Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 18 marca. Imieniny: Edwarda, Narcyza, Zbysława
11/12/2018 - 16:10

Nóż na gardle miasta. Radni PiS grają w niebezpieczną grę

Kim jest jest Renata Seruga-Tokarz? Jak okazało się na dzisiejszej sesji Rady Miasta Nowego Sącza, to kandydatka na skarbnika miasta. Obecna, a zarazem "niewidzialna" dla części radnych. To właśnie o posadę skarbnika miasta, bardzo odpowiedzialną i potrzebną miastu funkcję rozegrała się walka. Nie pomogły gorące prośby i apele wiceprezydenta Artura Bochenka.

Chociaż podczas wtorkowej sesji radni Klubu Koalicja Nowosądecka głośno mówili, że kandydatka jest obecna na sali, można było odnieść wrażenie, że część radnych jakby jej w ogóle nie dostrzegała.

Sprawa kandydatury Renaty Serugi-Tokarz na funkcję skarbnika miasta zdominowała praktycznie całą dzisiejszą sesję. Zaczęło się, kiedy wiceprezydent Artur Bochenek, w imieniu prezydenta miasta, poprosił o rozszerzenie porządku obrad o projekt uchwały w sprawie powołania nowego skarbnika miasta Nowego Sącza.

Wiceprezydent Bochenek wyjaśnił radnym, dlaczego taki projekt powinien znaleźć się w porządku obrad. Otóż 27 listopada dotychczasowa skarbnik miasta Jadwiga Kusiak przestała pełnić tę funkcję w związku z tym, że przeszła na emeryturę. Dlatego też pilne jest powołanie nowego skarbnika miasta. Prezydent Ludomir Handzel zaproponował, by tę funkcję piastowała Renata Seruga-Tokarz. Wiceprezydent stwierdził, że kandydatka posiada wszelkie niezbędne kwalifikacje, aby objąć tę funkcję.

Kandydatka w 2004 roku ukończyła studia magisterskie na kierunku Marketing i Zarządzanie WSB - NLU w zakresie zarządzania finansami, następnie w 2007 roku ukończyła studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej w Krakowie, w zakresie rachunkowości i finansów. W 2007 roku uzyskała także certyfikat Ministerstwa Finansów uprawniający do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych. W 2013 roku dodatkowo ukończyła kolejne studia podyplomowe na wydziale finansów Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (katedra prawa w zakresie doradztwa podatkowego). Posiada 20-letnie doświadczenie w zawodzie księgowego, w tym także przy realizacji projektów z funduszy zewnętrznych.

- Bardzo proszę o podjecie powyższej uchwały, gdyż jest uzasadniona i bardzo potrzebna. W trosce o nasze miasto, uprzejmie proszę wszystkich radnych o zawieszenie na kołku wszystkich politycznych scysji między nami - mówił wiceprezydent Bochenek. - Teraz nie chodzi o pokazywanie, kto jest mocniejszy, a kto sprytniejszy. Chodzi o dobro mieszkańców Nowego Sącza.

Wiceprezydent zaznaczył, że obecnie na podpis czeka kilka umów na kwotę przeszło 10 mln złotych, które nie mogą być podpisane przez prezydenta miasta bez akceptacji skarbnika.  Bez kontrasygnaty takie dokumenty nie będą ważne i zostaną zakwestionowane przez RIO.

- Jeśli państwo się uprzecie i nie powołacie skarbnika, będą przykre konsekwencje. Jest możliwość utraty dotacji, w kwocie 800 tysięcy złotych pozyskanych na remont ulicy Długosza w Nowym Sączu, ze względu właśnie na brak kontrasygnaty skarbnika - mówił Bochenek. 

Przewodnicząca Rady Miasta Iwona Mularczyk zasygnalizowała, że w związku z tym, iż dzisiejsza sesja była sesja nadzwyczajną, konieczna jest zgoda wnioskodawców na rozszerzenie porządku obrad o ten projekt uchwały.

Nadmieniła także, że wkrótce przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji swoje obrady zakończyły dwie komisje: infrastruktury oraz finansów publicznych. Obie połączone komisje nie wyraziły zgody, aby ten punkt znalazł się w porządku obrad.

- Zdaję sobie sprawę, że dwie komisję zaopiniowały negatywnie tę kandydaturę, ale jednak są to tylko dwie komisje i aż dwie. To nie forum Rady Miasta - powiedział wiceprezydent Bochenek. - Myślę, że rada może podjąć decyzję, aby ten projekt procedować. Jest to pilne. Funkcjonowanie Urzędu Miasta, funkcjonowanie miasta bez skarbnika jest niemożliwe. Prerogatywą prezydenta jest wskazanie kandydata na skarbnika, a Rada Miasta go zatwierdza. Bez tego nie jesteśmy w stanie działać. Urząd Miasta nie będzie funkcjonował bez skarbnika. Proszę o przychylność i współpracę nie tylko z prezydentem, ale całym urzędem miasta.

