Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 14 kwietnia. Imieniny: Bernarda, Martyny, Waleriana
15/01/2024 - 19:25

Piwniczna-Zdrój: trzech ma zero na koncie. Zobacz wyniki sondy na najlepszego radnego

Zaglądamy do obecnych wyników naszej sondy, w której zaprosiliśmy mieszkańców do wskazania, który radny Piwnicznej-Zdroju tej kadencji wypadł w niej najlepiej a komu się nie udało zdobyć ani procenta głosów.

Już wiadomo, że kolejne wybory samorządowe odbędą się w kwietniu. To najwyższy czas by docenić tych radnych, którzy rzeczywiście zaangażowali się w pracę samorządu i dać żółtą kartkę tym, którzy wypadli w tej ocenie blado. Dziś zaglądamy do Piwnicznej-Zdroju. Ale zanim podamy obecne wyniki, kilka słów przypomnienia.

w Piwnicznej-Zdroju w kadencji 2018-2023 aż cztery razy trzeba było przeprowadzić wybory uzupełniające. Po rezygnacji z mandatu Krzysztofa Długosza (KWW „Gmina Przyjazna Mieszkańcom”) reprezentującego okręg nr 3 głosowania nie było, bo zarejestrował się tylko jeden komitet wyborczy KWW Uzdrowisko. Jego kandydat, czyli Aneta Majocha do rady weszła niejako z automatu – bez głosowania. Z kolei mandat po zmarłej radnej Ewie Liber (KWW Dariusza Chorużyka) przejął w okręgu nr 9, przewodniczący osiedla Kosarzyska Piotr Ściegienny, były pełnomocnik komitetu referendalnego w sprawie odwołania burmistrza Dariusza Chorużyka.  

Piwniczna-Zdrój: wybierz najskuteczniejszego radnego w gminie. SONDA

Potem Justyna Deryng została p.o. dyrektora Miejsko Gminnego Ośrodka Kultury. W okręgu nr 1 mandat w jej miejsce zdobyła Bogumiła Szczepanik. W grudniu 2022 roku z kolei z mandatu zrezygnował Łukasz Maślanka z okręgu. Wynikało to z podjęcia pracy za granicą, która uniemożliwiała jednoczesne wywiązywanie się z obowiązków radnego. Zwolnił się zatem mandat na okręgu obejmującym osiedle Hanuszów w Piwnicznej-Zdroju. W jego miejsce weszła do rady - pokonując jednego kontrkandydata - Anna Dominik a głosowanie odbyło się ledwo w kwietniu tego roku.

Jednocześnie w tej kadencji odbyły się dwa referenda w sprawie odwołania burmistrza Dariusza Chorużyka. Jedno z inicjatywy samych mieszkańców, drugie z inicjatywy radnych opozycji.

W pierwszym referendum, z którym mierzył się Chorużyk w grudniu 2019 roku głos oddały 1362 osoby, czyli 16,2 procent uprawnionych. Referendum zostało uznane za nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Drugie referendum odbyło się 6 sierpnia a frekwencja była jeszcze niższa, bo procentowo opowiedziało się w głosowaniu ledwo 7,24 procent. Śmiało można to uznać, za największą porażkę radnych opozycji, którzy byli inicjatorami tego głosowania. 

Piwniczna-Zdrój: zamiast ruiny będzie ta tężnia. Gdzie dokładnie?

Z owych 595 osób głosujących – 564 były za odwołaniem Chorużyka a 19 przeciw. 12 było nieważnych. Największą frekwencję – 13,76 procent odnotowano w komisji nr 8, czyli w Świetlicy Środowiskowej w Zubrzyku, najniższą 1,3 procent w komisji nr 7, czyli w Szkole Podstawowej w Wierchomli.

Po tym wyniku zapytaliśmy mieszkańców gminy o to, czy radni, którzy byli inicjatorami referendum - Bogumił Szczepaniak, Jan Toczek, Dariusz Łomnicki, Piotr Ściegienny – powinni się podać do dymisji. Pytanie brzmiało dokładnie: czy radni opozycji powinni zrezygnować ze swoich mandatów po nieudanym referendum w sprawie odwołania burmistrza a do wyboru były trzy odpowiedzi: tak, nie, nie mam zdania. W głosowaniu wzięło udział 70 osób z czego aż 79 procent zaznaczyło odpowiedź „tak”, 16 procent „nie” a 5 procent „nie mam zdania”.

Kilka tygodni temu z kolei w publikacji poprosiliśmy piwniczan o to, by ocenili pracę wszystkich radnych. Odnośnik do głosowania w publikacji Piwniczna-Zdrój: wybierz najskuteczniejszego radnego w gminie. SONDA

A jak wyglądają wyniki na dziś? Za najlepszą radną respondenci uznali Anetę Janur-Majochę, która otrzymała 15 procent głosów. 11 procent wskazało Bogumiłę Szczepaniak, 9 procent Annę Dominik i Wiesława Keklaka. po 8 procent głosów dostali kolejno – Dariusz Łomnicki, Kazimiera Sikorska, Ryszard Lewicki. Pozostałe wyniki na grafice powyżej. I na pewno już widzicie, że troje radnych: Jan Toczek, Piotr Ściegienny i Mariusz Lis nie otrzymali nawet jednego procenta głosów. Do kolejnych wyborów jest jednak jeszcze czas. Czy ta trójka ma szansę na zmianę opinii wśród mieszkańców gminy? Czekamy na Wasze głosy. ([email protected] Fot.: archiwum ES) © Materiał chroniony prawem autorskim







Dziękujemy za przesłanie błędu