Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 8 sierpnia. Imieniny: Izy, Rajmunda, Seweryna
16/01/2018 - 14:00

Smog wisi sobie w najlepsze a masek antysmogowych nikt nie nosi. Nie martwimy się o zdrowie?

Jak to się dzieje, że choć smog w Nowym Sączu wisi sobie w najlepsze, to masek antysmogowych na twarzach sądeczan nie widać? Są za drogie? Nie ma ich w sprzedaży? Nie są w modzie?

Zobacz też: Maciej Walasek porusza się po Nowym Sączu już tylko w masce! Pójdziecie jego śladem?

Pod każdą niemal publikacją na temat smogu w Nowym Sączu są dziesiątki komentarzy Czytelników. I choć zdania na temat sposobów walki z problemem są podzielone, to sądeczanie w jednym są zgodni: smog jest dla nas zabójczy. Dlaczego ta świadomość nie wkracza na nasze ulice w postaci maseczek antysmogowych na twarzach sądeczan?

- Powiem pani szczerze, że do tej pory żaden, dosłownie żaden klient nawet mnie zapytał czy takie maseczki mamy w sprzedaży. Nie widziałem też żeby ktokolwiek do apteki, niezależnie od wieku, w takiej maseczce wchodził. Ale jak ja bym pisał na ten temat artykuł, to bym raczej skupił się na tym, że maseczki nosić warto a nie że tego nikt nie robi – rozbrajająco szczerze mówi jeden z sądeckich farmaceutów.  

A czy sam taką maseczkę nosi? I tu odpowiedzią jest najpierw śmiech a po chwili przychodzi refleksja. – No nie, ale chyba dlatego, że ja po mieście mało chodzę. I tu jest chyba sedno sprawy. Ludzie wszędzie: do pracy, po zakupy a nawet do kościoła jeżdżą samochodami. A do auta raczej taka maseczka nie jest potrzebna.

Zobacz też: Źle założona maska antysmogowa i nici z ochrony

W aptece przy ul. Gorzkowskiej wieści są optymistyczniejsze. – Kiedyś maseczki rzeczywiście schodziły bardzo rzadko, teraz sprzedajemy je coraz częściej. Kto kupuje? Ludzie w średnim wieku, przede wszystkim biegacze – słyszmy od obsługi. Dociekamy dalej: czy to już jakiś trend? Okazuje się, że popyt jest ściśle związany z oficjalnymi komunikatami i doniesieniami medialnymi, że jakość powietrza  w danym okresie jest rzeczywiście zła.

Zobacz też: Postapokaliptyczna moda? Młodzi ludzie bronią się przed smogiem! [WIDEO]

Jaka jest cena maseczek tutaj oferowanych? Od 25 do 29 złotych przy żywotności do nawet trzech miesięcy.

Skoro nasza rozmówczyni wspomniała o biegaczach, to może sądeczanie zaopatrują się w maseczki nie w aptekach, tylko w sklepach sportowych? Nic bardziej mylnego.

– U nas w tym temacie jest totalna cisza – usłyszeliśmy sklepie przy Zamenhofa. – Ani nie mamy masek antysmogowych w sprzedaży, ani nikt o nie pyta – ucina nasze dociekania obsługa.

W kolejnym sklepie, tak po cichu i zupełnie „nieoficjalnie” ekspedienci śmieją się, że podobne „gadżety” sądeczanie kupują przede wszystkim przez internet. – Jak kiedyś jednej klientce, która wyjątkowo o maseczkę zapytała, podpowiedziałem, że takie maseczki za 30 złotych kupi w aptece, to uznała, że za maska za takie pieniądze nie może być skuteczna.

Może coś na rzeczy jest. Zaglądamy do sieci – najdroższe masi kosztują tu nawet ok. 230 zł, czyli prawie 10 razy drożej niż te oferowane w sądeckich aptekach. Dostać je można też taniej i to w wersjach wzorzystych, takich dla dzieci i pań. W sam raz jako dodatek do modnej zimowej garderoby. Tyle tylko, że takich też na sądeckich ulicach nie widać. Dlaczego? Czy sądeczanie nie chcą dbać o zdrowie? A może media za mało straszą konsekwencjami smogu? Czekamy na Wasze komentarze.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info 







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)