Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 29 września. Imieniny: Michaliny, Michała, Rafała
22/07/2020 - 16:35

Przebudowa drogi w Barcicach: mieszkańcy grzmią, burmistrz rozgoryczony

Nie ucichły jeszcze emocje po konsultacjach społecznych w sprawie drogi krajowej DK 87 w Barcicach a już lokalna społeczność – 101 osób - z Barcic Dolnych wróciła na barykady. Tym razem zarzewiem konfliktu na linii: mieszkańcy - władze gminy jest planowana przebudowa drogi gminnej w obrębie tej miejscowości, która – wedle skargi – jest efektem prywaty. Burmistrz nawet nie ukrywa rozgoryczenia tymi zarzutami. O co chodzi?

Przebudowa drogi w Barcicach: mieszkańcy grzmią, burmistrz rozgoryczony

Temat rozbudowy drogi gminnej w Barcicach Dolnych wybrzmiał już w trakcie wspomnianych konsultacji w kontekście połączenia sił gminnych i GDDKiA na rzecz rozbudowy systemu odwodnienia tych terenów. Wtedy padło hasło, że droga powinna być zmodyfikowana, ale miejscowi twardo stali na stanowisku, że powinny się w tej sprawie dobyć osobne konsultacje. Takich jednak włodarze gminy Stary Sącz nie zorganizowali. A dziś inwestycja jest już niemal faktem. Oburzeni mieszkańcy, w sumie 101 osób, sformułowali w tej sprawie petycję/protest, który trafił już na biurko burmistrza Jacka Lelka. Co zarzuca mu społeczność Barcic Dolnych?

- Przedmiotowa droga gminna była odbudowana i został wylany asfalt po przeprowadzonej w niej inwestycji kanalizacji sanitarnej, jest w bardzo dobrym stanie technicznym i zaspokaja w pełni potrzeby mieszkańców. Bezpośredni dojazd z niej do swoich posesji ma 7 domów. Nie stanowi bezpośredniego dojazdu do żadnych ośrodków publicznych. Natężenie ruchu jest niewielkie, a cała okolica posiada dobrze rozwinięty układ komunikacyjny, adekwatny do potencjału miejscowości. Aktualne okoliczności sprawiają, że inwestycja jest ekonomicznie nieuzasadniona, a wręcz z naszego punktu widzenia jawi się jako marnotrawstwo środków publicznych, niezależnie z jakiego źródła pochodzą - mówią twardo miejscowi.

Zobacz też: Piwniczna i obwodnica: mieszkańcy dostaną głos na jutrzejszej sesji

Ba, wskazują nawet powód, który według nich zaskutkował podobną decyzją władz Starego Sącza. - (...) inwestycja zaprezentowana jako inwestycja celu publicznego ma ścisły związek z prywatnym inwestorem, a konkretnie faktem przekwalifikowania na jego wniosek końcem 2018 roku działek budowlanych na działki usługowe zlokalizowanych przy drodze krajowej DK87 dla których zjazd w planie zagospodarowania przestrzennego przewidziano z przedmiotowej drogi dojazdowej - piszą w oficjalnym dokumencie, który trafił nie tylko do burmistrza, ale i do wszystkich mediów na Sądecczyźnie i nie tylko.

Ale sednem problemu jest konieczność wywłaszczenia ok. 50 fragmentów prywatnych działek. - Zbliżenie (drogi – dop. red.) narusza barierę izolacji tych domów jaka jest przewidziana aktem prawnym przy projektowaniu budynków i ich usytuowaniu względem dróg publicznych. Warunki życia tam ulegną znacznemu pogorszeniu co jest niezgodne z interesem mieszkańców i dbałością o dobro Gminy przez jej gospodarza, czyli Pana. U Pani Marii Nowak mamy do czynienia ze zbliżeniem do ściany budynku mieszkalnego na 1,2m. U Pani Antoniny Gumulak, która wymaga społecznego wsparcia i opieki, gdyż jest osobą starszą i niepełnosprawną, poruszającą się na wózku elektrycznym, ograniczono dostęp do garażu, który jest dla niej konieczny, by mieć bezpieczną komunikację z samochodem w obrębie garażu ze swojej własnej posesji – piszą wprost do burmistrza Jacka Lelka.

- (…) Próba tak dużej ingerencji we własność stoi w wyraźniej sprzeczności z interesem mieszkańców. Zgadzają się z nami i popierają nas również pozostali mieszkańcy, nie zamieszkujący przy nieruchomości pasa drogowego działek nr 335 i 360, potencjalni użytkownicy przedmiotowej drogi, o czym świadczą podpisy zgromadzone poniżej – podsumowują miejscowi.

Co na to adresat petycji, czyli burmistrz Jacek Lelek? Włodarz gminy nawet nie kryje rozgoryczenia, szczególnie względem zarzutu, a może bardziej sugestii o prywatę, o to, że droga ma tędy biec i to w takiej a nie innej formule tylko przez wzgląd na jednego przedsiębiorcę. Tej części petycji Lelek nawet nie chce komentować. Przypomina jednak, że już od kilkunastu lat, a już ze szczególnym natężeniem od 2010 roku mieszkańcy Barcic Dolnych systematycznie ponawiali – ze wszech miar zresztą uzasadnione – o odwodnienie sołectwa.

Zobacz też: Koszmar! 10 milionów strat! Tylko jedna burza w Starym Sączu…[ZDJĘCIA]

Lelek przypomina też, że samorząd próbował „ugryźć” ten temat już wcześniej, ale sprawa stanęła w martwym punkcie. Teraz jest szansa na rozwiązanie kompleksowe. I to w sposób bardzo dla wszystkich – mieszkańców i samorządu – korzystny, bo przy współudziale finansowym Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. GDDKiA w ramach przebudowy DK 87 zaprojektowało odwodnienie drogi, ale w ślad za prośbami miejscowych – właśnie m.in. z Barcic Dolnych – wybuduje taki kolektor, by ten pomieścił wodę nie tylko z jezdni i pasa drogowego o prywatnych posesji w Barciach Dolnych właśnie. Dodatkowo gmina – by było taniej – w ramach jednej inwestycji chce w drodze gminnej ułożyć sieć sanitarną, która aż prosi się o modernizację, rozbudować wodociąg, wybudować oświetlenie drogi i chodnik. I właśnie to te wszystkie składowe powodują, że droga musi mieć takie – budzące kontrowersje, a nie inne parametry.

A że konieczne będą wywłaszczenia? Burmistrz przekonuje, że przy takim układzie urbanistycznym i gęstej zabudowie jak to ma miejsce w Barcicach Dolnych nie da się pełnowymiarowej drogi gminnej zrobić bez wywłaszczeń. – Ale mieszkańcy dostaną godziwe rekompensaty. Wywłaszczenia będą się odbywały w oparciu o ZRID (spec ustawa drogowa – dop. red.) i wyceny zajętych nieruchomości zrobią biegli – mówi Lelek, który jest przekonany, że po realizacji przedsięwzięcia Barcice Dolne będą z niego zadowolone w 100 procentach.

Temat będziemy śledzić na bieżąco.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe