Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 15 sierpnia. Imieniny: Marii, napoleona, Stelii
15/01/2018 - 13:55

Nowy Sącz: wszawica - plaga wróciła między szkolne ławki?

Po cichu, wstydliwie, pocztą pantoflową, rozeszła się wśród rodziców w Nowym Sączu wiadomość, że w szkołach znów pojawiła się wszawica. Czy to prawda?

- Córka chodzi do drugiej klasy i wszawica to byłby dla niej prawdziwy dramat, bo jeszcze by się okazało, że trzeba włosy ściąć przed komunią. Niech pani sprawdzi, bo ja się trochę krepuję, czy rzeczywiście w Nowym Sączu znów jest z tym problem i niech pani napisze co i jak - zagadnęła autorkę publikacji Czytelniczka z osiedla Wólki, która twierdzi, że podobne pogłoski docierają do niej z różnych stron już od kilku tygodni.

Problem rzeczywiście ciężkiego kalibru a jakiś czas temu w przedszkolach rzeczywiście przypadki wszawicy odnotowano. Pisaliśmy o tym w publikacji: Wszawica w sądeckich przedszkolach i szkołach!

Czy plaga wróciła teraz między szkolne ławki?

Józef Klimek, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta jest zaskoczony. – Do nas takie sygnały nie dotarły – uspokaja, ale na wszelki wypadek odsyła nas jeszcze do Wydziału Zdrowia, ale i stąd wieści płyną uspokajające.

- Pierwsze słyszę - mówi Grzegorz Chochla zagadnięty o rzekomą plagę. Jednak i on dla pewności kieruje nas jeszcze do sanepidu.

Tyle, że sanepid odkąd wszawicę skreślono z listy chorób zakaźnych, tym tematem w ogóle się nie zajmuje.

Dla pewności dzwonimy jeszcze do kilku losowo wybranych szkół. W Szkole Podstawowej nr 1 z podobnym problemem z dawien dawna do czynienia nikt nie miał. Przy czym dyrekcja mocno podkreśla, że gdyby nawet, to zachowane zostałoby maksimum dyskrecji.  – Bo dziecko mogłyby nie ze swojej winy przecież zostać przez rówieśników napiętnowane. Dlatego rodzice zostaliby powiadomieni osobiście telefonicznie albo za pomocą karteczki od pani pielęgniarki.

W szkole trzymają się też innej, ważnej zasady – wszystkie badania związane z higieną odbywają się po wcześniejszym uprzedzeniu i tylko za zgodą rodziców a dzieci są na nie wzywane indywidualnie.

Dzwonimy do kilku innych szkół, ale nikt nie potwierdza epidemii. Na wszelki wypadek jednak przypominamy, że zgodnie z aktualnymi przepisami w przypadku podejrzenia wystąpienia insektów szkoły mają szersze kompetencje niż się to rodzicom wydaje. Przytoczmy fragment stanowiska Departamentu Matki i Dziecka w Ministerstwie Zdrowia:

- Należy przyjąć, że zgoda rodziców na objęcie dziecka opieką (w tym również opieką zdrowotną przez pielęgniarkę lub higienistkę szkolną w szkole lub placówce) jest równoznaczna z wyrażeniem zgody na dokonanie w przypadku uzasadnionym przeglądu czystości skóry głowy dziecka. Nie ma zatem konieczności uzyskiwania od rodziców lub opiekunów każdorazowo pisemnej zgody na przeprowadzenie kontroli czystości głowy u dziecka.

I kolejny ważny fragment nawiązujący do wyłączenia sanepidu z nadzoru w przypadku wystąpienia problemu. - Decyzja o pozostaniu dziecka w domu do czasu usunięcia wszy nie wymaga interwencji organów władzy publicznej w trybie przewidzianym przepisami rangi ustawowej, lecz znajduje się całkowicie w gestii jego rodziców lub opiekunów. Zaleca się, aby działania higieniczne przeciw wszawicy były podjęte przez rodziców lub opiekunów niezwłocznie, a czas nieobecności dziecka w placówce był możliwie najkrótszy.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne sadeczanin.info 

Jeśli zauważyłeś błąd, zaznacz fragment tekstu zawierający ten błąd.



Dziękujemy za przesłanie błędu