Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 30 października. Imieniny: Augustyny, Łukasza, Urbana
12/09/2020 - 11:45

Po misji ratunkowej w Bejrucie komendant główny PSP docenił naszych strażaków

Od tragedii w stolicy Libanu minęło już trochę czasu. Eksplozja w Bejrucie wstrząsnęła całym światem – każdy chciał pomóc. Wśród ratowników, którzy wyruszyli z Polski na miejsce zdarzenia, znaleźli się strażacy z Nowego Sącza, którzy niedawno odebrali listy gratulacyjne i podziękowania za zaangażowanie podczas misji.

W piątek, 11 września br. Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Andrzej Bartkowiak wraz z zastępcą st. bryg. Arkadiuszem Przybyłą spotkali się ze strażakami, którzy brali udział w tragicznej akcji poszukiwawczo-ratowniczej po eksplozji w Bejrucie, stolicy Libanu.

W imieniu ministra spraw wewnętrznych i administracji Komendant Główny PSP wręczył odważnym strażakom listy gratulacyjne oraz podziękował za zaangażowanie i profesjonalizm podczas misji ratunkowej. Komendant podkreślił, że cała akcja była bardzo wymagająca, a polscy strażacy godnie reprezentowali nasz kraj na arenie międzynarodowej. Okazało się, że za granicą podziwiali naszych rodaków za poziom wyszkolenia oraz przygotowanie do prowadzenia tego typu działań.

Czytaj też: Wielki wybuch w Bejrucie. Polska wysyła pomoc. Jadą strażacy z Nowego Sącza

Przypomnijmy, do eksplozji w Bejrucie doszło 4 sierpnia w okolicy portu. Wybuch zniszczył całkowicie pobliskie budynki, uszkadzając wiele innych, znajdujących się w odległości kilku kilometrów. Wyjątkowo silną eksplozję było słychać nawet na Cyprze!

Zobacz także: Misja ratunkowa w Bejrucie dobiegła końca. Zniszczenia w porcie są olbrzymie

Polska błyskawicznie zorganizowała pomoc. Nasza misja ratownicza, złożona ze strażaków PSP, wyruszyła do Libanu dzień później. W ekipie znaleźli się także strażacy z Nowego Sącza oraz cztery specjalnie przeszkolone do pracy na gruzie psy. W stolicy Libanu ratownicy prowadzili współpracę międzynarodową na najwyższym poziomie. Tragedia potwierdziła jedno – bez względu na kraj pochodzenia, ratownicy to jedna rodzina. ([email protected], fot. Artur Kowalczyk, Facebook.com)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)