Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
30/07/2018 - 13:50

Czy w walce o władzę w sądeckim ratuszu Głuc wbije nóż w plecy Mularczykowej?

To on miał być kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Nowego Sącza. Lokalni działacze partii postawili na Krzysztofa Głuca, faworyta Ryszarda Nowaka. Jarosław Kaczyński zdecydował jednak inaczej. Do walki o rządy w ratuszu wystawił żonę posła Mularczyka. Czy szykuje się bratobójcza walka? Głuc nie wyklucza startu w wyborach.

Po tym, jak okazało się, że kandydatką PiS w wyborczych wyścigach o władzę w magistracie jest Iwona Mularczyk, żona posła Arkadiusza Mularczyka, legitymacją partyjną rzucił prezydent Ryszard Nowak. Choć w rozmowie z Sądeczaninem mówił, że po prostu odchodzi na polityczną emeryturę, w tę oficjalną wersję nikt w politycznych kuluarach nie wierzy.

Czytaj też Dlaczego Ryszard Nowak odszedł z PiS-u? Co mu zrobił Jarosław Kaczyński?

- To był dla Nowaka straszny policzek. On, z zakonu PC, tak został potraktowany - mówi jeden z lokalnych, politycznych działaczy. Myślę, że on nie odpuści. Zawiąże własny komitet i wystawi Głuca, albo sam wystartuje.

W rozmowie z Sądeczaninem Nowak stwierdził, że nie przewiduje takiego scenariusza.

- Nikogo nie będę wystawiał i w ogóle się nie będę angażował - mówił  prezydent, ale powiedział też, że Głuc nadal jest jego faworytem.

Czytaj też Jak to z wyborem żony Mularczyka na kandydatkę na prezydenta w PiS było?

Jaka jest prawda, na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi. Wiadomo natomiast, że  niedoszły kandydat PiS na prezydenta Nowego Sącza na razie jeszcze broni nie złożył. W politycznych kuluarach rozeszła się wieść, że Krzysztof Głuc nie wyklucza startu w wyborach.

Tak. Potwierdzam tę informację - mówi w rozmowie z sadeczanin.info

Czy przymierza się pan do powołania własnego komitetu wyborczego?

- Jeżeli będę startował, to z własnego komitetu.

Te kwestie dyskutuje pan z prezydentem Nowakiem?

- To jest kwestia mojej decyzji. Muszę się nad tym zastanowić i nad tym myślę.

Ile czasu zajmie panu podjęcie decyzji?

- Nie potrafię teraz na to pytanie odpowiedzieć.

Nie jest pan co prawda członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale decyzja o starcie w wyborach będzie oznaczać bratobójczą walkę w obozie prawicowych wyborców. Wbije pan nóż w plecy Iwonie Mularczyk?

Czytaj też Kiedy przestanie być "żoną posła". Czy Iwona Mularczyk odzyska tożsamość? 

- Jeśli się na to zdecyduję, będę reprezentował siebie i tych, którzy będą chcieli mnie poprzeć.

Na czyje poparcie pan liczy?

Mieszkańców Nowego Sącza, ale zaznaczam, nie podjąłem jeszcze decyzji.

Ale na ten wynik trzeba zapracować. Pomocne jest w tym polityczne zaplecze i sprawna partyjna machina. Na to, co już w tej chwili oczywiste, nie będzie pan mógł liczyć. Na kampanię potrzebne są też duże pieniądze. Skąd je pan weźmie?

To nie jest pytanie, na które chciałbym odpowiadać w tym momencie. Dla mnie istotne jest podjęcie właściwej decyzji.

Jeśli Krzysztof Głuc zdecyduje się na start w wyborach zmierzy się nie tylko z wystawioną przez Prawo i Sprawiedliwość Iwoną Mularczyk. Jego rywalem będzie też Leszek Zezga, na którego postawiła Platforma Obywatelska i najprawdopodobniej Ludomir Handzel z Koalicji Nowosądeckiej

[email protected] fot.archiwum

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu