Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 23 czerwca. Imieniny: Albina, Wandy, Zenona
25/03/2024 - 08:15

Wiesław Pióro. Praca w samorządzie terytorialnym i gospodarczym jest mu dobrze znana

Wiesław Pióro to jeden z kandydatów, który chciałby, z woli wyborców, zasiąść w Radzie Powiatu Nowosądeckiego. O mandat radnego ubiega się z KWW Silna Sądecczyzna. Jest w drużynie obecnego starosty nowosądeckiego Marka Kwiatkowskiego.

Wiesław Pióro startuje z okręgu nr 5 (obejmuje gminy: Łabowa, Nawojowa i Kamionka Wielka), pozycja nr 2.

Wspomniany kandydat ubiegający się o mandat radnego nie jest nowicjuszem jeśli chodzi o pracę w samorządzie. Przez trzy kadencje był radnym gminy Łabowa, a potem w latach 2010 – 2018 - radnym Rady Powiatu Nowosądeckiego. Przez kilka miesięcy był również społecznym członkiem w Zarządzie Powiatu Nowosądeckiego.

Później jego życie zawodowe było związane ze spółką Krynica – Żegiestów S.A. Jako prezes kierował tą spółką od 2018 do czerwca 2022 roku.

- W tym czasie aktywnie angażowałem się w pracę samorządu gospodarczego – mówi Wiesław Pióro. - Ale też pełniłem funkcję społecznego członka Rady Społecznej Szpitala im. dr. Józefa Dietla w Krynicy – Zdroju. W tej radzie byłem przedstawicielem wojewody małopolskiego.

Wiesław Pióro może się też pochwalić długim, bo 26 – letnim okresem pracy w renomowanej sądeckiej firmie Wiśniowski (przeszedł w niej wszystkie szczeble zarządzania). Jak mówi, była to dla niego prawdziwa szkoła biznesu, którą poparł studiami ekonomicznymi i praktyką samorządową. To pomogło mu spojrzeć na kwestię lokalnego samorządu z szerszej perspektywy i zrozumieć, czego od samorządu oczekuje przeciętny mieszkaniec powiatu nowosądeckiego, a czego oczekuje mniejszy lub większy przedsiębiorca.

Wiesław Pióro, jak już wspomnieliśmy, ma również za sobą spory bagaż doświadczenia samorządowego. Czy pomoże mu to w pracy radnego?

- Oczywiście i to bardzo – błyskawicznie odpowiada.

Nasz rozmówca przyznaje, że jednym z głównych „motorów”, które skłoniły go do ponownego ubiegania się o mandat do Rady Powiatu Nowosądeckiego jest „kult klienta”. Na to w swojej karierze zawodowej kład bardzo duży nacisk.

- Każda organizacja pracuje dla klienta. Samorząd również – zaznacza kandydat na radnego Rady Powiatu Nowosądeckiego. - Musimy mieć świadomość, kto dla kogo pracuje. Powiat nowosądecki jest jednym z większych powiatów ziemskich. Może się rozwijać, kiedy region się zaludnia, a nie jeśli dzieje się odwrotnie. W tym kontekście warto spojrzeć na potrzeby w dwóch płaszczyznach. Z jednej na szkolnictwo zawodowe, a z drugiej strony klimat do zakładania i prowadzenia działalności gospodarczej

Według niego młodzież ucząca się w szkołach, nad którymi pieczę sprawuje powiat nowosądecki, szczególne ta zdobywająca wiedzę w szkołach zawodowych, może zdobyć bardzo dobry zawód przydatny w naszym regionie chociażby w obszarze turystyki, czy bezpieczeństwa. Powiat nowosądecki jest bardzo dobrym miejscem do życia, do zakładania własnej działalności gospodarczej.

Milowy krok zrobiono w ostatnich latach na Sądecczyźnie jeśli chodzi o rozwój infrastruktury drogowej (remonty już istniejących dróg, budowa nowych, budowa chodników, sygnalizacji świetlnej).

- Działając w samorządzie gospodarczym bardzo dobrze poznałem potrzeby przedsiębiorców, prowadzących mniejsze i większe firmy – dodaje nasz rozmówca - W poprzednich kadencjach samorządowych aktywnie uczestniczyłem w tzw. Komisji Wspólnej samorządów terytorialnych i samorządów gospodarczych. Jeśli chodzi o Sądecczyznę na ten region nie można patrzeć wybiórczo – miasto oddzielnie, gmina oddzielnie. Jest jeden region - Sądecczyzna. Trzeba szukać wspólnej platformy do komunikacji, do organizowania różnych imprez, realizowania przedsięwzięć, wydarzeń, wspólnej platformy do rozwoju komunikacyjnego powiatu. Jest to nadrzędny kierunek do tego, by powiat nowosądecki się rozwijał, kierunek do sukcesu. Na to liczą mieszkańcy i turyści odwiedzający Sądecczyznę. Jeżeli osoby decydujące o kierunkach rozwoju Sądecczyzny będą potrafiły się wsłuchać w głos mieszkańca czy głos turysty to tak się stanie.

Co Wiesława Pióro skłoniło do tego, by ponownie starać się o mandat radnego?

Jak mówi nasz rozmówca od dziecka jest związany z gminą Łabowa. Zawsze interesowało go coś więcej niż, jak to określił, „tylko dla niego”. Od najmłodszych lat angażował się w życie swojej rodzinnej miejscowości, życie gminy, a potem szerzej w życie powiatu.

- Dusza społecznika, dusza samorządowca nie pozwala mi siedzieć bezczynnie – dodaje. – Wiem, że mogę coś od siebie włożyć w rozwój powiatu, włożyć tą wartość dodaną. Swoich wyborców proszę o głos i w stu procentach poddaję się pod ich ocenę. Staram się o mandat radnego, by wspólnie z koleżankami i kolegami, którzy znajdą się w Radzie Powiatu Nowosądeckiego dokończyć to, co w ostatnich latach w było realizowane na Sądecczyźnie. Jeśli zostanę wybrany na radnego, będę kładł nacisk na kwestię zrównoważonego rozwoju powiatu. Niezwykle istotne będzie też utrzymanie kwestii dalszego rozwoju służby zdrowia oraz rozwoju powiatowego szkolnictwa, również zawodowego w ścisłej współpracy ze środowiskiem gospodarczym. Niezwykle ważne jest kultywowanie bardzo bogatej kultury naszego regionu. Chodzi między innymi o utrzymywanie szkółek ginących zawodów. To ewenement na skalę kraju. Chodzi też o stworzenie wspólnego kalendarza imprez, ale do tego musi być konieczna współpraca wszystkich gmin powiatu.

Wiesław Pióro ma też swoje zdanie na temat budowy słynnej, tak potrzebnej dla regionu „Sądeczanki”, która do tej pory jest drogą widmo.

- Nie zgadzam się osobiście z wchodzeniem ze skrajności w skrajność w tym temacie – mówi Wiesław Pióro. – Jestem zdania, że równolegle walcząc o słynną „Sądeczankę” można realizować małe, bieżące projekty, związane z tą drogą. Na odcinkach drogi nr 75, w tych miejscach, gdzie pasy drogowe są bardzo szerokie, można zrobić dodatkowe pasy ruchu. Takie odcinki są zarówno na drogach krajowych, jak i wojewódzkich. Znaczy, że można. Jeśli coś takiego funkcjonuje gdzie indziej w Polsce to zastanawiam się, dlaczego na DK nr 75 nie można było zrealizować czegoś takiego? Uważam, że „szczyptą soli można dodać smaku potrawie, albo ją zepsuć”. Można w tej materii działać przez pryzmat małych kroczków – jakaś mała mijanka, dodatkowy pas ruchu. W przypadku, kiedy mamy na DK nr 75 linię ciągłą przez wiele kilometrów - nie tędy droga.

Zauważmy że na obecnym rynku pracy coraz mocniej rozwija się praca zdalna. Jeśli zapewnimy odpowiedni poziom życia, dobrą komunikację drogową, kolejową, ale i sieciową poprzez sieć światłowodową to możemy zatrzymać na Sądecczyźnie kolejne grupy zawodowe i w taki sposób rozwijać jej wzrost.

Oczywiście różne komitety wyborcze, różni kandydaci oferują prace dla rozwoju regionu, ale nikt inny jak każdy z nas musi dokonać wyboru i wybrać swojego przedstawiciela do poszczególnych struktur samorządu, aby być „udziałowcem” efektów ich działań. Każdy z nas powinien 7 kwietnia dokonać wyboru, aby móc w najbliższym czasie powiedzieć, że mam swój udział w dobrym rozwoju mojej Małej Ojczyzny.

[email protected], fot. archiwum kandydata na radnego.

Artykuł sponsorowany







Dziękujemy za przesłanie błędu