Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
19/01/2019 - 08:25

Tragedia mogła się zdarzyć wszędzie. Czy sądecki prezydent czuje się bezpiecznie

Zamordowanie przez szaleńca na oczach wielotysięcznego tłumu prezydenta Gdańska podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wywołało szok w całym kraju. Wszyscy zadają sobie teraz pytania gdzie była policja, gdzie były służby? Nie milkną też dyskusje na temat procedur związanych z organizacją imprez masowych, bo taka tragedia mogła się zdarzyć wszędzie. Także w Nowym Sączu. Czy władze miasta analizują te kwestie, czy sam prezydent Ludomir Handzel czuje się bezpiecznie? Czy ktoś go chroni?

Gdańsk pożegna dziś prezydenta Pawła Adamowicza zamordowanego przez szaleńca podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ta tragedia wstrząsnęła całą Polską, ale też kazała postawić pytanie o bezpieczeństwo osób publicznych podczas imprez masowych. Bo to mogło się zdarzyć wszędzie. W każdym miejscu w Polsce, także w Nowym Sączu. Czy władze naszego miasta analizują te kwestie? Czy sam prezydent czuje się bezpiecznie? Czy ktoś go chroni?  

Czytaj też Sądeczanie uczcili pamięć prezydenta Gdańska. NIE dla przemocy i nienawiści

Ludomir Handzel pytany o to, czy po tragedii ma poczucie zagrożenia odpowiada, że nie zamierza się chronić ani strażą miejską ani innymi służbami.

- Pomijam, że wiąże się to określonymi z kosztami, ale nie chciałbym budować muru pomiędzy mną a mieszkańcami Nowego Sącza.

Czy po tragedii w Gdańsku odbyło się spotkanie, podczas którego dyskutowano kwestie związane z organizacją imprez masowych i bezpieczeństwem osób publicznych?
-
Wiem, że komendant straży miejskiej rozmawiał z dyrektorem biura bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o samą organizację imprez masowych w Nowym Sączu, to odbywają się zgodnie z prawem. Są określone rygory z tym związane i organizator musi się do tego dostosować, choć na pewno takie wydarzenie jest impulsem do wzmocnienia czujności straży miejskiej i innych służb, które zajmują się bezpieczeństwem. Ale w tym nie biorę udziału ani tego nie chcę. Są odpowiednie procedury, które funkcjonują  

A jakie są procedury dotyczące pana bezpieczeństwa?

Moje bezpieczeństwo to jest moja sprawa

Nie do końca to pana sprawa. Jest pan prezydentem Nowego Sącza, najważniejszą osobą w mieście.

Na każdej imprezie jest straż miejska, która dba  o bezpieczeństwo wszystkich uczestników imprez.

A kto o dba o pana bezpieczeństwo ?

Tak jak o każdego mieszkańca o moje bezpieczeństwo dba straż miejska i policja

Czyli nie będzie żadnych szczególnych procedur dotyczących pana bezpieczeństwa?  

Podkreślam jeszcze raz. Nie zamierzam brać udziału w budowaniu muru pomiędzy mną a mieszkańcami miasta – mówił w rozmowie z Sądeczaninem prezydent Ludomir Handzel

Ale kwestie dotyczące bezpieczeństwa mają szerszy wymiar, bo dotyczą też funkcjonowania osób publicznych, także urzędników, w obrębie sądeckiego magistratu, pod którym ciągle, przy wystawionej fotografii zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, płoną znicze.

 Nad ratuszem od roku pieczę trzyma agencja ochrony VIP Security System. Jak to wygląda w praktyce?

- Ochrona polega na możliwości przywołaniu grupy interwencyjnej, która w razie zagrożenia pojawi się w ciągu dziesięciu, piętnastu minut. Ratusz jest wyposażony w specjalne piloty napadowe o zasięgu do trzystu metrów – wyjaśnia Adam Wojtas, prezes zarządu agencji.

Gdzie piloty są zainstalowane i czy prezydent w takie urządzenie jest wyposażony, tego Adam Wojtas nie zdradza.

- Mogę jedynie powiedzieć, że tego rodzaju systemy w instytucjach publicznych to standard. To jednak miejsce podwyższonego ryzyka, gdzie często przychodzą ludzie z pretensjami do instytucji. Bywa, że zachowują się w podejrzany sposób.

Jak zdradza Wojtas firma ochrania też Państwową Wyższą Szkołę Zawodową, agendę urzędu marszałkowskiego i inne lokalne instytucje publiczne w Nowym Sączu.

Pytania dotyczące wdrożenie procedur dotyczących organizacji imprez masowych i ochrony osób publicznych po tragedii w Gdańsku skierowaliśmy też do biura prasowego małopolskiego wojewody i marszałka.

- Jak w każdym tego typu zdarzeniu, konieczna jest dogłębna analiza wszystkich okoliczności przez odpowiednie służby – wyjaśnia Joanna Paździo, rzecznik prasowy wojewody. - Wnioski i ewentualne decyzje uzależnione będą od jej wyników. Natomiast wojewoda nie jest organem, któremu przysługuje ochrona w myśl zapisów ustawy o służbie ochrony państwa z 2017 roku,  tak więc nie ma specjalnie przydzielanej ochrony z racji pełnionej funkcji.

- Będziemy rozmawiać i analizować różne rozwiązania tak, aby zminimalizować ryzyko takich sytuacji - odpowiada na nasze pytanie szef biura prasowego urzędu marszałkowskiego  Filip Szatanik. -Trzeba pamiętać jednak, żeby przyjęte rozwiązania nie ograniczały mieszkańcom Małopolski dostępu do urzędy i urzędników.

Po tragedii w Gdańsku nie milkną dyskusje na temat nowego sposobu organizacji i zabezpieczenia imprez takich, jak ta w niedzielę w Gdańsku, podczas której na oczach wielotysięcznego tłumu został zamordowany przez szaleńca prezydent Paweł Adamowicz. Jak donosi portal Wirtualna Polska, ministerstwo spraw wewnętrznych i administracji ma opracować projekt zmian w prawie, który stanie wkrótce na agendzie Sejmu i Senatu. Sprawę - według informacji WP - poruszono też na zwołanym spotkaniu najważniejszych polityków PiS w biurze Jarosława Kaczyńskiego.

- Kryterium imprezy masowej ma być jasno określone. Dowolność interpretacji ma zostać ograniczona, a zapisy mają precyzyjnie wskazywać, co jest i musi być imprezą masową, a co nie. - Ludzie na ulicach pytają: a gdzie była policja? Gdzie były służby? Kto to ochraniał? Trzeba na te pytania odpowiedzieć i podjąć działania, a nie przerzucać winę na organizatorów, bo to nie jest rozwiązanie – przytacza wp.pl wypowiedź jednego z polityków PiS.

Jak czytamy na łamach portalu, ważny przedstawiciel kierownictwa resortu spraw wewnętrznych tłumaczy w rozmowie z WP, że na razie MSWiA nie może podać szczegółów planowanych zmian, ale takowe mają zostać wprowadzone. Na razie pewne jest jedno: ma być bezpieczniej. I to jest priorytet. Zmiany już są opracowywane, planowane jest - wstępnie - m.in. większe zaangażowanie straży miejskiej w ochronę "dużych" wydarzeń, w których bierze udział większa liczba uczestników.

[email protected] fot. MIGA, JM

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu