Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 12 sierpnia. Imieniny: Hilarii, Juliana, Lecha
25/10/2019 - 07:00

Ukąszenia jak horror. Plaga groźnych owadów w Nowym Sączu [ZDJĘCIA]

- Nagle mała dostała czerwonej wysypki, a potem zaczęła puchnąć - opowiada mieszkanka Nowego Sącza o tym co przeżyła, kiedy jej córkę ukąsiła azjatycka biedronka. Prawdziwa fala tych obrzydliwych owadów wlała się do Polski. Szukają schronienia przed zimą w ciepłych miejscach i przez wszystkie możliwe szczeliny pchają się do mieszkań. Gryzą i potrafią być bardzo groźne.

Biedronki szukają teraz miejsc do zimowania, te azjatyckie nazywane arlekinami często wybierają nasze mieszkania.

- Wyglądało to obrzydliwie. Na framudze okna zobaczyłam pełno pomarańczowych biedronek. Było ich tyle, że chwyciłam za odkurzacz – opowiada mieszkanka sądeckiego osiedla Zawada. - Te, które spadły z okna i rozgniotłam je butem w obawie, żeby nie rozpełzły się po mieszkaniu, wydzielały nieprzyjemny zapach.  

Czytaj też Tygrysie komary w Nowym Sączu? Można umrzeć od ich ukąszenia [ZDJĘCIA]

Biedronki azjatyckie to inwazyjny gatunek chrząszcza. Owady te różnią się od powszechnie występujących w Polsce biedronek tym, że mogą mieć różne kolory pancerza – od żółtego przez odcienie pomarańczu i czerwieni po czarny. Kształt biedronki azjatyckiej jest owalny, wypukły, o długości 5–8 mm.

Mogą mieć nawet do 23 kropek o postrzępionym kształcie. Zimują w dużych grupach,  stąd ich inwazja na nasze mieszkania. Potrafią się wcisnąć w każdą szczelinę. Kiedy czują się zagrożone, potrafią gryźć. Od ich ukąszenia można dostać ataku astmy albo zapalenia spojówek. Wywołują też reakcje alergiczne skóry i dróg oddechowych.

O tym, jak bardzo owady mogą być niebezpieczne przekonała się Ewa z Nowego Sącza, której pięcioletnia córka była bliska zagrażającego życiu wstrząsu anafilaktycznego.

Czytaj też Jak poradzić sobie z kleszczem by nie zalazł nam za skórę?

- Byliśmy na działce. Mała mówiła, że coś ją ugryzło. Nagle dostała czerwonej wysypki, a potem zaczęła puchnąć. Byłam przerażona. Nie wiedziałam co robić.  Na szczęście szybko dotarłam z dzieckiem do lekarza. Kiedy powiedziałam, że na działce pełno było pomarańczowych biedronek, nie miał wątpliwości, że chodzi o biedronkę azjatycką. Dziecko do tej pory jest na lekach – dodaje  Ewa i pokazuję zdjęcie jak wyglądała skóra małej po ukąszeniu owada.

Jak chronić się przed groźnymi azjatyckimi biedronkami? Żeby nie dostały się do naszych mieszkań trzeba uszczelnić okna i drzwi.Odstraszać je może mentol lub kamfora.

[email protected] fot. czytelnicy







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)