Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 15 listopada. Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda
23/03/2019 - 08:00

Tajemnica Góry Zyndrama. Sensacja na skalę światową [ZDJĘCIA

Niepozorna Góra Zyndrama w Maszkowicach koło Łącka jest podobna do wielu innych wzniesień rozsianych po całej Sądecczyźnie. Kto tak sądzi? Jest w błędzie. Obrosłe trawą miejsce skrywało przez wiele wieków między innymi pozostałości fortecy kamiennej z czasów, kiedy w starożytnym Babilonie rządził Hammurabi.

Odsłanianie kilkudziesięciometrowego odcinka muru z wczesnej epoki brązu (fot. J. Jędrysik)

Konstrukcje odsłonięte w ostatnich latach przez zespół archeologów pod kierunkiem dr. hab. Marcina S. Przybyły są odkryciem na skalę światową. Góra Zyndrama wyjawiła archeologom fortyfikacje starsze o około trzy tysiące lat, od tych wznoszonych w Polsce za panowania króla Kazimierza Wielkiego. Góra Zyndrama ma więc wymiar swoistego wahadła czasu.

Z dr hab. Marcinem S. Przybyłą, adiunktem w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie rozmawia Iga Michalec. Dr Marcin Przybyła zajmuje się badaniami nad epoką brązu w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem dorzecza Dunajca. Od 2010 roku kieruje badaniami wykopaliskowymi  prehistorycznych osiedli obronnych na Górze Zyndrama w Maszkowicach.

Kilka lat temu wieści o "dziwnych ruinach" odsłoniętych na Górze Zyndrama w Maszkowicach przez zespół specjalistów pod kierownictwem Marcina S. Przybyły obiegły lotem błyskawicy środowisko archeologów nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Okrycie było wręcz niewiarygodne...
- Kamienny mur z prowadzącą do wnętrza osady bramą, który odkryliśmy w 2015 roku jest jednym z najstarszych w Europie - poza wybrzeżami Morza Śródziemnego  - przykładów dojrzałej architektury kamiennej.

Górę Zyndrama można porównać kolokwialnie do "archeologicznego tortu". Im głębiej archeolodzy "wgryzali się" w jej wnętrze, tym coraz bardziej ich zaskakiwała. Czy tak było w istocie?
- Dokładnie tak. Na stanowisku archeologicznym w Maszkowicach badacze dotarli do pozostałości trzech siedzib ludzkich, pochodzących z różnych okresów. Najsłabiej zachowała się najmłodsza osada datowana na okres dominacji Celtów w Europie Środkowej (około 200 - 50 r. p.n.e.). Następnie oczom archeologów ukazały się pozostałości rozległej wioski z końca epoki brązu i wczesnej epoki żelaza (około 900 - 400 r. p.n.e.). Ta osada zajmowała cały szczyt góry, a także stoki. Najgłębiej położone były właśnie pozostałości kamiennej fortecy z początków epoki brązu  (ok. 1750 - 1500 p.n.e.). Jej relikty najprawdopodobniej mogli oglądać jeszcze przodkowie mieszkańców dzisiejszych Maszkowic.

Zaraz, zaraz. Wspomniał pan - kamienna forteca w epoce brązu. Coś tutaj nie pasuje?
- Ma pani rację, bo nie może pasować. Jest to jedyny w Polsce przypadek tego rodzaju budowli  z czasów prehistorycznych - o ponad dwa i pół tysiąca lat starszy niż kamienne kościoły i rezydencje państwa Piastów. Odsłonięty kamienny mur obronny, wijący się w poprzek stoku, który otaczał osadę był zbudowany z grubych bloków. Odkrycie jest naprawdę unikatowe, zważywszy, że kamienna architektura obronna na ziemiach polskich pojawia się tak naprawdę w czasach panowania króla Kazimierza Wielkiego, który, jak mówi przysłowie: "zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną".

Jest to odkrycie epokowe, na skalę światową?
- Powiem tak. Jest to wyjątkowy "rodzynek" archeologiczny, zupełnie odstający od tego, co archeologom było znane. To stanowisko architektoniczne wygląda tak, jak te znane z południa Europy. W naszym, polskim krajobrazie jest ono czymś unikatowym.

W jakiej części wzgórza została odkryta ta kamienna fortyfikacja?
- W części, która do tej pory nie była eksplorowana przez archeologów. Żadnych badań tam nie prowadzono. Miejsce to znajduje się na samej krawędzi dużego wypłaszczenia terenu, na szczycie góry.

Badania wykopaliskowe na przedpolu fortyfikacji z wczesnej epoki brązu, w tle odbudowa bramy wschodniej badanej w 2015 roku (fot. J. Jędrysik)

Góra Zyndrama w Maszkowicach nie była archeologiczną "białą plamą"?
- Absolutnie nie. Już w 1906 roku Górą Zyndrama interesował się prehistoryk Włodzimierz Demetrykiewicz, kustosz Muzeum Akademii Umiejętności i wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. On jako pierwszy opisał istniejące na Górze Zyndrama grodzisko. Potem tym miejscem przestano się interesować do czasu, aż przypomniał o nim Andrzej Żaki, który tuż po II wojnie światowej organizował badania nad najdawniejszymi dziejami polskich Karpat.

Odwiedził on stanowisko w Maszkowicach, a nawet miał wykonać na nim próbne wykopy. Następnie miejscem tym zainteresowała się Maria Cabalska, archeolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, która już od połowy lat 50. XX wieku prowadziła kilka ekspedycji wykopaliskowych na terenie Sądecczyzny. Pierwsze wykopaliska na Górze Zyndrama rozpoczęły w 1959 roku.

No i przyszła ekipa młodych archeologów pod kierownictwem Marcina S. Przybyły i Góra Zyndrama odsłoniła swoją największą, najgłębiej skrywaną tajemnicę, którą śmiało możemy określić sensacją archeologiczną. Chyba nikt nie spodziewał się takiego odkrycia, również sami archeolodzy?
- Rozpoczynając badania w tym miejscu w 2010 roku wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z bardzo ciekawym obiektem archeologicznym. Osada na Górze Zyndrama uchodziła za jedno z licznych znanych archeologom grodzisk z czasów prehistorycznych, dobrze udokumentowanych w literaturze.

Zespół pracujący pod moim kierownictwem skupił się przede wszystkim na dokładniejszym zbadaniu najwcześniejszego osadnictwa na Górze Zyndrama i efektem tych prac było właśnie dotarcie do osady liczącej 3,5 tysiąca lat, z wczesnej epoki brązu. Liczyliśmy też, że podczas tych badań natrafimy na coś ciekawego i tak się stało. Okryliśmy otaczające ją kamienne fortyfikacje.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu