Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
15/08/2018 - 08:40

Wybory 2018: Wójt - konstruktor będzie ubiegał się o reelekcję

Niewielka podsądecka gmina Łabowa jest ewenementem na Sądecczyźnie. Ktoś zapyta dlaczego? Choćby dlatego, że kieruje nią doświadczony samorządowiec i pasjonat-konstruktor w jednej osobie. Wójt Marek Janczak w swoim przydomowym warsztacie skonstruował między innymi drewniany samochód z napędem elektrycznym, replikę polskiego czołgu z 1934 roku - tankietkę tks, motor własnej konstrukcji, a teraz już pracuje nad kolejnym swoim pomysłem.

Jak mówi wójt Janczak będzie miał na to czas w wolnych chwilach, jeśli tylko uda mu się go wygospodarować. W ostatnich tygodniach nie będzie to jednak proste. Gospodarz gminy, który sprawuje wójtowski urząd już czwartą kadencję zamierza wystartować w zbliżających się wyborach samorządowych. Wiadomo już, że pierwsza tura wyborów odbędzie się 21 października.

Marek Janczak rządzi gminą Łabowa od 2002 roku. W ostatnich wyborach samorządowych łatwo pokonał dwóch konkurentów: Piotra Izworskiego i Juliana Mąkę, uzyskując 60 proc. głosów.

Zobacz także: Kiedy wybory samorządowe 2018? Za wcześnie - mówią ci, co chcą ratować kasę

Teraz też zamierza ubiegać się o wójtowski fotel. Jest doświadczonym samorządowcem, ma 55 lat i dużo rzeczy do zrobienia dla gminy.

- Oczywiście będę kandydował - stwierdza wójt Marek Janczak. - Urząd wójta gminy pastuję już czwartą kadencję. Absolutnie nie mówię "Stop". To nie w moim stylu. Chciałbym dokończyć rozpoczęte w gminie inwestycje i realizować następne. Ani przez moment nie możemy spocząć na laurach. To, abym ponownie ubiegał się o wójtowski fotel sugerowali mi również mieszkańcy gminy. Może nie wszyscy, ale bardzo liczna grupa. Nie mogłem ich zawieść.

W gminie Łabowa realizowana jest obecnie bardzo duża inwestycja związana z kanalizacją Nowej Wsi. Ma być zakończona w przyszłym roku. Prowadzone są także i inne na terenie całej gminy. Wójt chciałby też, jeśli zostanie wybrany przez mieszkańców na kolejną kadencję, zrealizować i inne bardzo potrzebne dla mieszkańców tej gminy zadania, chociażby wymienić na nowe wiaty na przystankach autobusowych znajdujących się w różnych miejscowościach na terenie gminy. W pierwszej kolejności mają być wymienione te przy drodze krajowej nr 75.

Wójt Janczak  przyznaje, że gmina, którą kieruje jest jedną z biedniejszych i jedną z najmniejszych na Sądecczyźnie, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców. Za to posiada największe zalesienie (71 proc.). Kierować tą jednostką samorządową, wbrew pozorom nie jest łatwo. Nie ma tam skomasowanego przemysłu. To jest, z pewnością zaletą tego regionu. Swojej życiowej przystani szukają tam mieszkańcy Sądecczyzny i turyści ceniący sobie spokój i ciszę.

- Chętnie budują całoroczne domy, dacze wypoczynkowe z dala od "cywilizacji" - mówi wójt Janczak. - Takie miejsca są najbardziej poszukiwane. Im ciszej, im domy bardziej schowane, z dala od sąsiadów tym lepiej. Nasza gmina nie może się jednak porównywać z takim turystycznym potentatem, jakim jest chociażby sąsiadująca z nami gmina Krynica-Zdrój.

Wójt Janczak przyznaje, że nie należy do osób, które lubią się chwalić tym, co udało się przez tę ostatnią i poprzednie kadencje zrealizować w gminie.

- Za dużo się nie będę chwalił - dodaje. - Moją pracę ocenią mieszkańcy. Przecież o to chodzi. Piastuję tę funkcję już czwartą kadencję, więc sądzę, że nie będą mieli z tym większego problemu. Regularnie spotykam się z mieszkańcami na zebraniach, jeśli zostanę na nie zaproszony.

Jeszcze nie wiadomo, czy wójt Marek Janczak będzie miał w nadchodzących wyborach kontrkandydata, albo kontrkandydatów.

- Na razie nie słyszałem, aby tacy się objawili - stwierdza gospodarz gminy. - Przekonam się o tym wcześniej, czy później.      

Warto wiedzieć, że wójt Marek Janczak, oprócz pracy samorządowej realizuje z powodzeniem swoją pasję. Jest wybitnym konstruktorem pojazdów mechanicznych. Konstruuje je w przydomowym warsztacie. Na koncie ma już replikę polskiej tankietki z 1934 r., automobil z drewna, napędzany bateriami słonecznymi oraz motocykl, który ma wszystkie motocykle pod sobą, a obecnie pracuje nad własnym silnikiem parowym na paliwo ekologiczne.

- Silnik parowy jest już gotowy - dodaje Janczak.

W 2015 roku o wójcie - konstruktorze z Łabowej i miejscowości zrobiło się głośno na całą Polskę. Wójt Janczak wyjechał na drogi wspomnianym drewnianym autem. Mało tego – samorządowcowi udało się oficjalnie opatentować rozwiązania techniczne, których w owym użył w samochodzie.  

[email protected], fot. Rob - arch. Sadeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu

Motoryzacja Jesienią 2018 Partnerzy