Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 24 marca. Imieniny: Gabrieli, Marka, Seweryna
28/08/2018 - 13:45

Noga z gazu, remontują DK 87 Rytro-Barcice. Są wahadła, nie ma świateł

Trwają prace remontowe na krajówce numer 87. Na odcinku Rytro – Barcice fragmenty jezdni są wyłączone z ruchu. Kierowcy sprostają wyzwaniu? Bo w tym wypadku kultura jazdy musi zastąpić światła na wahadłach.

- Przebudowa drogi - podniesienie nośności nawierzchni do 115 kN/oś. Poszerzenie korpusu drogi, wzmocnienie konstrukcji nawierzchni, przebudowa kanalizacji, chodników i zatok autobusowych. Zwężenie jezdni i zajęcie jednego pasa ruchu na przemian z wprowadzeniem ruchu wahadłowego sterowanego ręcznie. Zajęcie pobocza z kierowaniem ruchu pieszych na drugą stronę drogi - tak brzmi komunikat związany z przebudową prawie  czternastokilometrowego odcinka drogi krajowej 87 Barcice - Rytro.

Remont ma zostać zakończony do 31 października tego roku.

Zobacz też: Kiedy ogrodzenia wzdłuż DK-87 przestaną robić za „łapacze” aut? Do likwidacji „przeklętych” zakrętów aż 70 miesięcy!

I choć prace idą bardzo sprawnie, sfrezowana nawierzchnia nawet nie daje kierowcom w kość jak to zazwyczaj bywa z podobnymi ubytkami, to miejscowych martwi jedna rzecz.

Póki drogowcy są na placu budowy – rzeczywiście sterują ruchem i pilnują w jakimś zakresie bezpieczeństwa i porządku na zwężonych odcinkach, ale wieczorem o utrudnieniach i konieczności zmiany pasa informują jedynie ustawione w poprzek jezdni z znaki. Nikt nie czepia się do ich widoczności, ale już do kultury części użytkowników dróg i owszem.

Okazuje się, że część kierowców, których pas jest przejezdny za nic ma tych, którzy muszą przecisnąć się przez wąskie gardło pod prąd. Z sygnałów, jakie docierają do nas od okolicznych mieszkańców wynika, że doszło tu już do kilku kryzysowych sytuacji i tylko świetnemu refleksowi kierujących nie doszło do czołówki.

A ruch się robi tu coraz większy – kończą się wakacje i wszyscy, którzy wracają z domów ze Słowacji, czy innych południowych krajów podążają albo tędy – od Piwnicznej albo przez Muszynkę. Czy zatem chociaż na kilka dni nie można by było ustawić dodatkowej sygnalizacji – świateł, które sterowały by ruchem?

Skonfrontowaliśmy te uwagi wójtem Rytra – samorządowcy z obu gmin są w stałym kontakcie z wykonawcą.

Władysław Wnętrzak przyznaje, że z kulturą kierowców różnie bywa, ale światła o których mowa sprawdzają się bardziej przy zamknięciu dłuższych odcinków, takich jak remontowany w zeszłym roku fragment krajówki na Borownicach w Piwnicznej-Zdroju. Wtedy wyłączony był pas jezdni o długości ok. 1,5 kilometra. Ruchem cały czas sterowały światła. Na przejazd czekało się kilkanaście minut, czasem nawet dłużej, bo i tu panowała chwilami wolna amerykanka o czym pisaliśmy w publikacji Jak z Piwnicznej zrobić Dziki Zachód? Wystarczy jedna czarna owca z rejestracją KLI [FILM]

- Pamiętam jak wracaliśmy tędy w nocy z delegacji z Węgier, droga była zupełnie pusta a i tak musieliśmy swoje odstać – komentuje wójt, ale jednocześnie zapewnia, że porozmawia z drogowcami co można zrobić, żeby przez Rytro teraz jechało się sprawnie, ale jak najbezpieczniej.

 ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin marzec 2019 roku