Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 15 sierpnia. Imieniny: Marii, napoleona, Stelii
13/01/2020 - 19:15

Nowy Sącz: lis ugryzł, człowiek dostał zastrzyki przeciw wściekliźnie

Lisy kręcą się wieczorami po sądeckich osiedlach, a nawet w centrum miasta. Lotem błyskawicy rozeszła się dzisiaj po Nowym Sączu informacja, zamieszczona przez jednego z mieszkańców na popularnym forum społecznościowym, o przypadku pogryzienia przez lisa. Sprawdziliśmy tą wiadomość. Rzeczywiście taki przypadek miał miejsce.

Potwierdziła nam go Dominika Łatak-Glonek, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie.

- Faktycznie otrzymaliśmy z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nowym Sączu zgłoszenie o pogryzieniu przez lisa dorosłej osoby – mówi rzeczniczka WSSE w Krakowie. – Do zdarzenia doszło, kiedy mieszkaniec wyrzucał śmieci do kontenera na odpady. Obligatoryjnie tej osobie została podana szczepionka przeciwko wściekliźnie.

Jest to pierwszy w tym roku przypadek pokąsania człowieka przez lisa. Szczepionkę przeciwko wściekliźnie musiała także przyjąć inna dorosła osoba, która w listopadzie ubiegłego roku w Nowym Sączu została też pokąsana przez lisa. To zdarzenie miało mieć miejsce w parku.

Czytaj także: Lisy opanowały Nowy Sącz? Lisia sprawa pod lupą służb miejskich

Ile lisów jest w Nowym Sączu? Trudno to oszacować. Te dzikie zwierzęta opanowały już nie tylko peryferie miasta. Doskonale zadomowiły się w jego centrum. Biegające widziane są na osiedlu Wólki po ul. Wincentego Pola. Przemykają też po osiedlu Gorzków, Milenium i innych. Zapuszczają się do Rynku, kręcą w rejonie Rynku Maślanego. W najlepsze paradują nieopodal ruin sadeckiego zamku.

Problem w Nowym Sączu bynajmniej nie jest nowy. Straż miejska oraz inne służby zarządzania kryzysowego już wcześniej alarmowane były o nieproszonych rudych lokatorach. Początkowo były to sporadyczne sygnały. Jednak przewodniczący zarządów osiedli oraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w mieście otrzymują, niestety coraz więcej zgłoszeń o rudych kitach krążących po mieście. I to zarówno w dzień, jak i w nocy.

Dzikie lisy coraz śmielej poczynają sobie w Nowym Sączu. Wieczorami wyruszają, aby się posilić, a najlepszą dla nich darmową stołówką są, niestety publiczne śmietniki. Kręcą się tam, gdzie mają łatwy dostęp do pożywienia.

Mariusz Stein, powiatowy lekarz weterynarii w Nowym Sączu nie jest zdziwiony tym, że dzikie zwierzęta, w poszukiwaniu pożywienia – czy to lisy, czy dziki podchodzą pod ludzkie siedziby i zadomawiają się w miastach

- Obecność dzikich zwierząt w miastach nie powinno nikogo zaskakiwać. Kiedyś to były ich tereny. Urbanistyka zrobiła swoje. Lis to bardzo inteligentne, zwinne zwierzę – mówi Mariusz Stein. – Można go spotkać tam, gdzie ma łatwy dostęp do pożywienia, tam, gdzie żywność jest wyrzucana. Lis z łatwością wejdzie do śmietnika, nawet zamkniętego. Otwarcie klapy kontenera na śmieci, nie stanowi dla niego najmniejszego problemu.

Powiatowy lekarz weterynarii przyznaje, że lisy mają od kilkunastu lat swoje nory na plantach w Krakowie, bo tam maja łatwy dostęp do pożywienia. Tępią szczury.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)