- Wydaje mi się, że wprowadzanie takiego projektu wczoraj wieczorem jest wielką nieodpowiedzialnością - stwierdziła Iwona Mularczyk. - Oczywiście, że urząd miasta nie może funkcjonować bez skarbnika. Państwo zdawaliście sobie doskonale sprawę, że skarbnika nie ma. Dopiero wczoraj po południu wpłynął projekt uchwały o poszerzenie porządku obrad sesji i wybór skarbnika.

Renata Seruga-Tokarz
Potem przewodnicząca zwróciła się do wnioskodawców dzisiejszej sesji, czy wyrażają zgodę na poszerzenie porządku obrad o ten projekt.

Głos zabrała radna Barbara Jurowicz:

- Zdajemy sobie sprawę, że miasto bez skarbnika działać nie może. Nie jest to żadna złośliwość z naszej strony, ani gierki polityczne, ale myślę, że zatrudnienie osoby, której nikt z nas na oczy nie widział, której uzasadnienie przeczytał pan w 30 sekund, a która miałaby podpisywać umowy i wypłacać środki z budżetu miasta powinno być przynajmniej przedyskutowane. Ta pani powinna się spotkać z komisją finansów publicznych. Takie spotkanie nie miało miejsca, bo dzisiaj nie było takiej możliwości. Czy ta pani była dzisiaj na komisji finansów publicznych? - pytała radna.

W tym momencie rozległy się głosy radnych Macieja Prostko i Marty Poremby, z których wynikało, że kandydatka była obecna na obradach obydwu komisji.

- Jeśli będzie taka potrzeba, to zwołacie państwo sesję nadzwyczajną - ciągnęła dalej radna Jurowicz.  - Radni są po to, aby robić to, jak powinno być.

Radna nie zgodziła się na wprowadzenie do porządku obrad punktu dotyczącego wyboru skarbnika miasta. W związku z tym ten projekt uchwały nie został włączony do porządku obrad.

Dyskusji radnych przysłuchiwała się kandydatka na skarbnika Renata Seruga - Tokarz. Żaden z radnych, choć przewodnicząca RM ogłaszała kilka razy przerwę w obradach, nie podszedł do kandydatki, by z nią porozmawiać.

"Sądeczanin" zapytał Renatę Serugę-Tokarz, czy uczestniczyła dziś w obradach połączonych komisji.

- Byłam - przyznała - Na komisji, niestety, nie miałam możliwości się wypowiedzieć - powiedziała nam kandydatka na skarbnika miasta. - Jakoś chyba nikt nie był tym zainteresowany. Wszystkie osoby, biorące udział w tych połączonych komisjach widziały mnie. Zostali o mojej obecności poinformowani. Jestem podpisana na liście obecności. Co mogę powiedzieć... Wiele dokumentów czeka do podpisu, więc to nie jest zabawa. Nie rozumiem, dlaczego tutaj nie można stanąć ponad podziałami i ustalić czegoś wspólnie.

Do rozmowy włączyła się radna Marta Poremba:

- Radny Krzysztof Dyrek powiedział dzisiaj na sesji, że nie było głosowania przeciwko pani kandydatce. Wniosek formalny wpłynął, by ten projekt wprowadzić do porządku obrad połączonych komisji, ale został przegłosowany negatywnie. Jutro moglibyśmy mieć panią skarbnik, a brak decyzji Rady Miasta powoduje to, że niektóre ważne decyzje, do których jest potrzebna kontrasygnata skarbnika oddalają się. To paraliżuje pracę urzędu miasta.

Renata Seruga-Tokarz startowała, bez powodzenia, z ramienia Koalicji Nowosądeckiej z okręgu 3 w ostatnich wyborach samorządowych

- Zostaliśmy zaskoczeni - mówi radna Barbara Jurowicz (klub radnych PiS) - Od trzech tygodni wiadomo było, że trzeba powołać skarbnika, a projekt uchwały wpłynął wczoraj. Rada Miasta powołując skarbnika przyjmuję jedną z ważniejszych uchwał. Nie można powołać osoby, której nigdy na oczy nie widzieliśmy, o której wiceprezydent powiedział trzy zdania. Mamy świadomość powagi sytuacji, ale nie można głosować tak po prostu. Trzeba tę osobę poznać. Owszem była na komisji finansów publicznych, ale w ogóle nie było dyskusji, nawet w porządek pracy komisji nie był wprowadzony ten projekt uchwały. Więc członkowie komisji nie zamienili z tą panią ani słowa. Jesteśmy za powołaniem skarbnika. Nie można nam jednak wrzucać czegoś w ostatniej chwili. Nasz klub nie mówi nie, ale nie w taki sposób. Nie zagłosujemy za osobą, której nie znamy.  Będziemy z tą kandydatką rozmawiali. Możemy spotkać się przed kolejną nadzwyczajną sesją - na przykład  jutro, czy pojutrze.

Co na to wiceprezydent Bochenek?

- Jest to działanie wbrew miastu, wbrew nowosądeczanom, urzędowi miasta. Jest to przykre i smutne. Liczę na konstruktywną rozmowę i na to, że niektórzy radni się opamiętają.

[email protected], fot. IM.  

Czytaj też Budżet Nowego Sącza: kto podpisze się pod tym długiem? 

Czytaj też  Sądecka skarbówka poluje na weselne zespoły, kamerzystów i"czepkowe" nowożeńców?

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku