Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 13 grudnia. Imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji
05/08/2019 - 13:05

Przesłuchali zabójcę z Florynki. Czy już dotarło do niego że zabił własną matkę?

Czy zabił matkę, a sąsiadce nożyczkami wykłuł oczy, bo doznał ataku szału po dopalaczach albo narkotykach, czy też miał schizofreniczne urojenia? Od chwili popełnienia zbrodni, przez pięć dni, śledczy nie mogli go przesłuchać. Logiczna rozmowa – jak wyjaśniała prokuratura- nie była możliwa. Zabójca z Florynki w sobotę usłyszał zarzuty.

Rodzina, znajomi i przyjaciele pożegnali w sobotę tragicznie zmarłą sąsiadkę, ofiarę zbrodni popełnionej przez jej syna. W ceremonii pogrzebowej uczestniczyły tłumy ludzi z Florynki.

Czytaj też Florynka ze łzami żegnała sąsiadkę zamordowaną przez syna. Przypowieść Jezusa

Także w sobotę, pięć dni po dokonaniu makabrycznego mordu Stefan W. został przesłuchany. Wcześniej nie było to możliwe. Przebywał na oddziale psychiatrycznym gorlickiego szpitala. Jego stan nie pozwalał ani na przesłuchanie, ani na logiczną rozmowę.

Czytaj też "Był jak naładowany pistolet". Nowe wstrząsające fakty tragedii we Florynce 

Skoro został przesłuchany po kilku dniach od popełnienia zbrodni, czy to oznacza, że dopiero teraz dotarło do jego świadomości, że zabił własną matkę? Jaka była jego reakcja? – pytamy Tadeusza Cebo, prokuratora rejonowego w Gorlicach. 

- Nie mogę na takie pytania odpowiedzieć.  Mogę jedynie stwierdzić, że został przesłuchany i usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy to dokonanie zabójstwa, drugi, usiłowanie dokonania zabójstwa, połączone ze spowodowaniem ciężkich obrażeń ciała. Nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, do czego ma pełne prawo.

Czytaj też Morderstwo we Florynce. Na jaw wychodzą nowe, szokujące fakty [WIDEO]

Stefan W. został w sobotę tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Grozi mu dożywocie. Ze szpitala psychiatrycznego w Gorlicach został przewieziony do aresztu. Nie trafił jednak do zwykłej celi.  Jest w więziennym szpitalu pod opieką lekarzy.

Czy może zostać uznany za niepoczytalnego i uniknąć kary? - W takich sytuacjach kluczowa jest opinia biegłych - tłumaczy prokurator. - Stefan W. zostanie poddany sądowej obserwacji psychiatrycznej, która trwa od czterech do sześciu tygodni.

Czytaj też Zbrodnia we Florynce jak z horroru. Narzędziem tortur były nożyczki krawieckie

Przypomnijmy, że do makabrycznego mordu doszło tydzień temu. Stefan W. najpierw zamordował matkę, potem próbował zabić sąsiadkę. Narzędziem tortur okazały się krawieckie nożyczki.

[email protected] fot. R.G




Dziękujemy za przesłanie błędu