Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 10 grudnia. Imieniny: Danieli, Bohdana, Julii
02/12/2019 - 14:25

Nie chuchniesz w alkomat, nie odpalisz auta i inne niespodzianki dla kierowców

2022 roku obligatoryjnie będą wyposażone w takie systemy bezpieczeństwa, za które teraz trzeba płacić dodatkowo krociowe sumy. Jednocześnie kierowcom z Sądecczyzny przypominamy o rzeczach bardziej przyziemnych, czyli o aktualnym obowiązkowym wyposażeniu samochodów w krajach, które najczęściej odwiedzamy zimą.

Zacznijmy od ustaleń unijnych związanych z wprowadzaniem masowo na drogi aut z dodatkowymi systemami bezpieczeństwa i asysty dla kierowców. Otóż już od lipca 2022 roku każde sprzedawane, fabrycznie nowe auto na terenie Unii Europejskiej będzie musiało być wyposażone w: inteligentnego asystenta kontroli prędkości, awaryjne ostrzeżenie przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu, system do wykrywania innych uczestników ruchu wokół pojazdu, awaryjny sygnał stopu, system automatycznego hamowania awaryjnego przed pojazdami i przeszkodami (od lipca 2024 także przed pieszymi i rowerzystami), rejestrator danych na temat wypadków i innych zdarzeń drogowych. Co bardzo znamienne auta będą tez musiały być wyposażone w instalacje do montażu alkomatów blokujących zapłon.

Czas pokaże, jak owe „gadżety” przełożą się na ceny pojazdów w salonach, ale już niebawem, bo zima już za pasem, będziemy musieli mierzyć się z kontrolami drogowymi na terenie krajów, które będziemy odwiedzać w ramach zimowego szaleństwa. Dlatego przy okazji przypominamy o kilku szczegółach, które mogą nam ułatwić życie.

Zobacz też: Ile można wypić za kierownicą? Na Słowacji musisz być trzeźwy jak niemowlę!

Choć Polska - podobnie jak np. sąsiednia Słowacja czy Niemcy - jest sygnatariuszem Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym i teoretycznie kierowcy, którzy wyjeżdżają z Polski powinni mieć auto wyposażone w te elementy, których obowiązek posiadania nakłada na nich polskie prawo, to w praktyce okazuje się, że za granicą policjanci domagać się potrafią tego, czego wymagają ich miejscowe przepisy.  Dlatego polscy policjanci i specjaliści w dziedzinie transportu radzą, by wybierając się zagranicę zawsze sprawdzić, co trzeba posiadać w samochodzie w kolejnych krajach na trasie naszej podróży. Unikniemy w ten sposób nieprzyjemnych dyskusji z „zagraniczną” drogówką na temat zapisów i interpretacji wspomnianej konwencji.

Dlatego i w tym roku, w przeddzień rozpoczęcia sezonu zimowego przypominamy w co musi być wyposażone auto na Słowacji, w Niemczech czy w Austrii. Zacznijmy od naszych południowych sąsiadów.
Od 15 listopada słowaccy kierowcy muszą używać opon zimowych z bieżnikiem nie mniejszym niż 4 mm. I tak jest do 15 marca. Opony natomiast nie mogą być okolcowane a łańcuchy mogą być używane jedynie wtedy, gdy śnieg czy lód zalegają bezpośrednio na drodze. Na Słowacji warto też mieć kamizelki odblaskowe, które muszą być trzymane w kabinie a nie w bagażniku oraz apteczkę, trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę, komplet żarówek i bezpieczników, klucz do kół i linkę holowniczą.

Dodajmy też, że przy badaniu naszej trzeźwości nie ma miejsce nawet na minimalne odchylenie od wskazania 0,0 promila w wydychanym powietrzu. Podobnie jest zresztą w Czechach i w Rosji.

Przejdźmy do Niemiec. Tu w aucie wystarczy kamizelka odblaskowa tylko dla kierowcy, ale za to w apteczkę pierwszej pomocy muszą być wyposażone wszystkie samochody a w tej bezwzględnie muszą być m.in. nożyczki. W 2010 wprowadzono tu też obowiązek jeżdżenia na oponach zimowych. Dotyczy on pojazdów osobowych, ciężarówek, autobusów i motorów. Przy czym w 2018 roku za opony zimowe uznano jedynie te z odpowiednim symbolem góry i płatku śniegu. Jednocześnie ustawodawcy wprowadzili okres przejściowy i do 30 września 2024 można też jeździć na oponach z symbolem M+S. Kolejna dobra wiadomość jest taka, że opony zimowe wymagane są tak naprawdę jedynie wtedy gdy spadnie śnieg i jest rzeczywiście ślisko.

Zobacz też: No szok! Od dziś można dostać 500 zł mandatu za nietrzymanie rąk na kierownicy?

Dla odmiany, już w Austrii „zimówki” wymagane są od listopada do kwietnia. W tym kraju też musimy mieć w aucie apteczkę, trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę a wszyscy pasażerowie i kierowca w chwili opuszczenia pojazdu na terenie niezabudowanym, drogach szybkiego ruchu lub autostradach muszą mieć na sobie kamizelki odblaskowe. Najwyższe dopuszczalne stężenie alkoholu w trakcie kontroli, to 0,4 promila. Jednak nie dotyczy to kierowców, którzy posiadają prawo jazdy krócej niż dwa lata i kierowców ciężarówek, u których badanie nie może przekroczyć 0,1 promila. W Niemczech dla porównania limit to 0,5 promila w wydychanym powietrzu.

W Szwajcarii musimy pamiętać przede wszystkim o trójkącie ostrzegawczym i jeździe w pasach bezpieczeństwa. Dzieci w wieku do 12 lat i wzroście do 150 cm muszą być przewożone w specjalnych fotelikach lub na podwyższeniach a dodatkowo dzieci do lat 7 nie wolno przewozić na przednich siedzeniach. Dopuszczalne stężenie alkoholu – 0.5 promila w wydychanym powietrzu.

To zaledwie garść niezbędnych informacji dlatego wszystkich, którzy w poszukiwaniu na przykład miejsc do wypoczynku na nartach wyjeżdżać będą za granicę odsyłamy po bardziej szczegółowe informacje do odpowiednich źródeł na stronach internetowych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu