Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 11 grudnia. Imieniny: Biny, Damazego, Waldemara
przewiń w dół
Data Publikacji: 
24/09/2017 - 12:45

Szarek o filmach (111): Bitewny kurz, czyli „Ptaki śpiewają w Kigali” Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze [ZWIASTUN]


Recenzujemy dla Was film tygodnia – „Ptaki śpiewają w Kigali” Krzysztofa Krauze i Joanny Kos-Krauze. Byliśmy. Widzieliśmy. Polecamy.


Ptaki śpiewają w Kigali (2017), reż. Krzysztof Krauze i Joanna Kos-Krauze
Polska 113', dramat

Recenzja: Ostatni wspólny film napisany i wyreżyserowany przez Joannę Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze otwierają sceny, które równie dobrze mogłyby stanowić domknięcie większości dramatów taktujących o czystkach etnicznych.  

Ptaki śpiewają w Kigali (2017) to niespieszne tempo, nowohoryzontowa wrażliwość i zachowanie przez Krauzów absolutnego dystansu badawczego o terapeutycznej wprost proweniencji. Formalnie filmowi zdecydowanie bliżej do Syna Szawła (Saul fia, 2015) László Nemesa niż Wołynia (2016) Wojciecha Smarzowskiego.

Twórców w mniejszym stopniu interesuje aspekt historyczny, rozliczeniowy czy eksploatacyjny, ale ten psychologiczny, rozgrywający się w głowach protagonistek – polskiej ornitolog Anny Keller (Jowita Budnik) pracującej w Rwandzie i młodej dziewczyny z plemienia Tutsi – Claudine (Eliane Umuhire), której ta pierwsza umożliwia ucieczkę do Polski, ratując tym samym przed krwawą rzezią.

Jednak Polska lat 90. w głowie Claudine tylko początkowo funkcjonuje jako wybawienie z rąk oprawców, azyl-sanktuarium, nowy początek w lepszej, nieskalanej konfliktami rzeczywistości, w której udręczona protagonistka mogłaby osiąść i znaleźć ukojenie. Przeżyte przez nią traumy, poczucie wyobcowania i osamotnienia dosięgają również i Annę, uniemożliwiając normalne funkcjonowanie i wykonywanie zawodowych obowiązków.

Dodatkowo kobiety mają spory problem, by w pełni się przed sobą otworzyć. Bariery, nie tyle komunikacyjne, co kulturowe okazują się w pewnych aspektach nie do sforsowania. Ale mimo to łączy je nadzwyczajna, nierozerwalna więź pamięci i lojalności, która motywuje i zagrzewa do boju – o godność swoją i resztki ocalałej z holocaustu rodziny Claudine. Była tragedia, musi więc być i katharsis. Bohaterki potrzebują „twardego resetu”. Informacja o cudem ocalałej z rzezi kuzynce Claudine – Marie-Christine (Didacienne Nibagwire), staje się nikłym, ale jednak, promykiem nadziei, spiritus movens decyzji o powrocie do Rwandy i konfrontacji z demonami przeszłości. 

Ptaki śpiewają w Kigali to trafiające w punkt wypełnienie idei kina stylu zerowego, w którym filmowa forma nie ma większego znaczenia, ustępuje pod naporem opowiadanej fabuły, zdarzeń i misternie plecionej pajęczyny wątków centralnych postaci. Swoim ostatnim wspólnym obrazem Krauzowie potwierdzają wierność tematom lustrowanym już od pamiętnego Długu (1999).

Psychologiczna wiarygodność, która u twórców Papuszy (2013) zawsze szła ręka w rękę z precyzją i formalną maestrią, w ich nowym filmie znajduje wyraz w więzi ponad wszystko i mimo wszystko, podtrzymywanym światełku nadziei w kloace zezwierzęcenia i rozkładu.

Twórcy rezygnują z dokumentalnej rekonstrukcji, jak również epatowania eksploatacją, skupiając się na wolno opadającej zasłonie bitewnego kurzu, czasu żałoby i refleksji, odchorowywania traum ludobójstwa, finalnie – próby wybaczenia.

Ocena: 8/10 (bardzo dobry)

***

Seanse w kinie SOKÓŁ / Nowy Sącz

22 września – 28 września g. 18:50

Szczegółowe informacje na temat pozostałych premier tygodnia, jak również aktualnego repertuaru znajdziecie na stronach internetowych sądeckich kin: kino-sokol.pl, helios.pl, kino.ckkrynica.pl i ldk.limanowa.pl. Natomiast więcej filmów bezwzględnie na synekdochanowysacz.blogspot.com, facebook.com/StowarzyszenieDlaMiasta i sadeczanin.info.

Bartosz Szarek
Fot.: kadr z filmu

**

Bartosz Szarek, rocznik 1986. Z wykształcenia filolog, tłumacz, absolwent Wyższej Szkoły Lingwistycznej w Częstochowie na kierunku filologia angielska, specjalność lingwistyka stosowana. Z zawodu nauczyciel języka angielskiego w Prywatnym Technikum Zawodowym w Nowym Sączu. Po godzinach publicysta, recenzent i krytyk filmowy, korespondent festiwalowy, redaktor bloga „Synekdocha, Nowy Sącz”, współredaktor facebookowego fanpage'a Stowarzyszenia „Dla Miasta” i bloger portalu Sadeczanin.info (cykl „Szarek o filmach”). Od niedawna również autor coczwartkowego cyklu wideo zapowiadającego premiery kinowe tygodnia „Jutro idziemy do kina”. Publikuje w społecznościach blogowych „Stacja Kino” i „Filmy godne polecenia”, serwisie Film.org.pl, agregatorach recenzji filmowych Mediakrytyk i FilmKrytyk, oraz za granicą: brytyjskie MQM (Movie Quotes and More) i IMDb (Internet Movie Database), a działalność publicystyczna nie ogranicza się wyłącznie do tematów filmowych i okołofilmowych. Wspólnie z prezesem Stowarzyszenia „Dla Miasta” Tomaszem Michałowskim wspierają młodych, utalentowanych artystów, których twórczość, poprzez format mediów społecznościowych, prezentowana jest szerszej publiczności.



Komentarze Facebook