Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 19 września. Imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda
11/07/2019 - 22:30

W aptekach brakuje ponad 500 leków dla ciężko chorych

Pacjenci, farmaceuci i lekarze alarmują o kryzysowej sytuacji na polskim rynku farmakologicznym. W aptekach brakuje w tym momencie około 500 leków stosowanych w leczeniu takich chorób jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroby tarczycy, astma, przewlekła obturacyjna choroba płuc oraz alergie. Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że leki są już w drodze do aptek.


Dramatyczna sytuacja w polskich aptekach
Początkowo problem dotyczył wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednak na chwilę obecną zaczyna brakować również popularnych leków generycznych, czyli będących zamiennikiem oryginalnego.W aptekach brakuje więc wielu podstawowych substancji, które codziennie stosuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy pacjentów. Dlaczego w aptekach brakuje leków?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Aptekarze nie mogą dostać leków z hurtowni, które przekazują jedynie zdawkowe informacje, że lek jest w deficycie i czekają na dostawę. Często odsyłają również po informacje do producenta. Jedna z hipotez zakłada, że z uwagi na niski ich koszt w naszym kraju, rośnie nielegalny proceder ich wywozu za granicę. Początki kryzysu sięgają 2012 r., kiedy została wprowadzona tzw. ustawa refundacyjna.

Ustawa wymusiła obniżki cen, czego efektem było zmniejszenie dostaw do Polski. W Polsce leki refundowane są relatywnie tanie, dlatego też braki uzupełniane są u nas w dalszej kolejności.  Zdaniem Naczelnej Rady Aptekarskiej powodem braku dostępności niektórych leków jest m.in. zamknięcie w ostatnim czasie w Chinach fabryk produkujących substancje czynne do produkcji leków. Oba te czynniki wpłynęły negatywnie na sytuację polskich aptekach.  W prasie można znaleźć wzmianki, że leków brakuje nie tylko w Polsce, ale to informacja nieoficjalna. Faktem jest natomiast, że producenci leków uzupełniają braki w pierwszej kolejności w tych krajach, które za nie więcej płacą.

W związku z licznymi niepokojącymi sygnałami od farmaceutów, Naczelna Rada Aptekarska, zdecydowała się poinformować Ministra Zdrowia o braku dostępności produktów leczniczych, przede wszystkim wydawanych na podstawie recepty w aptekach ogólnodostępnych. Łącznie z grupy ponad 300 leków stale zagrożonych brakiem dostępności, farmaceuci mają problem z blisko pół tysiącem  produktów leczniczych, które nie są dostępne dla pacjentów. W aptekach szpitalnych brakuje również leków onkologicznych.

Dramatyczna sytuacja w polskich aptekach

Pracownicy aptek starają się ratować sytuację poprzez wydawanie odpowiedników leków. Zapasy zamienników są jednak ograniczone i w pewnym momencie może ich również zabraknąć. Brak dostępności leków w aptekach powoduje również efekt paniki wśród pacjentów, którzy w trosce o swoje zdrowie  próbują robić zapasy niezbędnych im produktów leczniczych. Naczelna Rada Aptekarska alarmuje, że apteki nie są w stanie realizować swoich ustawowych obowiązków polegających na nieprzerwanym zaspokajaniu  potrzeb lekowych pacjentów. W ich ocenie sytuacja pogarsza się z dnia na dzień.

Chwilowym rozwiązaniem i wyjściem z tej patowej dla pacjentów sytuacji może stanowić kupno leków u naszych sąsiadów. W Niemczech i Czechach, które posiadają większe zapasy leków, jest to możliwe, ale jednocześnie dużo droższe. Jak podaje portal Gazeta Prawna, stosowana w leczeniu cukrzycy metformina w Polsce kosztuje ok. 30 zł, natomiast w Niemczech to koszt 110 euro. Powiedzmy sobie szczerze, nie każdego z nas na to stać.   

Kiedy sytuacja wróci do normalności? Czy Ministerstwo Zdrowia planuje kroki zaradcze? Obecnie w Chinach i Indiach trwają już prace nad otwieraniem nowych fabryk, które mają zająć się wytwarzaniem substancji czynnych do leków. Nie ma jednak żadnej oficjalnej informacji, kiedy dokładnie sytuacja się ustabilizuje, a niezbędne leki wrócą na półki polskich aptek. Przewiduje się, że za kilka, może kilkanaście tygodni sytuacja wróci do normalności, niemniej jednak jest to długi okres.

Ministerstwo Zdrowia stwierdziło w czwartek, że potrzebne leki są już w hurtowniach i będą wysyłane do aptek. Jednak nie do wszystkich dotrą w tym samym czasie. Niebawem ma być otwarta infolinia, gdzie pacjenci będą mogli dowiedzieć się gdzie kupią potrzebny lek.

Zaistniały kryzys farmaceutyczny to bardzo wyraźny sygnał ostrzegawczy dla Ministerstwa Zdrowia, które w trosce o zdrowie i  życie wszystkich pacjentów, oraz celem uniemożliwiania monopolizacji polskiego rynku przez zagraniczne koncerny farmaceutyczne, powinno podjąć kroki wspierające rodzimych producentów leków. Tylko w taki sposób możliwe jest ograniczenie uzależnienia od zmian na azjatyckim rynku farmaceutycznym oraz dywersyfikacja dostaw kluczowych substancji. (Marta Bruczuk-Figiel)

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu