Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 17 listopada. Imieniny: Grzegorza, Salomei, Walerii
07/11/2019 - 14:35

Sport to zdrowie? Niekoniecznie, ale zanim zaczniesz sarkać na Straż Gminną...

Jak co roku z chwilą rozpoczęcia sezonu grzewczego i tym samym powrotu do dyskusji na temat smogu w Kotlinie Sądeckiej nasze redakcyjne skrzynki zapełniają się zdjęciami Czytelników, które mają obrazować skalę problemu. Dziś przyszła pora na Wielogłowy w gminie Chełmiec.

Widok na załączonym do publikacji zdjęciu rzeczywiście optymizmem nie napawa. Fotografia została wykonana wczoraj, czyli 6 listopada na Orliku w Wielogłowach. - Z uwagi na to, że boisko zlokalizowane jest przy szkole to cały dzień odbywają się tu zajęcia dzieci i młodzieży, a popołudniu treningi - w tym dzieci w wieku od 7 lat. Czym ci ludzie palą w piecach? Po 15 minutach przybywania na tzw. „świeżym powietrzu" wszystkich bolała głowa, a podobno sport to zdrowie. Jak zauważyłem - ponieważ nie było to po raz pierwszy - proceder nasila się od godz. 17,  kiedy Straż Gminna już nie pracuje - komentuje jej autor.

Zobacz też: To nie zasłona dymna! Zaduszą nas tutaj starymi szmatami palonymi w piecach!

Co w tym miejscu można napisać? Podobny dym nie musi od razu oznaczać, że ktoś spala odpady, mówiąc krótko – śmieci. Taki gęsty dym to również oznaka palenia niedosuszonym drewnem czy węglem gorszej jakości. Wielu kominiarzy wspomina też o braku umiejętności rozpalania, kiedy zamiast od góry gospodarze rozpalają ogień od dołu. Dlaczego widać go więcej akurat po 17-ej? Bo większość osób rozpala w piecu wieczorem choćby po to, by zapewnić sobie ciepłą wodę do kąpieli.

Nie oznacza to jednak, że problemu nie ma. Sugerujemy kontakt z sołtysem Pawłem Bastą, który jest też radnym i może wystąpić z interpelacją o uruchomieniu dodatkowych patroli ze strony Straży Gminnej. Zacząć trzeba jednak od tego, że strażnicy wcale nie kończą pracy o godzinie 17. Choć - jak informuje nas po komendanta starszy inspektor Paweł Noga – obecnie pracuje tu tylko trzech strażników, to działają oni od 7.30 do 21. – Od 7.30 do 13. jest jeden strażnik a od 13. do 21. pracują dwie osoby. Staramy się też w formie działać również w weekendy, chociaż w jeden dzień, tak by zaznaczyć swoją obecność również w wolne dni – obrazuje Noga.

Zobacz też: Co prezydent Handzel robił na sesji w Chełmcu? Mieszkańcy dostaną autobusy MPK?

Podkreśla też, że strażnicy prowadzą obecnie – jak co roku o tej porze – wzmożone kontrole palenisk, z których korzystają mieszkańcy na terenie całej gminy. Inna rzecz, że w listopadzie, w okresie porządków na działkach czy w przydomowych ogródkach największym utrapieniem jest spalanie bioodpadów. Przyjmowany jest jednak każdy sygnał. Przy okazji przypomnijmy. w 2017 roku interweniowali na wniosek mieszkańców w sumie 699 razy. 186 interwencji dotyczyło właśnie ochrony środowiska i gospodarki odpadami. Przy czym chodziło tu właśnie przede wszystkim o interwencję w sprawie podejrzeń o spalaniu śmieci. W 2018 słupki statystyczne skoczyły w górę. Strażnicy interweniowali 764 razy, a interwencji w interesującej nas sprawie było aż 202.

Jak skontaktować się w sprawie interwencji? Wystarczy zadzwonić pod których z tych numerów telefonów - 18 414 56 50 lub 606 716 304.

Jak zapatruje się na to sołtys Paweł Basta? Zastrzega, że sygnałów bezpośrednio dotyczących sąsiedztwa Orlika nie miał. Co nie znaczy, że problemu nie widzi. Stoi na stanowisku, że zawsze w podobnych sytuacjach, przy uzasadnionych podejrzeniach, że ktoś pali śmieci, należy bezwzględnie reagować i to solidarnie. – To nie jest żadne donoszenie, ale działanie na rzecz naszego zdrowia – podkreśla i deklaruje, że osobiście przyjrzy się temu, co dzieje się wokół boiska. Zaznacza, że z jego doświadczenia, że Straż Gminna na zgłoszenia i prośby o interwencje reaguje. Przekonał się o tym osobiście gdy kilka razy prosił o pomoc, gdy na terenie Wielogłów doszło do przypadków wandalizmu.

Basta porusza też kolejną ważną – wspomnianą już przez nas wyżej – kwestię. Chodzi o jakość węgla, który mieszkańcy kupują w składach. Nie raz bowiem nawet Basta przekonał się, że choć palił tylko węglem, to dym z komina sugerował coś zupełnie innego co dalej prowadziło go do przekonania, że jakość węgla pozostawia wiele do życzenia. Dlatego na zebraniu sołeckim poruszono ten temat publicznie. – Jeśli ktoś ma fakturę na węgiel i podejrzewa, że jego jakość jest niewłaściwa, będziemy próbować weryfikować to w składach – komentuje sołtys.

ES [email protected] Fot.: Czytelnik

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu