Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 7 grudnia. Imieniny: Agaty, Dalii, Sobiesława
17/11/2019 - 14:15

Nowy Sącz: TŁOK na korytarzach szkół! I LO szuka rozwiązania

Przejście korytarzami podczas przerw między lekcjami, zwłaszcza tej długiej w I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Długosza w Nowym Sączu jest, mówiąc oględnie, sporym wyzwaniem dla uczącej się tam młodzieży. Codziennie muszą przeciskać się w płynącym tłumie. Dyrekcja szkoły rozgląda się już za dodatkowymi salami, w których mogłyby się odbywać lekcje.

We wrześniu w szkole została przeprowadzona przez inspektorów sądeckiej Delegatury Małopolskiego Kuratorium Oświaty w Krakowie kontrola i okazało się, że jest ona, mówiąc oględnie „przeładowana” do granic możliwości.

O tym, że w niewielkim budynku I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza jest wyjątkowo tłoczno mówią uczniowie podwójnego rocznika.

- Jest nas bardzo dużo. Często na korytarzu jest niezły ścisk, ale wszystko jakoś tak działa, że spokojnie można zdążyć na lekcje. Na przerwach, w trakcie „korków” można się zintegrować, poznać z przechodzącymi obok osobami – mówią Aleksandra Kumorek, Julia Gajewska, Agnieszka Kula, Wiktoria Witwicka.

Szkopuł jednak w tym, że według obowiązujących przepisów oświatowych lekcje w szkołach muszą się odbywać w ich siedzibach.

Aby zaradzić sytuacji dyrektor Padula, w porozumieniu z władzami Nowego Sącza zwrócił się do Małopolskiego Kuratorium Oświaty w Krakowie o wydanie, w drodze wyjątku takiej zgody.

- W pierwszym liceum sytuacja jest specyficzna – mówi Magdalena Majka, wiceprezydent Nowego Sącza. – Już w minionym roku szkolnym możliwości lokalowe szkoły były wykorzystane do maksimum. Teraz, kiedy wkroczył „podwójny rocznik”, sytuacja w tej szkole zrobiła się bardzo trudna, można powiedzieć, podbramkowa.

Wiceprezydent przyznaje, że niejako w sposób naturalny pojawiła się więc myśl, aby wykorzystać puste sale lekcyjne znajdujące się w Szkole Podstawowej nr 1, znajdującej się po drugiej stronie ulicy Długosza.

- Budynek SP nr 1 jest duży – tłumaczy wiceprezydent. – Obecnie szkoła wykorzystuje sale na parterze. Pierwsze piętro, gdzie jeszcze do ubiegłego roku uczyli się gimnazjaliści jest w tym momencie wolne. Z sal na piętrze korzysta jedynie Pałac Młodzieży i to głównie w godzinach popołudniowych. Odbywają się tam zajęcia grup językowych.

Na razie jednak nie można, niestety wykorzystać pustych sal w SP nr 1, ponieważ nie zezwalają na to przepisy oświatowe. Wiceprezydent Majka nadmienia, że władze Nowego Sącza, jako organ prowadzący szkoły w mieście już od wiosny tego roku starały się o uzyskanie zgody na to, aby umożliwić szkołom korzystanie z sal wynajętych w innych budynkach.

- Okazuje się, że w tej chwili nie jest to możliwe – dodaje wiceprezydent. – Przepisy mówią jasno, że zajęcia lekcyjne muszą odbywać się na terenie siedziby danej szkoły. Gdyby dyrektor, albo my, jako organ prowadzący zdecydowali się na takie działanie, to złamalibyśmy prawo

Są od tego jednak pewne wyjątki. Przepisy dopuszczają wyjście młodzieży poza teren szkoły na tereny obiektów sportowych.

Dyrektor I LO Andrzej Padula szuka jednak możliwości, aby można było wykorzystać puste sale w szkole po drugiej stronie ulicy.

- Bodźcem do podjęcia takich działań przez dyrektora były wyniki kontroli przeprowadzonej we wrześniu przez inspektorów sądeckiej Delegatury Kuratorium Oświaty w Krakowie. Inspektorzy badali różne aspekty, między innymi warunki, w jakich uczy się młodzież. Z protokołu pokontrolnego jaki otrzymał zarówno dyrektor, jak i my - władze miasta wynika jasno, że, I LO jest przeładowane. Nawet wzbudziła wątpliwość kontrolerów sytuacja dotycząca bezpieczeństwa. Podczas przerw w tej szkole jest naprawdę wyjątkowo tłoczno na korytarzach. Naturalnym byłoby, aby władze oświatowe wydały coś w rodzaju zezwolenia, które pozwoliłoby zarówno dyrektorowi szkoły, jak i nam, organizować część zajęć poza siedzibą szkoły.

Takie pismo zostało już przesłane do Małopolskiego Kuratorium Oświaty w Krakowie. Jeśli dyrekcja I LO i władze Nowego Sącza otrzymałaby w tej sprawie zielone światło, czyli zgodę kurator oświaty na to, aby zajęcia mogły się także odbywać w budynku SP nr 1, to dyrekcja ogólniaka jest przygotowana na to, aby przenieść w ciągu kilku dni część zajęć lekcyjnych do nowego budynku.

- W tej chwili czekamy na stanowisko kuratorium w tej sprawie – kwituje wiceprezydent Majka.

Andrzej Padula, dyrektor I LO im. Jana Długosza w Nowym Sączu potwierdza, że prowadzone są na ten temat rozmowy z małopolską kurator oświaty w Krakowie.

- Mam nadzieję, że te rozmowy doprowadzą do jakiegoś kompromisowego rozwiązania – powiedział portalowi Sądeczanin.info dyrektor Padula. – Jakoś sobie radzimy. Mieścimy się w budynku szkoły, ale odbywa się to kosztem wydłużenia czasu nauki. Nauka w I LO trwa do godz. 18.25. Jeżeli udałoby się pozyskać jakieś dodatkowe sale, to ostatnie lekcje kończyłyby się znacznie wcześniej – przyznaje dyrektor.

[email protected], fot. IM.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu