Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 18 stycznia. Imieniny: Beatrycze, Małgorzaty, Piotra
29/11/2021 - 10:00

W Korzennej wybuchł konflikt. Mieszkańcy Miłkowej jednak nie chcą PSZOK-u?

Od momentu wejścia w życie tzw. ”ustawy śmieciowej” gminy stanęły przed wyzwaniem zorganizowania Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Mieszkańcy Miłkowej najpierw zgodzili się na inwestycję. Teraz niektórzy protestują. Nie zgadzają się nawet na odludne, położone na gminnym terenie miejsce, w którym ma stanąć PSZOK dla Korzennej.

Czytaj też: Trwa odbudowa mostu w Korzennej. Powódź odcięła mieszkańców od drogi

To nie pierwszy raz kiedy gmina próbuje wybudować PSZOK. Lokalizacja tej inwestycji w innych miejscowościach budziła kategoryczny sprzeciw mieszkańców, stąd pomysł, żeby z pomysłem wybudowania PSZOK-u spróbować w Miłkowej.

Przypomnijmy, że do punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych można oddać między innymi odpady wielkogabarytowe takie jak meble czy sprzęt RTV AGD, opony, kwasy, rozpuszczalniki, przeterminowane leki, tekstylia, oleje samochodowe, lampy, świetlówki i metalowe elementy.

- O tym, że we wsi odbyło się spotkanie w tej sprawie, dowiedzieliśmy się dopiero po fakcie. Na zebraniu było może 40 osób, przy czym były to osoby bezpośrednio powiadomione przez władze gminy. Reszta mieszkańców nie miała pojęcia, że było takie spotkanie - komentuje mieszanka Miłkowej (nazwisko do wiadomości redakcji).

- Wójt obiecał, że wykupi pole zlokalizowane w pobliżu kamieniołomu oraz że wybuduje tam park dla mieszkańców z miejscem na grilla, z altaną i placem zabaw. To jednak jest niezgodne z wymogami stawianymi inwestycjom takim jak PSZOK – w okolicy nie mogą znajdować się miejsca użyteczności publicznej.

- Bardzo ważna jest lokalizacja PSZOK-u. Przy jej wyborze należy wziąć pod uwagę protesty mieszkańców, którzy mogą obawiać się zagrożenia dla zdrowia lub nieprzyjemnych zapachów. Jeśli to możliwe, powinno się unikać lokalizacji w bezpośrednim sąsiedztwie szkół, przedszkoli oraz miejsc rekreacji, takich jak parki lub skwery – czytamy na stronie internetowej ministerstwa klimatu i środowiska.

Problem jest istotny, bo tuż obok miejsca, w którym ma stanąć składowisko odpadów, jest nie tylko czynny kamieniołom, ale las, źródełko lecznicze i kapliczka. Są to miejsca często odwiedzane nie tylko przez mieszkańców naszej wsi, ale również przez przyjezdnych i turystów. Kapliczka w maju ściąga bardzo dużo wiernych, którzy podziwiają jej urok i piękno. Boimy się, że dojdzie do zanieczyszczenia tego miejsca – dodaje mieszkaniec Miłkowej.

- PSZOK? Przecież to zwykłe wysypisko śmieci. Tam będzie śmierdziało. Działanie gminy w tej sprawie jest dla nas nie do przyjęcia. Poza tym wszystkie działki położone w okolicy wysypiska stracą na wartości – komentują mieszkańcy. – Co na to ekolodzy? Czy wiedzą o planowanej inwestycji? I – przede wszystkim – dlaczego sołtys nie stanął w obronie mieszkańców?

Lokalna społeczność wystosowała do wójta petycję w tej sprawie, pod którą podpisało się ponad 300 osób. Ta liczba ciągle rośnie.

W piątek 19 listopada zwróciliśmy się do gminy z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Czy PSZOK rzeczywiście ma powstać w Miłkowej? Na jakim etapie są prace związane z jego budową? Co ze źródełkiem w pobliskim lesie? Nie ma zagrożenia, że będzie ono zanieczyszczone? Jakie śmieci będą gromadzone w PSZOK-u? Czekamy na odpowiedź gminy. (k.kos@sadeczanin.info, fot. archiwum, Sądeczanin)







Dziękujemy za przesłanie błędu