandra Czekanowskiego, Wiktora Godlewskiego, Benedykta Dybowskiego, Jana Czerskiego, Adama Szymańskiego, Wacława Sieroszewskiego i innych.

Po trzecie morale. Jesteśmy mniej zepsuci przez cywilizację. Jeszcze dziś przecież nasze odchody płyną Popradem, wzbogacając egzystencję nielicznych ryb słodkowodnych (ciekawa nazwa!) Właśnie też oderwaliśmy gimnazjalistów od mikroskopu i pracowni fizycznej, by rzucić ich w objęcia wioskowej katechetki.

Po czwarte: szybkie i sprawne sądy będą energicznie powiększały kadry kompanii karnych, które są postrachem na wroga (i na własnego oficera). Taka kompania karna wymaga jedynie noża kuchennego i butelki z benzyną. Niech się wrogie drony boją / przeciw naszym nie ostoją!

Po piąte morale. Powiedzmy sobie jasno, że nic tak nie porywa do boju, jak retoryka wypowiedzi sejmowych i wiecowych naszego kochanego Jarka K. To nam daje i siłę, i zdolność odróżniania samca od samicy.

Po szóste Szyszko. Już teraz przesadza Puszczę Białowieską w okolice Odry i Nysy („bo nad Odrom i Nysom najmocniejsze to my som”). Tam Puszcza przyda się do robienia zasieków przeciwko margrabiemu Odo, a może i przeciwko Wichmanowi. Lub innym Timmermansom. Plus: pamiętajmy o okrętach podwodnych w liczbie, która wystraszy nawet Chiny. Ludowe.

Po siódme morale.



Komentarze Facebook