Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 18 października. Imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza
przewiń w dół
Data Publikacji: 
02/10/2017 - 11:15

Pokonywali przeszkody konno. Turniej jeździecki w Nowym Sączu


W niedzielę (24 września) w stajni MON Reve (Nowy Sącz, ul. Świt 7) odbyły się towarzyskie zawody jeździeckie z cyklu Amigo Cup - Sądecki Turniej Jeździecki. Były to już czwarte zawody, z których wyniki podlegają klasyfikacji głównej.

Tym razem wydarzenie było organizowane przez stajnię Reve, której przedstawicielka - Pani Paulina w wywiadzie ujawniła, że przygotowania rozpoczęły się znacznie wcześniej.

Zobacz także: Lało jak z cebra, a oni brali przeszkody na koniach [ZDJĘCIA]

- O całym pomyśle dowiedzieliśmy się ponad pół roku temu. Do zawodów, które odbyły się u nas przygotowywaliśmy się około miesiąca, jeśli chodzi o prace organizacyjne na obiekcie. Zaś sponsoring, nagrody, przygotowanie całej obsługi trwało znacznie dłużej - tłumaczy Pani Paulina.

Czego najbardziej obawiali się organizatorzy?

- Pogody! Ponieważ padało cały czas przed zawodami, doprowadzenie placu do funkcjonalności było wyzwaniem - dodaje.

Na szczęście udało się, pogoda dopisała i w niedzielę mogliśmy oglądać wspaniałe przejazdy młodych zawodników.

Od godziny 8 rano zawodnicy ze swoimi końmi zjeżdżali się ze wszystkich stajni biorących udział w Amigo Cup (stajnia Łabowa, Nor&Nos, Farma LaMa, MON Reve, OHiJ Tara). Około 11 po oddaniu całej dokumentacji nadszedł czas na kontrolę weterynaryjną, podczas której konie zostały zbadane pod kątem możliwości udziału w zawodach. Wielką ulgą dla wszystkich była zdecydowanie sprzyjająca pogoda. Od 12 do 16, kiedy zaplanowane były starty nie spadła ani jedna kropla deszczu, co na pewno wpłynęło na komfort zarówno koni, zawodników jak i widzów. Mieliśmy więc okazję oglądać uczestników w trzech kategoriach: skoki 50 cm (9 osób startujących), skoki 70 cm (10 osób startujących) i skoki 60 cm (8 uczestników).

Po zakończeniu wszystkich przejazdów  rozmawialiśmy z Patrycją, która w tym cyklu zawodów, z sukcesami, brała udział od początku, reprezentując stajnię Nor&Nos.

Podczas zawodów zebrało się wielu zawodników. Widać, że każdy z nich inaczej reaguje na nerwy związane ze swoim przejazdem. Czy przy startach stres towarzyszył również Patrycji?

- Trochę stresu jest zawsze, jednak w moim przypadku działa motywująco - odpowiada.

Ile trwa przygotowanie do takich zawodów? Czy startujesz zawsze na tym samym koniu?

- Na koniu, na którym startuje w turnieju, trenuję już około roku, więc myślę, że cały ten czas można zaliczyć jako przygotowanie do zawodów. Między startami staram się jeździć regularnie, tak często jak to możliwe, ale jeśli brakuje mi czasu, to przynajmniej raz w tygodniu. Zawsze startuje na Prymie, jedynie w pierwszych zawodach z cyklu startowałam dodatkowo na drugim koniu Safranie. A jeśli chodzi o przygotowanie oprawy wizualnej, jak czyszczenie sprzętu i konia, to trwa to kilka godzin.

Startowałaś już w wielu zawodach, odnosiłaś sukcesy, już wiesz jak sobie radzić w czasie zawodów. Jakich rad udzieliłabyś początkującym zawodnikom, którzy takiej wprawy jeszcze nie mają?

- Myślę, że najważniejsze jest zachowanie spokoju. Jeśli to są pierwsze starty, to o wiele przyjemniej będzie się jechać, jeśli podejdziemy do tego, jak do ćwiczenia, a i efekty takiego przejazdu na pewno będą lepsze niż nerwowego. Również dużo wiary w siebie, w końcu żaden z trenerów nie rzucał by nas na głęboką wodę, jaką w tym przypadku są zawody, bez wystarczającego przygotowania.

 Co planujesz po zakończeniu turnieju jeździeckiego?

 - Myślę, że po zakończeniu Amigo Cup będę chciała dalej rozwijać się w jeździectwie i trenować, żeby jak najlepiej przygotować się do startów na zawodach w przyszłym sezonie.

Były to już czwarte zawody Amigo Cup. W niedzielę (8 października) w stajni OHiJ Tara (Kamionka Wielka 377) odbędą się ostatnie zawody z cyklu. Co potem?

- Mamy zamiar działać dalej i w przyszłym roku znów powalczyć, a przy okazji dobrze się pobawić- odpowiadają organizatorzy wrześniowych zawodów. Nie pozostaje nam więc nic innego niż wybrać się na finał tegorocznego turnieju i czekać na zapowiedź tego przyszłorocznego.

HB, fot. HB


Katalog firm Sądeczanin.info - tu znajdziesz firmy Sądecczyzny




Komentarze Facebook

Miesięcznik Sądeczanin sierpień 2017